Test telefonu: Samsung S5610

Samsung S5610 jest w chwili obecnej jednym z najlepiej wyposażonych telefonów o klasycznej budowie z modeli dostępnych na rynku. S5610 oferuje aparat fotograficzny o rozdzielczości 5 MPx, duży wyświetlacz o przekątnej wynoszącej 2,4”, a także dostęp do szybkiego Internetu dzięki modułowi HSDPA, który zapewnia łatwy dostęp do portali społecznościowych. Wszystko to możemy dostać za niecałe 300 złotych. Całość zdecydowanie zachęca, ale czy aby na pewno telefon, który oferuje tak dobre parametry za niewygórowaną cenę będzie dopracowany i wygodny w użyciu? Zapraszam do lektury testu.


W pudełku znajdziemy:

  • Telefon S5610
  • Baterię o pojemności 1.000 mAh
  • Ładowarkę zakończoną wtyczką microUSB
  • Instrukcję oraz kartę gwarancyjną

W zestawie zabrakło na pewno zestawu słuchawkowego, który jest niezbędny do słuchania radia FM lub muzyki z pamięci telefonu, którą można rozszerzyć do 32 GB. Karty pamięci także nie znajdziemy w zestawie, więc jeśli zamierzamy wykorzystywać ten model jako odtwarzacz MP3, musimy się liczyć z takim wydatkiem. Kolejnym brakiem jest brak przewodu USB, który również może przydać się do zgrywania piosenek lub zdjęć. Zestaw jest skromny, ale telefon jest bardzo tani, więc niestety nie można oczekiwać zbyt wiele. Aczkolwiek w zestawie powinny znaleźć się proste słuchawki, które można byłoby wykorzystywać do prowadzenia dłuższych rozmów.

Obudowa
Telefon został wykonany z zadowalającej jakości materiałów. Są to plastik oraz aluminium. Spasowanie elementów nie budzi żadnych zastrzeżeń, również nawet podczas mocnego ściskania telefonu w dłoni nie uświadczymy nieprzyjemnego skrzypienia.


Z przodu telefonu znajdziemy plastikową osłonę kryjącą wyświetlacz i głośniczek od rozmów, a poniżej plastikową klawiaturę. Działanie klawiszy opiszę przy omawianiu wiadomości.


Z tyłu telefonu znajduje się oko aparatu fotograficznego, który umożliwia przechwytywanie obrazów w rozdzielczości pięciu megapikseli, nawet przy niesprzyjających do robienia zdjęć warunkach dzięki zastosowaniu diody LED (pełniącej też funkcję latarki). Również na tylnym aluminiowym panelu znajduje się głośnik od muzyki.


Po prawej stronie znajdziemy klawisze regulacji natężenia dźwięku oraz aparatu. Owe przyciski dość mocno wystają z obudowy i stosunkowo łatwo je wcisnąć przypadkowo, co niestety podczas testów nagminnie się zdarzało. Najbardziej uporczywy jest przycisk aparatu (na którego brak tak wiele razy narzekałem w innych testach), ponieważ nie posiada on dwóch stopni wcisku klawisza, więc wystarczy lekko go nacisnąć, aby uruchomił się aparat fotograficzny. Jest to pierwsza wada tego telefonu.


Złącza telefonu zostały umiejscowione w górnej części, a są to: gniazdo mini-jack oraz microUSB (pełniące rolę złącza transmisji danych oraz ładowarki).


Wyświetlacz
Ekran o wielkości 2,4” jest dość sporym wyświetlaczem, patrząc na to, że jest to telefon z fizycznymi przyciskami typu bar. Również rozdzielczość 320 x 240 pikseli jest bardzo wysoka. Wyświetlany obraz jest więc bardzo dobrej jakości, kolory są dość żywe i wyraźne, podobnie wygląda czytelność wyświetlacza na dworze przy słonecznym oświetleniu.

Ale niestety Samsung postanowił zaoszczędzić trochę na produkcji panelu LCD do tego telefonu i efektem tego są niestety bardzo słabe kąty widzenia. Są one niewielkie do tego stopnia, że obraz wyraźnie się zmienia już przy naprawdę niewielkim odchyleniu. Jest to niestety bardzo nieprzyjemny efekt, ponieważ gdy ustawimy, aby prawe oko widziało idealnej jakości obraz, to oko lewe już niestety odbiera obraz zniekształcony, co naprawdę powoduje dyskomfort. Dlatego ciężko jest mi ocenić wyświetlacz, bo z jednej strony obraz jest świetnej jakości, z drugiej strony całość psują marne kąty widzenia. Jedynym pocieszeniem jest cena tego telefonu, która nie jest zbyt wygórowana.

