Microsoft Lumia 640, czyli dobrze zrobiony smartfon

Platforma Windows Phone się rozrasta i co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Głównym powodem dla którego warto wierzyć w mocny rozwój marki jest przejęcie najpopularniejszej serii telefonów z Windowsem na pokładzie przez samego producenta owych systemów. Microsoft ma wszystko czego potrzebuje do zbudowania potężnej smartfonowej marki, bo jak wiadomo WP dotychczas stanowił mały udział w rynku, aczkolwiek myślę, że już niedługo się to zmieni. A dlaczego? Tego dowiecie się z poniższej recenzji, zapraszam do lektury :)

 Pudełko i zestaw

Jeśli chodzi o zestaw sprzedażowy to zaryzykowałbym stwierdzenie, iż jest tu po prostu klasycznie. Pudełeczko, w którym dostajemy 640-tkę nie odbiega absolutnie od poprzednich modeli Lumia. Oczywiście na pudełku znajdziemy oznaczenia Microsoft, itd, ale poza tym nic się nie zmienia. Natomiast jeśli chodzi o wnętrze, to oprócz telefonu i baterii dostajemy również osobną ładowarkę (bez łączenia z kablem USB) i sporo papierków. Zatem nie ma tutaj nic, co by nas mogło w jakimś stopniu zadziwić. Być może niektórym użytkownikom będzie brakowało słuchawek, aczkolwiek doskonale wiadomo, że w 99% przypadków zestawowe „pchełki” są po prostu kiepskie. A co do kabla microUSB – to już chyba każdy ma w domu.

Pierwsze wrażenia

To już moje kolejne podejście do Windows Phone i serii Lumia. Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ zawsze było coś, co skutecznie mnie odpychało od jakiejkolwiek Lumii na WP. Teraz nieco się zmieniło, ale o tym później. Po wyciągnięciu telefonu z pudełka odniosłem niezwykle pozytywne wrażenia.

DSC_0908

Na pierwszy ogień idzie obudowa. Moja wersja kolorystyczna jest niebieska, ale oprócz niej możemy sobie wybrać 3 inne: biały, czarny oraz pomarańczowy. Szczerze mówiąc z reguły byłem przeciwny kolorowym telefonom, aczkolwiek niebieska 640-tka wygląda na prawdę dobrze, nawet moi znajomi zwracali uwagę na jej design.

 DSC_0910

Trzeba przyznać, że jeśli zdecydujemy się na niebieską lub pomarańczową obudowę, będzie ona przyciągała wzrok. O jakości wykonania i nieco więcej o obudowie powiem w następnym akapicie, a teraz skupie się jeszcze nieco na ergonomii użytkowania. Otóż tytułowy model waży 145g, a jego przekątna ekranu to 5″. Wymiary według mnie są idealne, Lumia świetnie leży w dłoni i nawet pomimo dużych ramek dookoła ekranu nie odczuwamy dyskomfortu. Zgodzę się, jeszcze lepiej by było jakby czarne ramki zostały nieco pomniejszone, aczkolwiek w dalszym ciągu jest bardzo dobrze. Zatem jak sami widzicie, pierwsze wrażenie jest mocno pozytywne.

Obudowa i jakość wykonania

O wersjach kolorystycznych napisałem już akapit wyżej, więc nie będę się nad nimi dłużej rozwodził. Przejdźmy do konkretów. Testowana przeze mnie Lumia ma następujące wymiary 14.1 x 72.2 x 8.85. Po przeczytaniu ich wydawać by się mogło, że 640tka to kawał klocka, aczkolwiek delikatne wyprofilowanie obudowy niweluje spodziewany efekt, przez co trzymanie Lumii i obsługa jej nawet jedną ręką jest całkiem wygodna (O ile tak jak ja masz duże dłonie:)). Co do rozmieszczenia elementów na obudowie. Oczywiście z przodu mamy 5″ ekran, 0,9 Mpix kamerkę, logo Microsoft, głośnik do rozmów i malutki mikrofon na dole ekranu. Z tyłu 8 Mpix aparat z diodą LED, centralnie umieszczone logo i nieco dziwnie wyglądający głośnik zewnętrzny.

