Sony idzie w high-end? Wie co robi

Jest takie jedno bardzo znane powiedzenie, mówiące, że jeśli coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Dlatego pewne firmy wycofują się z produkcji różnych rzeczy. Ostatnio np. laptopów (Samsung). Teraz Sony chce zrobić nieco inaczej – oferować smartfony tylko z najwyższej półki. I wiecie co? Ma rację.




Przykładów jest kilka. Przede wszystkim: Huawei i Nokia (ta druga może troszkę mniej, ale o tym za chwilę).

Huawei. W Polsce najpierw znany z taniego modelu U8500, udostępnianego niegdyś w Play. Jednym słowem: porażka. Jeszcze wcześniej, już w Plusie, były telefony pod marką Plusfon. Też produkowane przez Huawei, ale to akurat mało kogo obchodziło.

O Huawei zaczęło się mówić dopiero po serii high-endowych smartfonów. OK – było po drodze kilka udanych i popularnych modeli z niższych półek – Honor, Y530, Y300 czy W1 z Windows Phone. Ale to właśnie o najmocniejszych modelach mówi się najwięcejP1, G6, P6, P7 czy niedawno zaprezentowany phablet Ascend Mate 7.

Z Nokią sprawa jest o tyle inna, że dotyczy innego systemu.

W każdym razie wyglądało to podobnie. Flagowe Lumie? A kto się tym przejmuje. Lumia 520? Widzę ją przeciętnie u co czwartego znajomego.

sonyhighend_3

Co łączy oba te przykłady?

  1. Czymś się te popularne urządzenia wyróżniają
  2. Producenci nie pchają się niepotrzebnie w segment, gdzie wygrać się nie da

I chyba właśnie w tą stronę chce pójść Sony.

Rozmawiałem na ten temat z Radkiem. I on powiedział następująco. Dosłownie tak:

“Serio? Przecież T3 i M2 to dobre telefony”.

Jawohl. To prawda.
Tylko chodzi o to, że w tej półce jest już oooooogromna konkurencja.

LG: trzecia generacja serii L, która bardzo dobrze kojarzy się konsumentom, G2 Mini, Fino, Bello. Samsung i jego kolejne klony – ale zawsze sprawdzone i pod znaną marką. Smartfony Sony? Surowy design (to niekoniecznie wada, ale kwestia dyskusyjna) i “ekrany słabsze od konkurencji”. Więc?

sonyhighend_1

Nie odkryję Ameryki stwierdzeniem, że w high-endowej półce też jest konkurencja. Ale przewag jest już znacznie więcej. Przewag – rzeczy unikalnych, definiujących styl Sony, niedostępnych nigdzie indziej.

Przykłady? Z3 Compact – sam pomysł na high-endowe podzespoły w małej obudowie. Nie ma tego nigdzie.

Bryła unibody pokryta szkłem. Design przypominający iPhone’a. To może ciut naciągane, ale to też jest bardzo ważna sprawa. Design flagowych Sony wzbudza już sporo przyjemniejsze skojarzenia niż low-endowych urządzeń i to też jest przewaga.

Także ten ruch naprawdę nie jest głupi.*

* – tylko trzeba go odpowiednio przemyśleć.

sonyhighend_4

Dział mobilny Sony cały czas przynosi straty. Może właśnie przez słabsze urządzenia, które giną w tłumie urządzeń rodem z Korei. Jednak naprawdę wątpię w to, że nagłe przestawienie się na wyłącznie high-endy błyskawicznie uzdrowi Sony.

Przede wszystkim: w jakiś sposób trzeba zalety swoich produktów przekazać. A z tym jest u Sony… różnie. No i dział urządzeń mobilnych dalej przynosi straty.

Generalnie z marketingiem poza Samsungiem i Apple reszta radzi sobie słabo.

Samsung, Apple -> wieeeeeeeeeeelka dziura -> reszta.

Przy czym te dwie firmy może w swoich materiałach nie wynoszą się na szczyty wyrafinowania, ale przynajmniej jest o nich głośno. A reklamy zapadają w pamięć. Wall Huggers, iPad i ołówek…. a Sony dalej oblewa telefony wodą w zwolnionym tempie. Mało kto się wyróżnia w tej kwestii. I dlatego, choć układ sił na rynku nie jest z betonu, sytuacja wygląda jak wygląda.

Piotr Kraśko approves. Albo wybierasz Samsunga albo Apple. Na tym polega wolny wybór.

sonyhighend_5

Shaquille O’Neal powiedział kiedyś o sobie tak: “To, że nie trafiam rzutów wolnych to tylko sposób, w jaki Bóg mówi mi, że nikt nie jest idealny. Gdybym trafiał jeszcze osobiste – to by było nie w porządku.”

Fakt, Shaq był genialny. Jak widać – nie we wszystkim, bo tak się nie da.

Tylko Larry Bird tak potrafił.

Sony wychodzi z tego samego założenia. I się im nie dziwię ani trochę. Nie ma się co pchać w segment, w którym jest ogromna konkurencja. Tylko działać tam, gdzie ma się coś do zaoferowania i można odnieść sukces. Wykorzystać wszelkie możliwości, które ma się dostępne.

A w najwydajniejszym segmencie mają sporo do zaoferowania.

Dlatego dobrze im życzę. Niech (dalej) robią dobre smartfony i czerpią zyski 🙂





Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

No comments yet.

Leave Your Reply