Test: Nokia E5

„Biznes. Prestiż. Luksus w twojej kieszeni” – tak niejako Nokia opisuje serię E swoich telefonów. Co by nie mówić, urządzenia Eseries w zdecydowanej większości są synonimem solidności, dopracowania i…wysokiej ceny. Ceny startowe były w niektórych wypadkach skandaliczne wręcz – rzędu dwóch (E75) lub nawet trzech tysięcy złotych (E90). Wiele z urządzeń Eseries jest wyposażonych w klawiaturę QWERTY, w różnych rozwiązaniach. Wyposażone w nią E71 i E72 w dużej mierze przyczyniły się do sukcesu serii. E5 nie jest droga, a oferuje funkcje na bardzo przyzwoitym poziomie – można więc ją określić uboższą E72/E71. Czy warto ciąć koszta i zdecydować się na E5? Zapraszam do lektury testu.

W pudełku:

  • telefon
  • bateria BL-4D (1200 mAh)
  • zestaw słuchawkowy WH-102 (douszne)
  • kabel microUSB CA-101D (bardzo długi, około 20 cm)
  • karta pamięci MU-37 (w testowanym egzemplarzu pojemność 2 GB)
  • ładowarka AC-8
  • instrukcja obsługi

Zestaw można określić jako podstawowy. Nie jest to wysokiej klasy model, także wyposażenie nie musi być bogate. Warto by jednak dołączyć coś ekstra, np. ściereczkę do wycierania ekranu. Warto docenić obecność kabla – co w wypadku fińskiego producenta nie jest takie oczywiste.

Wygląd i wykonanie

Nokia E5 jest telefonem jednobryłowym, z klawiaturą umieszczoną pod ekranem (typ brick). Jest dosyć gruba, zwłaszcza w porównaniu do np. E71. Mimo swoich dość dużych wymiarów przyjemnie i pewnie leży w dłoni. Przód telefonu zajmują trzy segmenty – u góry mamy ekran (2,36”, 240×320 px), nad nim znajduje się logo Nokii, głośnik do rozmów oraz czujnik oświetlenia. W lewym górnym rogu widzimy nazwę modelu. Pod ekranem znajduje się blok klawiszy funkcyjnych – dwa konfigurowalne softkey’e, przyciski dostępu do wiadomości i menu oraz inicjacji/kończenia połączenia. Centralnie położony jest 4-kierunkowy d-pad z klawiszem w środku. Co ciekawe, klawisz otacza dioda sygnalizacyjna, migająca w przypadku np. nieodebranego SMSa. Jest to bardzo przydatne rozwiązanie – oby więcej powiadomień świetlnych w telefonach. Blok jest cały wykonany z metalu. Pod owym blokiem widzimy klawiaturę QWERTY, wykonaną z plastiku, ale mającą dobry skok i odpowiednio wyprofilowaną. Nie jest jednak zbyt duża i na początku wciskałem inne klawisze, ale to kwestia przyzwyczajenia – po dwóch tygodniach pisałem z pełną sprawnością. Nie polecam jednak tego telefonu osobom o dużych palcach. Są oczywiście skróty klawiaturowe – Ctrl+C, Ctrl+V, td. Dłuższe przytrzymanie spacji uruchamia latarkę (w trybie gotowości), a przycisk Sym (odpowiednik Alta) – moduł BT. Pod klawiaturą są także: otwór mikrofonu, tam umieszczona też jest antena GSM. Tył jest znacznie prostszy – są tam tylko: głośnik od muzyki, obiektyw aparatu i dioda LED, umieszczone w delikatnym zagłębieniu. Pod nimi widać aluminiową pokrywę baterii, na jej dole jest napis „Nokia E5-00”. Po jej zdjęciu naszym oczom ukaże się bateria BL-4D (1200 mAh), slot karty pamięci i karty SIM. Góra to miejsce dla wejścia mini-jack 3.5 mm, portu microUSB oraz wejścia ładowarki (cienkie). Dół pozostawiono wolnym od jakichkolwiek otworów, poza zaczepem na smycz położonym w rogu. Lewy bok posiada tylko jeden z zatrzasków pokrywy baterii, na prawym znajduje się drugi oraz przycisk regulacji głośności. Warto powiedzieć o tym ostatnim – jest fatalny, chodzi bardzo topornie, a do jego użycia trzeba większej siły. Bywały sytuacje, iż nie podgłośniłem np. odtwarzacza – mimo iż myślałem, że nacisnąłem przycisk, niestety wymaga on większego nacisku.

