Test telefonu: Samsung E1200

Samsung E1200 to najtańszy telefon, który jest dostępny obecnie na rynku. W promocjach można kupić go za zaledwie 59 złotych, co jest bardzo niską ceną za telefon komórkowy. E1200 zastępuje wiele budżetowych Samsungów z serii Exxxx. Różni się od innych modeli tym, że posiada on, podobnie jak model E1230, ekran wykonany w technologii TFT. Czy mimo wszystko warto wydać te pieniądze na ten model? Zapraszam do lektury testu.

Zestaw:

  • Telefon E1200
  • Ładowarka (zakończona szerokim złączem Samsunga, które było popularne w wielu starszych modelach)
  • Bateria litowo-jonowa o pojemności 800 mAh
  • Zestaw dokumentów

Cóż, telefon pochodzi z najniższej półki, więc nie można liczyć tutaj na inne akcesoria. Do tego telefonu mogą się jedynie przydać słuchawki, które ułatwią dłuższe rozmowy telefoniczne.

Obudowa

Obudowa jest w całości plastikowa, natomiast klawiatura została zrobiona z gumy. Jakość wykonania tego modelu nie budzi żadnych zastrzeżeń. Wszystkie elementy są świetnie spasowane i nawet podczas silnego ściskania telefonu w dłoni nie uświadczymy nieprzyjemnego skrzypienia.

 Plastik, który został użyty do produkcji elementów obudowy jest średniej jakości. Mam wrażenie, że telefon może dość szybko zostać zniszczony, zwłaszcza gdy będziemy nosili go w kieszeni z innymi przedmiotami. Na pewno odporna na zarysowania jest, podobnie jak w E1230, plastikowa szybka zabezpieczająca ekran i nie dostrzeżemy śladów użytkowania nawet po dłuższej eksploatacji.

 Dość łatwo ściąga się tylny panel, który jest przymocowany do korpusu telefonu na dość małych zaczepach. Mimo to jakość wykonania telefonu jest naprawdę bardzo dobra, zwłaszcza patrząc na to, że jest to najtańszy telefon dostępny na rynku.

 Po prawej stronie został umieszczony port Samsunga służący do podłączania ładowarki bądź słuchawek, natomiast po przeciwnej stronie można zobaczyć zaczep smyczy. Innych elementów, takich jak przyciski regulacji głośności, nie znajdziemy w tym modelu.

 Wyświetlacz

Ekran to coś, co wyróżnia ten telefon na tle wielu innych Samsungów z tej półki. Wyświetla on obrazy o rozdzielczości 128 x 128 pikseli, na powierzchni 1,5” przy zachowaniu palety 65 tysięcy kolorów. Wykonany został w technologii TFT, która jest popularna w większości nieco droższych telefonów komórkowych, a także pokaźnej ilości smartfonów (i to niekiedy flagowych). Jakość obrazu jest taka, jak w Samsungu E1230, czyli bardzo dobra. Kolory są żywe, przyjemne dla oka, wyświetlacz jest bardzo czytelny we wszystkich warunkach. Jest dość mały, ale wystarczającej wielkości, by czytelne były wiadomości SMS lub cyferblat telefonu oraz książka telefoniczna. Również czytelność na słońcu jest wystarczająca do bezproblemowej obsługi menu telefonu. W innych modelach Samsunga stosowano bardzo przestarzałe matryce pasywne CSTN, które niestety charakteryzowały się słabą specyfikacją. Najbardziej denerwujące były widoczne przejścia obrazów, które nakładały się na siebie, a niekiedy trwało to około sekundy. Tutaj nie ma takiego efektu, co jest oczywiście wielką zaletą tego wyświetlacza. Jeśli patrzeć na niewielką cenę urządzenia, ekran bezapelacyjnie zasługuje na wyróżnienie, choć jego przekątna nie jest zbyt duża.

