Kubuntu-mobile, czyli KDE SC na smartfony

Wśród wiadomości na temat nowości w Kubuntu 10.10, notorycznie pomijana jest jedna z nich, a muszę przyznać, że jest to jeden z najciekawszych punktów rozwojowych w Kubuntu. Chodzi mi oczywiście o Kubuntu-mobile, czyli fork tego systemu na smartfony i tablety. Nie można tu mówić oczywiście o finalnym wydaniu, ale przedstawiony przez deweloperów podgląd techniczny tego systemu już wygląda ciekawie i wart jest omówienia.

Jakiś czas temu kolego powiedział mi, że przyszłość informatyki to nie komputery ale właśnie telefony. Dziś już takie stwierdzenie nikogo nie dziwi, ale w czasach kiedy były wypowiadane te słowa, kolorowe wyświetlacze w telefonach były tylko takim bajerem, który niepotrzebnie zżera baterię. Teraz jednak mamy nowy rynek urządzeń mobilnych i wiele firm rozpoczęło specjalizację właśnie w tym segmencie. Także w kwestii systemów operacyjnych trwa w tym sektorze wojna być może jeszcze większa niż na desktopach. Tutaj także Linux znalazł swoją lukę, dzięki której powoli zaczął przenikać do świadomości przeciętnego użytkownika.

Trudno jednak mówić w tym wypadku o prawdziwych Linuksach w telefonie. O ile większość z tych systemów, korzysta z samego jądra Linux to interfejs jest tu zwykle autorski i w znacznej części posiada zamknięty kod co może być przyczyną frustracji prawdziwych Linuksiarzy, którzy nie mają pełnej kontroli nawet nad wyglądem i konfiguracją systemu. To tyle o Androidzie, ale na rynku znajdziemy także inne systemy ze znaczkiem Linuksa. Warto tu wspomnieć choćby o MeeGo, który powoli wchodzi na rynek i obejmuje swym zasięgiem dużą liczbę urządzeń mobilnych. MeeGo jednak średnio sprawdził się na smartfonach i developerzy muszą jeszcze nad nim popracować zanim trafi on na te urządzenia. Zainteresowały się nim natomiast inne dystrybucje, które planują wydać jego specjalne wersje na netbooki i tablety, warto tu wspomnieć o Fedorze i openSUSE (Smeegol).

Meego i Android wyznaczyły jednak pewien trend. Skoro można na urządzeniu mobilnym zainstalować jądro Linux z dodatkowym interfejsem to można także zainstalować każdą dystrybucję linuksową. Trzeba ją tylko zoptymalizować pod konkretny sprzęt i stworzyć interfejs pasujący do małych ekranów urządzeń mobilnych, czyli dobre środowisko graficzne. W tym momencie właśnie taką koncepcją zainteresowali się twórcy Plasmy. Pierwsze projekty powstały niedawno na konferencji Tokamak i już one wywołały gorące zainteresowanie. Plasma-mobile to koncepcja interfejsu opartego na środowisku KDE SC, a zwłaszcza jego podstawowym elemencie czyli Plaźmie. Twórcy zdecydowali się na stworzenie samego interfejsu, a całą resztą, czyli jądro i większość oprogramowania ma dostrczyć deweloper dystrybucji. Oczywiście w tym wypadku mówimy głównie o programach KDE SC ze względu na ich integrację ze środowiskiem. Czyli mamy z typową sytuacją jaką znamy z desktopowych wydań Linuksa i na tej zasadzie powstał właśnie projekt Kubuntu-mobile.

Twórcy Kubuntu przedstawili właśnie wraz z wydaniem Kubuntu 10.10 pierwszą wersję swojego systemu dla smartfonów i tabletów. Oczywiście jest to dopiero koncepcja i służy raczej podglądowi na jakim etapie znajduje się projektowanie nowego interfejsu Plasma-mobile i jak będzie wyglądał w przyszłości. Jest to także ukłon w stronę przeciętnego użytkownika systemu Linux, który teraz łatwo może przetestować nowy system jako Live-CD lub instalując go na komputerze. Kubuntu-mobile posiada wsparcie dla platform opartych na procesorach Intel i ARM. Obrazy ISO systemu można pobrać ze strony:

http://cdimage.ubuntu.com/kubuntu-mobile/releases/10.10/release/

Jako fan Kubuntu i KDE SC nie przepuściłem okazji, żeby go oczywiście bliżej przetestować. Oczywiście to dość trudne zadanie bo tak wczesny okres prac nad dystrybucją obciążony jest wieloma błędami, które często mogą doprowadzić do zawieszenia się całego systemu. Jednak cierpliwość jest matką cnót, więc pokrótce dane było mi się przyjrzeć jakie nowe pomysły zalęgły się w głowach twórców Plasmy.