Połączenia
Jakość połączeń oferowana przez S5610 jest przeciętna. Dźwięk jest wystarczająco głośny, ale nie najwyższej jakości. Głos rozmówcy jest dość płytki, niekiedy zniekształcony. Również miałem przyjemność rozmawiać przy wykorzystaniu HD Voice, co niestety niezbyt poprawiło jakość rozmów. Również rozmówcy informowali mnie, że słyszą mnie znacznie gorzej, niż kiedy rozmawiam przez swój prywatny telefon – LG Swift L7. Całość ratuje dość spora głośność rozmów, która niewątpliwie ułatwia prowadzenie rozmów w głośnym otoczeniu. Zasięg sieci 3G jest bardzo słaby, więc zalecam przełączenie się na tryb GSM (z resztą UMTS w tym telefonie jest zbędny, o czym napiszę przy opisie przeglądarki internetowej).


Wiadomości
Zacznę od klawiatury, gdyż ona jest kluczowa przy ocenianiu komfortu pisania wiadomości SMS. Jest dobrze, a nawet lepiej niż dobrze. Klawisze są duże, z dobrze widocznym nadrukiem, skok klawiszy jest wyczuwalny, nie trzeba użyć dużej siły do wciśnięcia przycisków. Wprowadzanie tekstu na tym telefonie należy do jak najbardziej wygodnych czynności. Dostajemy tutaj także świetny słownik T9, a bardzo szybki interfejs na pewno dodatkowo ułatwia pisanie wiadomości SMS z S5610. Jedyne spowolnienia mogą się zdarzyć, gdy podczas pisania wiadomości telefon odbierze nową wiadomość, ale nie jest to bardzo uporczywe. Niepokojąca jest jednak dla mnie inna rzecz. Podczas bardzo intensywnego pisania wiadomości, telefon średnio co drugi dzień się restartował przy pisaniu kolejnej wiadomości. Niestety, ale z biegiem czasu może zacząć to coraz bardziej denerwować…


Odtwarzacz muzyki
Muszę przyznać, że S5610 to jeden z lepszych telefonów do słuchania muzyki. Jakość dźwięku jest fantastyczna. Głośność telefonu jest bardzo wysoka, a sam dźwięk jest ciepły i przyjemny w odbiorze. W ustawieniach odtwarzacza znajdziemy całą gamę ustawień, a przede wszystkim doskonały korektor dźwięku, który składa się z 11 zdefiniowanych trybów. Nie mogę nic zarzucić również aplikacji do odtwarzania piosenek. Jednak aby móc wykorzystywać ten telefon do słuchania muzyki, czekają nas spore wydatki. Musimy zakupić dodatkowe słuchawki (tych w ogóle nie znajdziemy w pudełku), kartę pamięci oraz opcjonalnie przewód microUSB.


Radio FM sprawuje się nieco gorzej niż odtwarzacz MP3. Mam małe zastrzeżenia co do odbioru fal radiowych, których zasięg na tym telefonie nie jest zbyt dobry. Często podczas przemieszczania się telefon odtwarzał stacje radiowe w mono. Aplikacja jest prosta w obsłudze oraz obsługuje informacje RDS.


Aparat

 Jakość zdjęć, którą zapewnia aparat fotograficzny w S5610 jest bardzo dobra, patrząc na tę klasę telefonu. Przede wszystkim, aparat oferuje wysoką rozdzielczość zdjęć (5 Mpx), natomiast znajdziemy tu także autofocus oraz diodę LED, która wspomaga robienie zdjęć w ciemnych warunkach. Z boku obudowy jest klawisz uruchamiania aparatu i robienia zdjęć. Niestety, klawisz nie posiada dwupoziomowego skoku (do ustawiania ostrości). Zdjęcia niestety czasami są rozmazane, więc aby zrobić dobre zdjęcie, musimy stanąć w bezruchu i poświęcić chwilę czasu na zrobienie zdjęcia. Fotografie tracą na jakości przy świetle sztucznym lub przy słabym oświetleniu, ale te zrobione z flashem są całkiem niezłe.