DSC_0904

Jego otwór jest niezwykle mały, przez co łatwo go zatkać, gdy odłożymy nasz telefon na „pleckach”, aczkolwiek jego umiejscowienie niemal zupełnie wyklucza ryzyko zatykania go podczas użytkowania Lumii. Zatem w ogólnym rozrachunku jest całkiem okej. Reszta elementów jak na tą serię została umieszczona klasycznie. Góra – złącze jack, dół – port micro USB, prawa strona – klawisze głośności oraz przycisk włączania i odblokowywania telefonu. (patrz pierwsze zdjęcie)

 DSC_0909

Lewa strona jest zupełnie pusta. Czegoś brakuje? No tak! Slotów! O dziwo, producent to przemyślał i nie dość, że dostajemy wymienną baterię, to sloty zostały umieszczone pod pokrywą baterii. Niezmiernie cieszy fakt, że nawet pomimo zdejmowanej pokrywy baterii 640-tka jest genialnie spasowana i nawet przy mocnym ściskaniu obudowy nie dostrzeżemy żadnych trzasków. Według mnie Microsoft zasłużył na wielki plus za świetne wykonanie urządzenia. Uwierzcie mi, telefon na żywo wygląda na dużo droższego niż w rzeczywistości jest.

Ekran, czyli jest dobrze

W skrócie, IPS,5 cali, rozdzielczość 720p. Suche informacje napawają nie małym optymizmem i w rzeczywistości również tak jest. Ja osobiście przesiadłem się na Lumię 640 z „cukierkowego” AMOLED-a, a i tak nie odczuwałem żadnego dyskomfortu. W bezpośrednim porównaniu IPS wypada dosłownie blado przy ekranach o lepszym nasyceniu barw, ale należy pamiętać, że technologia IPS jest bardzo zbliżona do prawdziwych kolorów.

  DSC_0911

Ja osobiście uważam, że jeśli w telefonie został zamontowany dobry wyświetlacz (technologia wykonania nie gra roli, ale rozdzielczość już tak) to oko bez problemu się do niego dostosuje. Dlatego też z przyjemnością korzystam z panelu dotykowego testowanej przeze mnie Lumii. Oprócz niezłych parametrów warto również zwrócić uwagę na perfekcyjną reakcję na dotyk oraz bardzo dobre kąty widzenia. To z mojej strony tyle jeśli mowa o ekranie.

Interfejs i małe smaczki

Nad samym systemem rozwodził się nie będę, nie jest on nowy, ani mało znany. Niemal każdy decydujący się na zakup tego telefonu coś na temat wyglądu Windowsa wiedział będzie. Natomiast jeśli będzie inaczej, to w skrócie ujmę to tak. System składa się z trzech głównych elementów. Pierwszy to pulpit, oczywiście są na nim podstawowe informacje, itd. Następnie „kafelki”, czyli szybki dostęp do potrzebnych nam funkcji za pomocą uprzednio dodanych i skonfigurowanych kafelków. Niestety nie możemy mieć każdego kafelka w innym kolorze, natomiast możemy sobie wybrać jeden z kilkunastu dostępnych, bądź też wrzucić jako ich tło dowolne zdjęcie. Do tego możemy sobie zmieniać wielkość kafelków według kilku możliwych rozmiarów. Ostatni element to lista wszystkich aplikacji, która wyświetla się po przesunięciu ekranu kafelkowego. Oprócz tego mamy takie ułatwienia jak rozwijana górna belka, która umożliwia włączenie podstawowych funkcji telefonu, oraz pozwala na szybkie przejście do ustawień. Tam też ustawiamy sobie cały system pod siebie (dźwięki, głośność, tryb sieci, itd.), aczkolwiek nie ma sensu opisywania tego, ponieważ każdy bezproblemowo w tym się odnajdzie. Tak w wielkim skrócie można opisać system Windows Phone 8.1.