Tak częste przytaczanie słowa Plasma w tekście nie jest żadnym zbiegiem okoliczności. W największym stopniu cały interfejs opiera się na Plaźmie i jej plasmoidach. Osoby nie lubiące plasmoidów będą zaskoczone – tu właśnie plasmoidy będą zastępstwem dla standardowych aplikacji. Kilka programów znajdziemy zresztą w Kubuntu-mobile. Są to Rekonq, kilka gier z pakietu kdegames, kilka narzędzi systemowych i Gwenview jako zastępstwo dla Dolphina jeśli chodzi o przeglądanie naszych zasobów (tu by się pewnie lepiej sprawiła Plasma Media Center, ale projekt znajduje się jeszcze na wczesnym etapie tworzenia). Inne programy można zresztą doinstalować z repozytorium Kubuntu. Deweloperzy nie przedstawili zresztą żadnej ciekawej koncepcji jeśli idzie o uruchamianie takich programów (brak panela) przez co nawet dodanie któregoś z widgetów menu staje się uciążliwe.

I tu właśnie z pomocą przychodzą plasmoidy. W gruncie rzeczy właśnie w tej wersji interfejsu przedstawiona jest najlepsza koncepcja ich wykorzystania na pulpicie. W KDE SC mamy już dostępne takie ciekawe projekty jak przeglądarka internetowa, plasmoidy do microbloggingu, komunikacji ze społecznością open-desktop i wiele innych, będących w jakimś ograniczonym stopniu zamiennikami programów w swojej kategorii. Twórcy plasma-mobile dodali też kilka nowych, z których warto wymienić listę kontaktów mailowych zintegrowaną z mini klientem pocztowym, który zresztą jeszcze nie działa, ale faktem jest, że skorzystają na tym także użytkownicy desktopów.

Plasma-mobile podzielona jest na pięć pulpitów. Cztery z nich to właśnie kontenery na widgety posegregowane tematycznie, choć tu nie ma reguły i można dodawać dowolne plasmoidy na którykolwiek pulpit. Piąty ekran to klawiatura telefoniczna, dzięki której będziemy mogli skożystać z tej funkcji smartfonów. Przenoszenie pomiędzy ekranami odbywa się za pomocą stylizowanego docka. na górze ekranu mamy jeszcze dostępny tray systemowy przeniesiony z desktopowej edycji plasmy. I właściwie to wszystko co w tej chwili można powiedzieć o tym projekcie. Prawdopodobnie dużo w nim jeszcze zmienione i tu liczę na dużą pomysłowość deweloperów. Pamiętam jeszcze jak wyglądały pierwsze koncepcje plasma-netbook, a jaki był jego ostateczny kształt. Pewne jest na pewno, że całość będzie zmierzać w kierunku zastąpienia aplikacji plasmoidami. Jeśli chodzi o programy to tu też jest dość szeroki wybór w kategorii Qt w specjalnych wydaniach dla Maemo i MeeGo (min. Marble Globe, KOffice i inn.). Według mnie wypadałoby popracować przede wszystkim nad zarządzaniem plasmoidami, ale w tym kierunku już wiele zrobiono np. poprzez dodanie menedżera dodawania nowych elementów interfejsu. Jeśli mógłbym coś zasugerować to świetnie w takiej koncepcji sprawiła by się koncepcja Półek znana z takich środowisk jak E17 i przypisanych do krawędzi ekranu.

Kubuntu-mobile i jego graficznej powłoce plasma-mobile będę się jeszcze przyglądał i nie omieszkam dać znać na łamach bloga o zmianach w tym temacie. Na razie zapraszam was przetestowania samemu co będzie nam oddane do użytku w przyszłości.

Wpis pochodzi z http://konqiklub.ubucentrum.net Został przygotowany przez: Greg Koval. Wpis umieszczony za zgodą autora.

Written by: Maciej Bukała

No comments yet.

Leave Your Reply