Całość wykonana jest z bardzo solidnego plastiku oraz metalu. Spasowanie elementów jest wręcz perfekcyjne – żadnego skrzypienia, trzeszczenia ani innych odgłosów. Niestety, w ciemności widać, iż światło „wydostaje się” z obudowy – dobrze widać to w okolicach zatrzasków pokrywy baterii. Może jednak jest to wina samplowego egzemplarza. Telefon występuje w aż pięciu wersjach kolorystycznych: czarnej, białej, brązowej, srebrnej i niebieskiej. Do testów otrzymaliśmy wersję białą.

System

Nokia E5 pracuje pod kontrolą systemu Symbian w wersji S60v3 FP2 (Feature Pack 2). Jest tu kilka zmian względem „tradycyjnego” S60, np. tego z E71. Wygląd ikon jest zmieniony, wszelkie opcje konfiguracyjne przeniesiono z Ustawień położonych w menu Narzędzia w menu głównym do Panelu Sterowania, który jest nową pozycją menu głównego. Dodatkowo mamy dostęp do sklepu Ovi. Możemy wybrać różne warianty menu (tabela, lista, po okręgu, td.) oraz różne opcje trybu gotowości. Na zrzucie pokazany jest wariant z paskiem kontaktów u góry i skrótami u dołu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by powrócić do klasycznego trybu gotowości, trybu z ikonami położonymi pionowo w lewym boku ekranu – możemy także całkowicie wyłączyć tryb gotowości. Całość zarządza potężny, jak na Symbiana niedotykowego hardware – procesor ARM11 600 MHz, 512 MB ROM, 256 MB SDRAM.

Tu przychodzi jednak rozczarowanie. Bardzo dobry procesor z dużą ilością pamięci psuje niedopracowane oprogramowanie. O ile nie można narzekać na szybkość, o tyle kwestia stabilność to inna bajka. Telefon potrafi się zawiesić przy zestawie dwóch aplikacji, czasem nawet domyślna przeglądarka w połączeniu z rozbudowaną stroną do wyświetlenia jest zabójcą telefonu. Niekiedy urządzenie nie reaguje na przycisk wyłączenia telefonu – pomaga dopiero wyciągnięcie baterii… Być może następne wersje oprogramowania poprawią stabilność systemu.

Aplikacji domyślnie wbudowanych nie brakuje, a alternatywnych, jak to na S60 jest bardzo dużo, różnego rodzaju. Każdy znajdzie coś dla siebie – odtwarzacze, słowniki, pakiety biurowe, gry… Opcji jest mnóstwo, podobnie jak motywów oraz innych rzeczy, które ułatwiają personalizację telefonu. Testowany egzemplarz pracował pod kontrolą oprogramowania w wersji 042.007.

Wiadomości

Wbudowana klawiatura QWERTY zdecydowanie ułatwia komunikację SMSową. Jest ona wygodna (choć plastikowa), ma dobry skok. Niestety, osoby o dużych palcach sobie nie popiszą. Wyrazy po kropce automatycznie są zaczynane dużą literą, a po naciśnięciu klawisza Fn mamy dostęp do dodatkowych znaków. SMSy są uporządkowane w tradycyjnej formie, wiadomość pod wiadomością, bez sortowania na te od poszczególnych odbiorców. Widać początek wiadomości, nadawcę bądź numer (jeśli nie mamy go w książce), a po otworzeniu pojedynczej wiadomości pokazuje się treść, dokładnie tak samo jak w innych modelach z S60. Z racji dostępności tylko klawiatury QWERTY, nie uświadczymy słownika T9. Podobnie nie znamy pojemności skrzynki odbiorczej, jednak duża ilość wiadomości w skrzynce nie wpływa negatywnie na szybkość telefonu.

Połączenia

Mimo swych typowo „nietelefonicznych” rozmiarów, dalej mamy do czynienia głównie z telefonem. Jest dosyć szeroki, ale nie aż tak, by sprawiał problemy natury ergonomicznej w trakcie rozmowy. Jakość rozmów, jak i głośność, są na zadowalającym poziomie – nie są wybitne, ale głos jest wyraźniejszy niż choćby w X2. Oczywiście może być także trochę głośniej. Położenie anteny na dole nie ma najmniejszego wpływu na zasięg podczas rozmowy. Co innego przy Internecie, ale o tym później.