Interfejs

Obsługa telefonów z serii E nie uległa zmianie od dłuższego czasu. Menu jest identyczne jak w modelu E1230, a także innych telefonach Samsunga należących do tej serii. Szybkość działania jest zachwycająca, podobnie wygląda stabilność i wygoda obsługi. Telefon oferuje mało opcji, przez co dostęp do tych, które są, jest naprawdę szybki. Nie znajdziemy w tym telefonie zbędnych bajerów, które widniałyby tylko w specyfikacji. W E1200 znajdziemy tylko to, co jest naprawdę przydatne i wykorzystywane. Nie zabrakło tutaj rozbudowanego budzika, prostego kalendarza, kalkulatora oraz stopera. Co prawda wadą kalendarza jest brak możliwości dodawania notatek (w E1230 jest taka opcja), ale na pochwałę zasługuje budzik, w którym można ustawić wiele alarmów. Znajdziemy także ustawienia dotyczące drzemki, melodii, głośności dzwonka itd.

Wiadomości

Telefon obsługuje tylko i wyłącznie wiadomości SMS. Nie wyślemy więc z tego modelu wiadomości MMS ani e-mail, gdyż nie obsługuje on żadnego ze standardów łączności internetowej. Jednak producent skupił się na obsłudze jednego, najbardziej powszechnego typu wiadomości, który został doskonale dopracowany. Zarówno bardzo wygodna klawiatura, jak i wyjątkowo szybki i stabilny interfejs, a także zasobny słownik T9 ułatwiają wprowadzanie nawet długich tekstów. Wadą jest stosunkowo mała pamięć wiadomości (jest to 100 SMS + pamięć karty SIM), ale na szczęście skasowanie całej skrzynki wiadomości trwa zaledwie kilka sekund. Polecam ten telefon osobom, którzy planują skupić swoją komunikację właśnie na wiadomościach SMS.

Połączenia

Jakość połączeń oferowana przez E1200 jest średnia. Dźwięk jest wystarczająco głośny, ale stosunkowo płytki. Nie jest to co prawda niski poziom innych telefonów z tej półki (np. Nokia 100 ma dużo gorszą jakość rozmów), ale do doskonałego w tej kwestii E1230 temu modelowi niestety trochę zabrakło. Jednak moje wymagania zostały zaspokojone na tyle, że nawet 40 minutowa rozmowa nie męczyła mojego słuchu. Czasami podczas rozmowy musiałem dopytywać się, aby rozmówca powtórzył to, co mówił przed chwilą. Natomiast mój głos jest transmitowany do rozmówców w bardzo dobrej jakości. Podobnie sprawa wygląda z zasięgiem, który jest stabilny i zadowalająco silny.

Bateria

Zastosowane ogniwo litowo-jonowe o pojemności 800 mAh jest wystarczające do zaopatrzenia energetycznego tak prostego telefonu przez wiele dni. Podczas normalnego, dość intensywnego użytkowania (codziennie około 50 wiadomości SMS, 20 minut rozmów) telefon będziemy ładować co około 7 dni. Gdy z telefonu zaczniemy mniej korzystać (tj. kilka wiadomości SMS oraz kilka minut rozmowy) to po ładowarkę nie będzie trzeba sięgać częściej niż co 2 tygodnie. To są imponujące wyniki, zwłaszcza w dobie smartfonów.

Podsumowanie

Samsung E1200 to bardzo prosty, ale dopracowany telefon. Prostota tego modelu urzeka do tego stopnia, że z wielką przyjemnością korzysta mi się z tego telefonu w chwili, gdy dobiera się do mnie smartfonowe zmęczenie. Niewiele rzeczy mi przeszkadza w tym telefonie. Nie są to absolutnie takie wady, które dyskwalifikowały ten telefon w moich oczach (a niestety przeciwnie było z niedawno testowanym S5610, który jest ze znacznie wyższej półki). Brakuje złącza microUSB (teraz jest wiele ładowarek z takim złączem, więc wystarczyłaby mi jedna ładowarka do wszystkich telefonów), dość mała pamięć wiadomości (jednakże telefon bardzo szybko usuwa wiadomości SMS, co również nie jest dla mnie zbyt uporczywe), a najbardziej chciałbym mieć taką jakość połączeń, jaką oferuje Samsung E1230, którego używam od długiego czasu. Największe zalety to niewątpliwie bardzo prosty i szybki interfejs, świetna bateria oraz dobrej jakości wyświetlacz, który nie męczy wzroku przy nawet długim użytkowaniu oraz cena. Telefon kupiłem za 59 złotych w jednym ze sklepów dużej sieci handlowej. Mogę powiedzieć, że lepszego telefonu za te pieniądze, a nawet większe, nie mogłem się spodziewać. Polecam ten model każdemu, kto oczekuje taniego, prostego i dopracowanego urządzenia jako drugie bądź po prostu osobie, która chce mieć tani i prosty telefon.