       wp_ss_20150615_0001  wp_ss_20150615_0002 wp_ss_20150615_0012

Małe smaczki związane z telefonem to nic innego jak dodane od producenta aplikacje. Mamy ich tutaj na prawdę sporo, zaczynając na Czujniku danych oraz pamięci, poprzez „Zdrowie i fitness” oraz mapach Here Drive + Here Maps kończąc na Pogodzie i ostatnich notowaniach giełdowych. Zatem wgranych aplikacji jest tak dużo, że absolutnie niczego nie powinno nam braknąć. Jeśli oczywiście zajdzie potrzeba zainstalowania konkretnej appki, to możemy ją pobrać ze Sklepu Windows. Obsługa wszystkich wymienionych przeze mnie programów jest niezwykle intuicyjna, zatem nie powinno być problemu z dostosowaniem jakiejkolwiek z nich. Oczywiście jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś bardziej konkretnie na temat systemu to piszcie komentarze, a na pewno na nie odpowiem.

      wp_ss_20150615_0003 wp_ss_20150615_0006 wp_ss_20150615_0007

Zasięg i jakość połączeń

Podczas kilkunastodniowych testów Lumii 640, telefon ani razu nie zgubił zasięgu. Utrzymywał 2 kreski nawet w miejscach, gdzie inne telefony nie dawały rady. Jedynym mankamentem jaki zauważyłem był problem z dodzwonieniem się do mnie. Pomimo tego, że cały czas miałem zasięg, moi znajomi łączyli się z pocztą głosową. Była to niezwykle irytująca sprawa, która wydaje mi się być winą wadliwego oprogramowania. Ponieważ w innych telefonach problem ten nie występował. Mam nadzieję, że najbliższa aktualizacja poprawi sytuację. Natomiast jeśli chodzi o jakość połączeń to stoi ona na bardzo wysokim poziomie. Naszego rozmówcę słyszymy wyraźne i głośno. Bezproblemowo można odbywać rozmowy podczas przechadzki po mieście. Również mikrofon i redukcja szumów sprawują się satysfakcjonująco.

wp_ss_20150615_0010

Wiadomości i e-mail

Pisanie tekstów na 5″ ekranie jest bardzo wygodne. Do tego klawiatura zajmuje prawie połowę ekranu, przez co przyzwyczajenie do niej zajmuje mało czasu. Aplikacja do obsługi SMS jest niezwykle prosta i oprócz podstawowych funkcji nie oferuje niczego więcej. Dzięki temu łatwo ją ogarnąć i obsługa wiadomości SMS na 640-tce nikomu nie powinna sprawić kłopotu.

Podobnie sprawa wygląda z E-mailem, aczkolwiek aplikacja do jego obsługi jest co najwyżej przeciętna. Dołączenie do wiadomości kilku załączników graniczy z cudem, ponieważ appka jest mało stabilna, a do tego ciężko się w niej połapać. Jeśli dość często używacie internetowej poczty, to polecam rozejrzeć się po Sklepie Windows za czymś bardziej konkretnym :)