Książka telefoniczna jest dosyć prosta, jednak pod tą prostotą kryje się całe mnóstwo możliwości konfiguracyjnych. Można synchronizować kontakty z serwerem Ovi, dodawać zdjęcia, odmienne dźwięki, teksty, wysyłać wizytówki, możemy także dodawać kontakty na ekran główny (o ile wcześniej wybraliśmy odpowiedni wariant aktywnego trybu gotowości). Dodatkowo poruszanie się po książce nie sprawia trudności. Niestety, nie wiadomo, jaka jest pojemność książki – ale uważam, iż wbudowana pojemność wystarczy każdemu.

GPS i nawigacja

Lubimy podróżować, lubimy wyjeżdżać w nieznane nam miejsca…gorzej jednak, gdy szybko musimy się w takim miejscu zorientować. Z pomocą najczęściej przychodzi nam system GPS, w który E5 także została wyposażona. Moduł wspomaga odpowiednie oprogramowanie – Ovi Maps (w wersji 3.0). Jak sprawuje się GPS? Powiem krótko – idealnie. Telefon łapie fixa po raz pierwszy w około 3 minuty. Ciepły start to około 1 minuta 20 sek. – ale oba wyniki były mierzone z wyłączonym A-GPS. Gdy włączymy wspomaganie sygnału przez sieć internetową, pozycjonowanie nie trwa dłużej niż 20 sekund, nawet w budynkach! Sygnał jest stabilny, spokojnie można używać GPS z telefonem trzymanym w kieszeni – sygnał nie jest często gubiony, a gdy taka sytuacja się zdarzy, pozycja jest szybko odnajdywana. Ogółem rzecz biorąc – działanie GPSu jest wręcz doskonałe. Testy były prowadzone w mieście, poruszałem się pieszo. Ustalanie pozycji utrudniał padający śnieg.

Mapy Ovi są dokładne, a ich obsługa jest prosta. Możemy zmieniać widok map (2D, 3D, teren, satelita, mapa, td.), dodatkowo są komunikaty głosowe w języku polskim (tylko w wypadku opcji samochodowej).

Aparat

Testowany model został wyposażony w aparat o rozdzielczości matrycy równej 5 megapikseli, dodatkowo wspomagany diodą LED. Niestety, zabrakło w nim funkcji autofocusa. Dodatkowo telefon może nagrywać filmy w rozdzielczości VGA. Liczby liczbami, skróty skrótami, a jak to wszystko sprawdza się w rzeczywistości? Niestety, delikatnie mówiąc nie najlepiej. Zdjęcia są zmiękczone, mało ostre, w dodatku kolory są lekko zzieleniałe. Jeśli dodamy do tego mocne szumy, tworzy się mieszanka piorunująca – niestety efekt jest fatalny. Aparat to chyba najsłabsza strona testowanego telefonu. Na plus należy zaliczyć prostą obsługę aplikacji aparatu/kamery oraz stosunkowo dużą liczbę funkcji przez nie oferowane. Możemy wybrać jakość zdjęcia, rozdzielczość, balans bieli, światłoczułość, scenerię, samowyzwalacz… Opcji jest sporo, a ich obsługa nie nastręcza trudności.

Od strony dźwiękowej

Jak większość współczesnych telefonów, tak samo E5 umożliwia słuchanie utworów muzycznych. Zacznijmy od aplikacji odtwarzacza – jest ona bardzo intuicyjna w obsłudze i oferuje najważniejsze funkcje, dodatkowo może wyświetlać okładki albumów. Można edytować ustawienia korektora, jak i też włączyć wzmocnienie basów oraz dźwięk przestrzenny. Jak każdą aplikację w S60, odtwarzacz można zminimalizować.