Internet
Standardowa przeglądarka jest fatalna. Mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo nie nadaje się ona do niczego innego, jak w trybie awaryjnym wyświetlić jakąś stronę, która jest oczywiście w wersji mobilnej. Innych stron ten telefon nie potrafi wyświetlić. Ciągłe komunikaty o braku pamięci są normą. Zapomnieć możemy o zainstalowaniu Opery Mini, bo żadna z wersji tej przeglądarki na tym telefonie nie chciała działać. Pytanie teraz, po co ten telefon został wyposażony w moduł HSDPA z pobieraniem danych do 7,2 Mbps? Ja tego nie potrafię wytłumaczyć, ale z chęcią dowiedziałbym się uzasadnienia tej decyzji od producenta. Niestety, mając S5610 możemy zapomnieć o surfowaniu po Internecie, tutaj znacznie lepiej nadają się produkty Nokii, które bez problemu obsługują przeglądarkę Operę Mini, jak i również posiadają znacznie lepszą przeglądarkę systemową.

Podsumowanie
Samsung S5610 to naprawdę dziwny telefon. Dziwny, ponieważ z jednej strony jest to tani model, który łączy całkiem niezłe parametry dostępne w smartfonach, ale z drugiej strony mam nieodparte wrażenie, że nie wszystko zostało przemyślane i dopracowane. Choćby zaczynając od feralnego klawisza aparatu, poprzez oprogramowanie które nie jest wystarczająco zoptymalizowane, idąc dalej przez beznadziejną przeglądarkę Internetową, kończąc na ekranie, który z jednej strony oferuje przyjemny obraz, a z drugiej jest mocno popsuty przez fatalne kąty widzenia. Również docenię opcję latarki, ale uruchamianie jej to dla mnie kwestia niezrozumiała. Należy wyłączyć przypisanie klawisza nawigacyjnego „w górę”, należy również wyłączyć tryb inteligentnego pulpitu i wtedy po przytrzymaniu tego przycisku jest uruchamiana latarka. Oczywiście żadna instrukcja o tym nie mówi, do tego doszedłem poprzez jedną z opinii na pewnym portalu. Dla mnie jest nieporozumieniem, że producent, który produkuje tak długo telefony komórkowe, nie mógł dopracować podstawowych opcji. Osobiście wolałbym, aby ten telefon kosztował 100 złotych więcej, ale miał lepszą jakość rozmów, bardziej dopracowany soft, zasięg, wyświetlacz z normalnymi kątami widzenia itd. Cóż, czego można oczekiwać za niespełna 300 złotych, ale przykre jest to, że S5610 jest jednym z ostatnich, jak nie ostatnim telefonem, który został wyposażony w tradycyjne przyciski, jednocześnie oferując tak dobre dane techniczne. Szkoda.

Wady:

  • Bardzo okrojony zestaw sprzedażowy
  • Drobne problemy z oprogramowaniem
  • Fatalna przeglądarka internetowa
  • Zbyt wystający przycisk aparatu
  • Przeciętna jakość połączeń głosowych
  • Bardzo słabe kąty widzenia wyświetlacza

Zalety:

  • Szybki interfejs
  • Bardzo dobrze wykonana obudowa
  • Duży i czytelny wyświetlacz z ładnymi kolorami
  • Świetnej jakości odtwarzacz MP3
  • Przyzwoity aparat fotograficzny
  • Wyśmienita bateria
  • Obsługa 3G – HSDPA do 7,2 Mbps oraz UMTS 900
  • Latarka LED
  • Duże i wygodne przyciski

Ocena poszczególnych elementów (oceny w skali szkolnej 1-6):

  • Jakość wykonania obudowy: 5
  • Intuicyjność i wygoda obsługi: 4
  • Stabilność i szybkość interfejsu: 3
  • Wiadomości: 4
  • Jakość połączeń: 5-
  • Czas pracy baterii: 5
  • Aparat: 5
  • Odtwarzacz muzyki: 6
  • Wyświetlacz: 4
  • Internet: 2
  • Stosunek ceny do jakości: 5

Średnia: 4,34 (dobry)

Autor: Piotr Kowalik (kowcio)