Wady:

  • Średnia jakość połączeń telefonicznych
  • Brak microUSB – przestarzałe złącze Samsunga
  • Bardzo mała ilość pamięci wewnętrznej
  • Dość szybko pojawiają się znaki użytkowania na obudowie, zwłaszcza na świecących się elementach

Zalety:

  • Świetnej jakości wyświetlacz
  • Bardzo wygodna klawiatura i edytor SMS
  • Świetna bateria
  • Bardzo niska cena
  • Bardzo szybki, prosty i stabilny interfejs
  • Dobrze wykonana obudowa
  • Łatwy dostęp do najważniejszych funkcji

Ocena poszczególnych elementów (oceny w skali szkolnej 1-6):

  • Jakość wykonania obudowy: 5+
  • Wyświetlacz: 5+
  • Intuicyjność i wygoda obsługi: 6
  • Stabilność i szybkość interfejsu: 6
  • Wiadomości: 6
  • Jakość połączeń: 4
  • Czas pracy baterii: 6
  • Stosunek ceny do jakości: 6

Ocena: 5,66 (celujący)

Autor: Piotr Kowalik (kowcio)

Written by: Piotr Kowalik

6 Comments Added

Join Discussion
  1. Sajbi 04-11-2012 |
    Jak zawsze fajny test, szkoda że jednak nadal Samsung nie zdecydował się dodać choćby prosty aparat VGA. (owszem przydaje się bo miałem okazje fotografować szkodę autka i vga w noki 6020 się przydał)
  2. mnm 10-12-2012 |
    A od siebie powiem po 1m-cnym użytkowaniu że, tylna klapka to straszna lipa bo po 1.sposób jej zainstalowania woła o pomstę do nieba a,2. na dokładkę jak się telefon nico mocniej ściśnie to się gnie...jakość rozmów niezła,ale nie wybitna,za to głośność b.dobra ,co do zasięgu niezły ale nie najlepszy mam fony co sobie z tym radzą lepiej od tego modelu,no i bateria zdecydowanie na plus,klawiatura też plus.Z wad dodam tylko 2 tapety mogli się nieco bardziej postarać i dać nieco większy wybór,do tego dźwięki smsa też wg.kiepski wybór,wybór dzwonków ujdzie budzika nawet nie sprawdzam bo wybór jak dla mnie dość słaby,no i czcionka czytanie i pisanie smsów w tym modelu jak się nie ma dobrego wzroku jest nieco irytujące,a zwłaszcza cyfr bo zero wygląda prawie jak 8.Dla mnie to wady.
  3. Piotr Kowalik 10-12-2012 |
    Co do klapki, to potwierdzam. Jeśli ktoś będzie często ją otwierał, to chyba będzie musiał sobie przykleić, bo nie będzie się trzymała. Poza tym, telefon wyjątkowo szybko zbiera rysy, głównie na świecącej się obwódce wokół klawiatury i ekranu. Jednak za te pieniądze, to nie żałuję kupna tego telefonu. Miał być jako zapasowy, rezerwowy, spisuje się, a nawet jest wygodny w codziennym użytkowaniu.
  4. mnm 10-12-2012 |
    A ja właśnie musiałam kilka razy wymieniać simkę(zmiany numerów) i szlag mnie trafiał za każdym razem jak otwierałam tą klapkę...Ale jako telefon rezerwowy to jest ok.,no i fakt za te 59zł rewelacja...
  5. Piotr Kowalik 10-12-2012 |
    No niestety, cena czyni cuda, ale jak ktoś raz włoży kartę SIM (większość osób zapewne tak będzie używała tego telefonu) to powinien posłużyć przez jakiś dłuższy czas :)
  6. michal 09-03-2013 |
    Ktoś wie ile notatek w nim pomieszczę? Nie chce mi się sprawdzać, jest ktoś kto zapisał np. 50 notatek i dalej miał miejsce na kolejne?

Leave Your Reply