Do zestawu dołączono słuchawki douszne WH-102, które są mało wygodne – za duże i często wypadają z uszu. Brzmią dosyć płasko, mało basów – na szczęście wysokie tony nie są przesadzone. O ile słuchawki z X2 bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, o tyle te z E5 już nie prezentują tak dobrego poziomu. Pomijając kwestię słuchawek, telefon oferuje dobrą jakość muzyki. Gra nieco ciszej i bardziej płasko od X2, ale w dalszym ciągu jest to bardzo akceptowalny poziom, który zadowoli „przeciętnego Kowalskiego”. Zawsze można poratować się lepszej jakości słuchawkami – zwłaszcza że telefon wyposażony jest w gniazdo mini-jack 3.5 mm. Przeciwwagą dla dobrej jakości muzyki na słuchawkach jest dźwięk wydobywający się z głośników. Głośność jest OK, ale jakość pozostawia naprawdę wiele do życzenia. Oprócz odtwarzacza MP3 możemy korzystać z wbudowanego radia, działającego tylko ze słuchawkami. Odbiór fal jest na dobrym poziomie.

Internet

E5 jest zaprojektowana tak, by przeglądanie zasobów Internetu było jak najprzyjemniejsze. Ułatwia to wiele rzeczy – przede wszystkim telefon wyposażony jest w komplet standardów łączności – od GSM i GPRS, przez WiFi po HSDPA 10,2 Mb/s. Dodatkowo ekran jest w orientacji poziomej, co jest bardziej ergonomiczne dla oczu – w mojej opinii mimo takiej samej rozdzielczości jak Nokia X2, Internet wolałem przeglądać na E5. Standardowa przeglądarka jest średnia. Jak każda wbudowana, zużywa mnóstwo danych, do tego dochodzą problemy ze stabilnością, wynikające z ogólnego niedopracowania systemu – jednak obsługuje ona Flash Lite. Od czego jest jednak niezawodna Opera Mini/Mobile (co kto lubi) – aż chce się korzystać z Internetu.

Jednak tu znów dochodzimy do anteny położonej na dole. Gdy korzystamy z Internetu, telefon potrafi zgubić zasięg. W czasie rozmów nie, gdyż podczas rozmowy ze względów ergonomicznych telefon trzymamy inaczej. Czasami zdarza się, że zasięg potrafi spaść z 7 do nawet 2 kresek.

Oprócz korzystania z przeglądarki, Internet możemy wykorzystywać do przeglądania serwisów YouTube lub Facebook za pomocą oddzielnych aplikacji. Są one proste, ale dobrze spełniają swoją funkcję (zwłaszcza aplikacja YouTube). W menu „Internet” odnajdziemy także aplikację Shazam, służącą do rozpoznawania muzyki.

Bateria

Energii Nokii E5 dotarcza ogniwo Li-Ion BL-4D o pojemności 1200 mAh, co jest wartością zmniejszoną w stosunku do poprzedników (E71 i E72 posiadały baterie o pojemności 1500 mAh). Odbiło się to na czasie pracy na pojedynczym ładowaniu – przy ok. 30 min. przeglądania Internetu, 30 minutach muzyki, kilku minutach rozmów oraz wysłaniu 10 SMSów telefon trzeba ładować co 2,5-3 dni. Jak na urządzenie tej klasy (zwłaszcza cenowej), wynik jest dobry – jednak pojemność 1500 mAh byłaby idealna.

Warto tu wspomnieć o dwóch rzeczach. Pierwszą z nich jest tryb oszczędzania energii, który można uaktywnić, naciskając czerwoną słuchawkę – naszym oczom ukaże się menu profili, w którym można znaleźć pozycję „Włącz oszczędzanie energii”. Drugą, bardzo istotną sprawą jest wskaźnik stanu naładowania baterii. Najdłużej trzymają pierwsza i ostatnia kreska, środkowe schodzą nieco szybciej. Mnie bardzo takie rozwiązane odpowiada.

Podsumowanie

E5 nie jest typowym przedstawicielem serii E, jest modelem bardziej skierowanym do młodzieży – jej design jest odmienny niż pozostałych terminali Eseries. Pozostawiono jednak znane z najlepszych modeli wykonanie, dodatkowo użyte materiały są wysokiej klasy. QWERTY jest wygodne, powiadomienia świetlne – rewelacja!