wp_ss_20150615_0009

Aparat i kamera

Jak za tą cenę – bajka. 8 Mpix aparat jest w stanie wykonać bardzo dobre zdjęcia. Mają one niezłe nasycenie kolorów, a do tego AutoFocus działa precyzyjnie i bardzo szybko. Nawet w warunkach o niedostatecznym naświetleniu dzielna Lumia daje sobie radę i nie jakość zdjęć nie powinna rozczarowywać. Podstawowa aplikacja kamery umożliwia dostęp do najdalszych zakątków naszego obiektywu. Możemy ustawić światłoczułość, ekspozycję, kontrast, balans bieli, itd. Jest tego całkiem sporo i jeśli tylko ktoś będzie mógł poświęcić chwilę na ręczne ustawianie aparatu, to może mu to pomóc w wykonaniu jeszcze lepszego zdjęcia. A to jeszcze nie wszystko. Producent również dodaje kilka aplikacji, które odpowiadają za fotografowanie, bądź też układanie naszych zdjęć w logiczną całość. Już prostuje o czym mowa. Do robienia zdjęć przednią kamerką Microsoft dorzuca aplikację Lumia Selfie, ma ona nieco inne możliwości ustawień niż ta, o której mówiłem poprzednio, aczkolwiek również możemy się nieco pobawić. Po zrobionym selfie appka pozwala na dowolne wykadrowanie zdjęcia, bądź też zamienienie zdjęcia stronami. W końcu czego nie robi się, żeby nasze zdjęcie było jak najbardziej korzystne. Oprócz tego mamy możliwość pobrania dodatkowych obiektywów, które są po prostu filtrami. Mamy również dorzucone od producenta takie aplikacje jak Lumia Moments, Lumia Kinograf, czy też Lumia Storyteller. Wszystkie 3 z nich służą do odpowiedniego segregowania naszych zdjęć. Przykładowo, jeśli zrobiliśmy zdjęcia w Warszawie 18 maja, to wszystkie zdjęcia z tego dnia będą wrzucone w jeden folder. Poprawia to organizację naszych zdjęć a do tego całkiem nieźle wygląda. To jeden z przykładów zastosowania tych programów, ale jest ich nieco więcej. Moją uwagę zwróciła również Lumia Kreatywne Studio, które pozwala pobawić się kadrowaniem, barwami i innymi rzeczami, które pomogą w reedycji wykonanego zdjęcia.

wp_ss_20150615_0008

Kamera nagrywa filmy w rozdzielczości 1080p i 30 klatkach na sekundę. Poza możliwością zmieniania rozdziałki filmów nie mamy tutaj zbyt dużo opcji, aczkolwiek nie jest to przecież flagowy smartfon. Jakość filmów i nagrywanego dźwięku stoi na dobrym poziomie, chociaż zauważyłem problemy z wyostrzaniem się kadru. Jeśli jesteśmy w zacienionym miejscu, to 640-tka potrzebuje sporo czasu, żeby dobrze wszystko ustawić. Jednak poza tym małym mankamentem nie mam innych zastrzeżeń. Jak wspomniałem na początku akapitu, w tej cenie taka jakość obiektywu jest co najmniej satysfakcjonująca.

Przykładowe zdjęcia z aparatu

  WP_20150607_18_28_33_Pro WP_20150604_12_16_54_Pro

  WP_20150610_18_36_06_Pro WP_20150607_16_24_42_Pro

Multimedia

Obsługa multimediów na Lumii 640 należy do wygodnych. Wszystko za sprawą 5″ ekranu. Pozwala on bezproblemowo zarządzać naszymi multimediami. Naszą muzykę przyjdzie nam obsługiwać za pomocą wbudowanej aplikacji od Microsoftu, która po prostu spełnia swoją funkcję. Nie mamy tutaj zbyt dużo ustawień do wyboru, dlatego też na próżno szukać equalizera, czy też jakiś podobnych muzykozmiennych opcji :). Również po wyjęciu telefonu z pudełka mamy wgraną aplikację Spotify oraz MixRadio. Obie działają w bardzo podobny sposób. Umożliwiają słuchanie muzyki poprzez stream. Jakość odtwarzanej muzyki na głośniku jest zadowalająca. Jest dość głośno i wyraźne, dopiero przy dobiciu do ostatnich poziomów głośności dźwięk wydobywający się z zewnętrznego glośnika jest mocno zniekształcony. Podobnie sprawa wygląda na słuchawkach. Po prostu lepiej sobie posłuchać muzyki na ustawieniu 22/30 niż na maksymalnym poziomie. Oczywiście dźwięk na słuchawkach zależy od jakości słuchawek dlatego też ja zaznaczam, że odsłuch był na pchełkowych Panasonicach HJE 125 oraz AKG K518 DJ.

