iPhone 6 generacji i jego przekątna, czyli co z tego wynika?

Konkurencyjne portale trąbią o tym, że  prawdopodobnie rozdzielczość iPhone najnowszej generacji jest już znana. Postanowiłem więc przedstawić sytuacji z trochę innej, negatywnej strony.

Ale zacznijmy od początku: Wszystko wyszło na jaw za sprawą symulatora systemu iOS 6, w którym jak byk stoi 640 x 1136. Oznacza to, że ekran będzie dłuższy a jego szerokość nie powinna się zmienić. Ciekawe czy będzie miało to jakiś wpływ na wysokość urządzenia? W końcu masa przestrzeni nad i pod ekranem obecnie się marnuje. Ale przejdźmy w końcu do tych negatywów. Zmiana rozdzielczości z iPhone 3GS (320×480) na iPhone 4 (640×960) wydaje się olbrzymim skokiem. Jednak odbyło się to przy zachowaniu proporcji, a rozdzielczość została zwiększona równo 4 razy. Tutaj sytuacja wygląda inaczej. Zmianie uległy proporcje ekranu i nie da się przeskalować aplikacji tak, żeby nie zostawała masa wolnego miejsca lub grafiki nie wyglądały jak wysoka anorektyczka. Negatywnie odbić to się może także na grach. Przy zmianie na retinę wystarczyło, że za jeden piksel obrazu odpowiadają 4 piksele ekranu. Tutaj nie będzie tak różowo. Mam nadzieję, że Apple rozwiąże ten problem w jakiś sensowny sposób, np. w nieprzystosowanych aplikacjach wciśnie u góry ekranu nikomu niepotrzebny pasek skrótów aby stwarzał pozory. Ale to tylko moje gdybanie. Wszystkiego dowiemy się we wrześniu. Jestem jednak dobrej myśli, iPad ma nieco inny stosunek rozdzielczości niż iPhone i radzi sobie świetnie z wyświetlaniem treści.

Written by: Maciej Bukała

No comments yet.

Leave Your Reply