Radość ustaje po włączeniu telefonu. Mamy ogromną ilość pamięci, potężny procesor – ale urządzenie potrafi się zawiesić nawet przy tylko dwóch aplikacjach (w moim wypadku najczęściej Opera Mini + Inspiro) jednocześnie. Czasem telefon potrafi zgubić zasięg (tylko przy przeglądaniu internetu). Na korzyść tego modelu działa cena – da się kupić go za około 550 zł (nowy egzemplarz). Nie jest to dużo, ale czy warto? Jeśli musimy mieć kompaktowe QWERTY, Symbiana, nie przeszkadza nam nieco większa grubość, plastik (choć i tak bardzo solidny) zamiast metalu, jak najbardziej tak. W przeciwnym wypadku radzę skierować się w stronę E71.

Zalety:

  • przyzwoita cena
  • solidne wykonanie
  • wygodne QWERTY
  • dobra jakość muzyki
  • powiadomienia świetlne w postaci migającego d-pada
  • czytelny ekran
  • świetny moduł GPS, wraz z dobrą nawigacją Ovi
  • komplet rozmaitych standardów transmisji

Wady:

  • fatalny klawisz regulacji głośności
  • słaby aparat
  • słabe słuchawki w zestawie
  • problemy ze stabilnością systemu
  • czasami gubi zasięg

Autor: Jakub Stypułkowski (Oscypek)

Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

9 Comments Added

Join Discussion
  1. Piotr Kowalik 09-01-2011 |
    Bardzo dobry test, napisany dobrym językiem. Zawiera wszystkie istotne informacje. Czekam na następny.
  2. Marcin Gizela 09-01-2011 |
    Przeczytałem z zaciekawieniem ów test i podobnie jak Piotr, czekam na kolejny ;-) .
  3. Mariusz Burski 10-01-2011 |
    Fajnie się czyta. Gratuluję dobrego testu :-) A telefon dość ciekawy. Chociaż powiem że mam uprzedzenie coś do Nokii.
  4. Sajbi 15-01-2011 |
    Nono znów ciekawy teścik i ciekawy fonik. Ot taka N95 z qwerty i super wyglądem, zresztą gdyby nokia nie zarzuciła klasycznych ekranów na rzecz dotykalskich pewnie ten tel nosił by nazwę N-9x.
  5. Jakub Stypułkowski 15-01-2011 |
    Sajbi: Nie wiem tylko czemu N95 ;-). Poza tym nie sądzę, żeby Nokia dała QWERTY do jakiegokolwiek modelu z serii N. Chyba że do zapowiadanego N9 z MeeGo, ale do innego - nie wyobrażam sobie. Dotychczas QWERTY było w modelach serii E i w paru innych modelach - 5730 XM, 6760 Slide, ale dotychczas poza N97 nie było QWERTY w N. Poza tym bardzo ciekawy model - jeśli kolejne wersje oprogramowania poprawią stabilność, to będzie naprawdę godny polecenia.
  6. Nikki 21-02-2011 |
    Bardzo przydatny tekst. Dzisiaj kurier ma mi dostarczyć E5. Na początku miał być C3, ale niestety nie było go na magazynie. Z tego co czytałam telefon jest na odpowiednim dla mnie poziomie. To czego potrzebuję mam, a wady ma każdy telefon. :D Bardzo dziękuję. Jak znowu będę wymieniać telefon na pewno zajrzę na stronę i poczytam troszkę. xD Pozdrawiam!
  7. aga 15-11-2011 |
    Mam ten telefon od tygodnia i jestem z niego bardzo zadowolona,ma wszystko to co potrzebuję, aparat 5Mpix jest naprawdę dobry,nie wiem czemu dostał negatywną opinię...przecież to nie aparat fotograficzny tylko telefon,hello ludzie! Ma ładny wygląd, dźwięk bardzo dobry, wiele przydatnych funkcji np.słownik, konwerter, Adobe PDF itp.,jest latarka. Klawisze przyjazne bardziej dla osób o małych palcach niestety,ale ja takie mam;) Naprawdę zajefajny telefonik!
  8. Jolanta 02-08-2012 |
    Mam telefon Nokia E5 ma problem zawsze kiedy chcę przesłać zdjęcie jako wiadomość mms mam problem pojawia się info ,że wysyłanie się nie powiodło. Nie wiem co mogę zrobić aby to zmienić.Proszę o pomoc
  9. Piotr Kowalik 11-08-2012 |
    Jolanta: Brakuje ustawień MMSów. Jeśli masz telefon w Plusie, to wyślij ustawienia na swoją komórkę z tej strony: http://plus.pl/indywidualna/Pomoc/KonfigurujTelefon/

Leave Your Reply