wp_ss_20150612_0001

O organizacji zdjęć i filmów mówiłem już akapit wcześniej, więc nie będę się nad tym ponownie rozwodził, a skupie się na ważniejszych rzeczach. Microsoft fabrycznie wgrywa do swojego urządzenia mobilny pakiet Office, który umożliwia otwieranie i edytowanie wspieranych plików. Oprócz tego dostajemy również chmurę OneDrive, która genialnie współpracuje gdy nasz komputer działa na systemie 8.1. Synchronizacja jest błyskawiczna i nasze zdjęcia/filmy/pliki niemal od razu znajdują się na PC. Poza tym dostajemy 3 aplikacje dotyczące nawigowania. Pierwsza z nich Here Drive+, to nic innego jak nawigacja samochodowa. Szczerze mówiąc jest intuicyjna, aczkolwiek dość sporo kłopotów sprawiło mi ustawianie trasy. Navi często prowadziła mnie tak jak ona chciała, a nie tak jak powinna. Ostatnio wracając przez dobrze znany mi rejon postanowiłem zdać się na nią i zobaczyć co ona wymyśli. Skończyło się na 5 kilometrach przejechanych po szutrze i ogromnie zszarganych nerwach. Oczywiście nie jest to reguła, może źle trafiłem, ale generalnie korzystałem z niej około 10 razy i tylko w 5 przypadkach od razu obliczyła najwygodniejszą i najbliższą trasę. Ja oczywiście korzystałem z mapy w trybie On-Line, ale jak wiadomo mapy Here mogą działać bez połączenia z internetem. Wielki plus! Kolejna aplikacja cyzli Mapy Here pokazują co ciekawego znajduje się w okół nas i zdecydowanie bardziej skierowane są na ruch pieszy. Ostatnia z aplikacji nazywa się „Mapy” i mamy tutaj coś na rodzaj Google Earth. Czyli wyświetla nam się mapa świata i możemy sobie ją przeglądać, bądź też wytyczyć interesującą nas trasę. Jak widać aplikacji do nawigowania jest sporo i producentowi należy się za to pochwala. Na koniec zostawiłem dwie aplikacje MSN, czyli „Kuchnia” oraz „Pogoda”. Pierwsza z nich łączy się z serwisem kulinarnym platformy MSN i pokazuje na ekranie naszego telefonu niezwykle apetyczne posiłki wraz z dokładnymi przepisami i opinią użytkowników. Druga aplikacja to nic innego jak prognoza pogody, która ma dużo ciekawych. funkcji, ponieważ oprócz temperatury możemy sobie zobaczyć mapę pogody, prognozę godzinową, prognozę długoterminową, itd.

Nadszedł czas na parę słów o grach i wydajności telefonu. Otóż Snapdragon 400 + 1 GB RAM + Adreno 305 jest sprawdzonym układem, a to pozwoliło świetnie zoptymalizować urządzenie. Przez ponad 2 tygodnie testów Lumia 640 zawiesiła się tylko raz, na szczęście z racji wyjmowanej baterii szybko rozwiązałem problem. Poza tym nawet nie ma mowy o jakichkolwiek zwolnieniach w interfejsie urządzenia. Sprawa wygląda podobnie z grami. Oczywiście układ ten pomimo tego, że jest dość mocny nie jest w stanie odpalić najbardziej wymagających gier. Absolutnie nie znaczy to, że jesteśmy skazani na granie w proste gry 2D! Asphalt Overdrive czy też inne dość wymagające gry Gameloftu działają na 640-tce bez żadnego problemu. Dopiero przy tak rozbudowanej produkcji jak GTA San Andreas Lumia przestaje dawać radę. Na uwagę zasługuje również to, że nawet po godzinie grania telefon się nie grzeje i nie parzy w dłonie :)

