Samsung oraz Asus chcą walczyć przemyślanymi rozwiązaniami i jakością

Drażni was, jak chcecie kupić konkretny telefon za konkretne pieniądze, a okazuje się, że jakością materiałów i wzornictwem przegrywa z kretesem ze zwykłą mydelniczką? Chcecie wreszcie czegoś, czego nie tylko da się używać, ale i daje przyjemność z użytkowania? Asus i Samsung chcą wam pomóc.




Premierowy Zenfone 2 od Asusa czy też wywracające myślenie o Samsungu do góry nogami modele z serii E i A są przykładami na to, że wreszcie nadchodzą czasy coraz bardziej przemyślanych modeli.

O reszcie urządzeń zaprezentowanych na tegorocznych targach CES opowiem w osobnym podsumowaniu. Na razie powiem tylko tyle, że całościowo tegoroczna edycja rozczarowała, ale parę perełek się pojawiło.

Na szczęście, również i poza targami w stolicy hazardu, pojawiają się urządzenia naprawdę ciekawe i prezentujące powiew świeżości. A także i bardzo cieszący mnie trend: dużo poważniejsze podejście do jakości urządzeń i wzornictwa.

Cyferki przestały już robić na klientach wielkie wrażenie. Okres początkowej fascynacji minął, a pojawiły się głosy, że taki Samsung – skądinąd znany z tego, że lubił ładować potężne podzespoły do niekiedy dyskusyjnej jakości obudów – potrzebuje resetu.

I chyba on nastąpił.

Bo jakże inaczej można wytłumaczyć spadki sprzedaży koreańskiego producenta? Modele z serii A to coś nowego w ofercie Samsunga i wprowadzają zupełnie odmienny styl.

samsungasusjakosc_1

Wreszcie te urządzenia są naprawdę stylowe! Nie to, co armia klonów-mydelniczek. Ciekawe kolory, metal w obudowie, przypominająca S2 kanciastość… I co ważne – nie widzę inspiracji konkurencyjnymi urządzeniami. Samsung wypracował własny styl. Samsung wypracował JAKIŚ styl. Świat się kończy.

Wcale bym się nie zdziwił, gdyby to była najpopularniejsza linia urządzeń Samsunga. Oczywiście poza flagowymi Galaxy S.
Koreańska drużyna A, czyli A3, A5 i niedostępny na Starym Kontynencie A7 to urządzenia ze średnio-wyższej półki, które mają zastąpić wycofaną (nie wiadomo czemu) Galaxy Alphę. Ciut niżej pod flagowcami. Podobnie jak seria E, która różni się materiałami. Zamiast metalu zastosowano tam poliwęglan.

Samsung próbuje przedefiniować swoje portfolio smartfonów. Powiem krótko – jeśli tak ma wyglądać większość jego oferty, to jak najbardziej jestem na tak.

samsungasusjakosc_2

Również Asus chce włączyć się do walki o swój kawałek tortu. Flagowy Asus Zenfone 2 to sygnał, że tajwański producent wchodzi all-in. Najbogatsza wersja z czterordzeniowym procesorem Intela, 4 GB RAMu i 5,5” ekranem Full HD ma konkurować nie tylko specyfikacją ale i przede wszystkim – ceną. Tańsza wersja z 2 GB RAMu i ekranem Full HD (jest też wersja z ekranem HD i np. 1 GB RAMu) ma kosztować 199 dolarów. Czyli w Polsce poniżej 1000 złotych – istotny argument do zakupu Zenfone’a 2, jeśli ktoś chce wybrać budżetową opcję.

W ogóle seria ZenFone wyrasta powoli na wiodącą linię Asusa – i na coś, co wreszcie pozwoli skojarzyć tego producenta z telefonami komórkowymi. Samsung ma Galaxy S, Sony ma Xperie z serii Z czy M/L, LG serię L, a Asus Zenfony, które oferują mocną specyfikację i charakterystyczne wzornictwo w bardzo przystępnej cenie. Tanie androidowe phablety – niekoniecznie z Qualcommem, ważne że są te 2 czy 4 rdzenie, mogą być od Intela – to kategoria dosyć nowa, w której nie ma aż tak dużej konkurencji: HTC (droższe) i nieco mniej renomowani producenci.

Taka trochę namiastka niedostępnych oficjalnie w Polsce „flagship-killerów”, które trzeba ściągać z Państwa Środka.

samsungasusjakosc_3

Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że cyferki powoli przestają mieć znaczenie.
Dochodzimy powoli do pułapu, w którym raczej ciężko znaleźć korzyści z 8 GB RAMu zamiast 4 czy też QHD zamiast Full HD na 5 calach.

Detroit Pistons going to work. Nudni. Przewidywalni. Mało efektowni. Skuteczni przeciwko naszpikowanemu gwiazdami Dream Teamowi z wielkiego, pełnego blichtru Los Angeles. Finały 2004.

Wygrane.

Można jednak obniżyć ceny i upowszechnić zarezerwowane do tej pory tylko dla high-endów rozwiązania – jak Asus – lub walczyć na jakość materiałów i wzornictwo, jak Samsung.
Obie ścieżki są równie dobre, równie pożądane przez konsumentów i przede wszystkim zdrowe dla rynku, na którym będzie się coraz bardziej liczyć nie „technoswag”, tylko jakość. Nie dlatego, że nagle wszyscy poszli po rozum do głowy, tylko dlatego, że innego wyboru po prostu nie będzie.

Co nie zmienia faktu, że mnie to absolutnie nie przeszkadza.





Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

2 komentarze Added

Join Discussion
  1. Pingback: Co dzieje się w Vegas, zostaje w Vegas | Plus Blog 11-01-2015

    […] „zwykła” wersja Zenfone’a, ale o niej już napisałem w osobnym wpisie -> link tutaj. Szalenie ciekawy model, który może być killerem w swojej klasie […]

  2. Pingback: Koreańska drużyna A – w jakiej cenie i dla kogo? | Plus Blog 15-01-2015

    […] jak pisałem we wcześniejszym wpisie, nawet bez spadających cen nowe Galaxy mają… prawie wszystko, by odnieść […]

Leave Your Reply