Internet

Producent do przeglądania internetu dorzuca nam Internet Explorer, działa on po prostu przyzwoicie i nic więcej na jego temat nie mogę powiedzieć. Ma parę przydatnych funkcji, a do tego jest w stanie mocno kompresować strony przez co nasz pakiet internetu nie będzie się zbyt szybko uszczuplał. Niestety to tyle z plusów, aplikacja ta jak dla mnie jest bardzo mało intuicyjna i po prostu niewygodna w użyciu. Ja zawsze przy przeglądaniu internetu mam otwarte sporo kart i potrzebuję sprawnego przełączania się między nimi, tutaj jest to po prostu katastrofą. Na szczęście można się ratować aplikacjami zewnętrznymi takimi jak Opera czy też UC Browser. Według mnie obie z nich lepiej spełniają funkcję przeglądarki niż IE.

Przydatną aplikacją, która dość mocno wiąże się z obsługą internetu jest czujnik danych. Jest to po prostu licnzik użycia danych, który możemy ustawić na konkretny rozmiar pakietu, aby appka zainformowała nas, gdy będziemy się zbliżać do końca. Poza tym mamy dokładnie podzielone, która aplikacja ile dokładnie zabiera z naszego pakietu, przez co łatwo możemy go kontrolować.

Na koniec akapitu zostawiłem szybkość internetu. Otóż moduł LTE łapie sygnał bardzo dobrze, a prędkość wyświetlania stron jest błyskawiczna. Natomiast karta WiFi w telefonie ma na prawdę satysfakcjonującą moc. W miejscach gdzie LG  Nexus 4 tracił zasięg sieci bezprzewodowej, Lumia 640 utrzymywała co najmniej jedną kreskę. Zatem jeśli chodzi o obsługę internetu na testowanym telefonie, to śmiem twierdzić, że wszystko jest świetne poza wbudowaną przeglądarką.

Bateria

Zanim zacznę opisywać ile wytrzymuje bateria, to najpierw przybliżę Wam mój cykl użytkowania. Około 1,5 godziny rozmów dziennie, 100 SMS, kilka maili, cały czas włączony transfer danych + synchronizacja, jasność ekranu automatyczna, około godziny Spotify, bądź muzyki i od czasu do czasu GPS. Przy takim użytkowaniu telefon bez problemu wytrzymywał dwa dni. Według mnie wynik jest niezwykle dobry. Wiadomo, jeśli dołożymy do tego jeszcze jakąś gierkę i jakieś dodatkowe aplikacje, to bateria zniknie znacznie szybciej, aczkolwiek 2 dni przy moim użytkowaniu wydają mi się bardzo zadowalającym wynikiem. Jednak nie ma się co dziwić, w końcu bateria ma aż 2,500 mAh. Do tego optymalizacja telefonów na platformie Windows Phone 8.1 pod kątem zużycia baterii jest znakomita.

Podsumowanie

Podsumowując. Lumia 640 to bardzo udany telefon i każðy kto akceptuje system Windows Phone 8.1 będzie z niego zadowolony. Aparat, multimedia, jakość połączeń, wykonanie, ekran to tylko kilka z plusów tego telefonu. Do tego warto zwrócić uwagę na to, że telefon ten występuje również w wersji Dual SIM, oraz powiększonej wersji – XL (5,7″). Zatem nie dość, że jest to udany model, to jeszcze występuje w kilku wariantach. Ja osobiście uważam, że zarówno w ofercie sieci PLUS jak i na wolnym rynku ciężko jest znaleźć tak dobry telefon w tak przystępnej cenie. W mojej ocenie zasłużyła ona na notę 9/10.

Written by: Radosław Dominiak

W redakcji PlusBloga od ponad 2 lat. Uwielbia absolutnie wszystko co ma mobilny system na pokładzie i często poświęca temu zbyt dużo czasu niż powinien. Za wzór dobrze prowadzonej firmy w branży technologicznej uważa Apple. Oprócz technologii wielki miłośnik motoryzacji, podróży, muzyki, sportu i dobrych filmów.

No comments yet.

Leave Your Reply