Written by: Piotr Kowalik

15 Comments Added

Join Discussion
  1. budyń 28-10-2012 |
    Jak to możliwe,aby ten telefon nie mógł uruchomić Opery Mini, skoro obsluguje javę.Mam zamiar go nabyć właśnie ze względu na HSDPA,aby za pomocą Opery szybko pobierać duze pliki a jeśli Opera naprawdę się nie uruchamia to ten fon jest u mnie skreślony.Dziwna sprawa z tą operą bo inne samsungi bez problemu ją obsługują.
  2. Piotr Kowalik 29-10-2012 |
    No niestety dziwna sprawa, ja nie wierzyłem w to, że ten telefon nie obsługuje Opery. Ale niestety w Google nie trudno znaleźć tematy na różnych forach, że niestety tak jest... Może wyjdzie (albo wyszła) jakaś nowsza wersja Opery, która poprawione ma błędy i będzie działała na S5610.
  3. budyń 01-11-2012 |
    Poszperałem po necie i okazało się,że jednak ten fon obsługuje Operę Mini w wersji 4.4 a nie obsługuje wersji 6.5.Uff,kamień spadł mi z serca,bo już myślałem,że będę zmuszony kupić jakiegoś taniego, badziewnego, dotykowego Androida i się z nim męczyć.CO ZA ULGA!
  4. qwert 23-11-2012 |
    A co jest porównywalne do s5610 z Nokii ? I faktycznie jakość połączeń głosowych jest słaba ?
  5. Piotr Kowalik 23-11-2012 |
    No jakość połączeń słaba, choć na głośność bardzo nie narzekałem (a zazwyczaj to na głośność najbardziej narzekam). Z Nokii... Być może C2-01 jest warta uwagi, aczkolwiek nie miałem z nią do czynienia. Na pewno ma gorszą obudowę, mniejszy wyświetlacz - ale znacznie lepszej jakości. Teraz testuję Ashę 203 - bardzo tani telefon, ze zwykłą klawiaturą i dotykowym ekranem (bardzo wygodne rozwiązanie) i muszę przyznać, że telefon jest wart swojej ceny. Ciężko jest mi się do czegoś tutaj przyczepić :) test Ashy 203 będzie w grudniu, raczej w drugiej połowie grudnia - bo mamy dużo telefonów teraz w redakcji, które są testowane. Ale jeśli masz jakieś pytania, z miłą chęcią odpowiem na nie już teraz.
  6. qwert 25-11-2012 |
    Poczekam do testu, ale jeszcze zastanawiam się nad Asha 300. Dla osoby, która korzysta z Samsunga J400 od ponad 4lat to będzie mała ,,rewolucja".
  7. Piotr Kowalik 26-11-2012 |
    Zapraszam do testu Ashy 300, który już jest na Blogu :) http://www.plusblog.pl/test-nokia-asha-300/ telefon bardzo fajny i przyjemny w użytkowaniu, Asha 203 mi bardzo przypomina 300. Musisz głównie zdecydować się, czy zależy Ci na łączności 3G, bo jeśli nie, to szkoda dokładać ponad 100 zł do 300.
  8. qwert 26-11-2012 |
    Jeszcze się zastanowię, ale takie jedno pytanie czy w 203 i 300 jest możliwość ustawienia własnego dzwonka tzn. z pliku mp3 lub innego ?
  9. Piotr Kowalik 27-11-2012 |
    tak, na dzwonek możesz ustawić swój własny plik .mp3 :)
  10. maciej 20-12-2012 |
    Jakość rozmów raczej słaba a w podsumowaniu 5- nie za wysoka?
  11. Zbigniew 07-02-2013 |
    Posiadam ten telefon od dwóch dni i najbardziej zdziwiło mnie to, że brak tu zoomu...co z tego że optyka jest fantastyczna...w dobie urządzeń cyfrowych zoom w tym telefonie powinien być czymś podstawowym.
  12. Piotr Kowalik 07-02-2013 |
    Spróbuj użyć klawiszy głośności przy włączonym aparacie. Tylko ostrzegam, że przy zoomie cyfrowym zdjęcia masakrycznie tracą na jakości, no a niestety "prawdziwego" zoomu optycznego tutaj nie ma i nie będzie :)
  13. Kristo 08-02-2013 |
    Obsługuje Operę Mini wersja 4.4 , wczoraj zainstalowałem , działa super płynnie i bardzo szybko,
  14. ja 20-07-2013 |
    Ja mam zainstalowaną operę mini 4.4 i internet hula aż miło, autor tego tekstu to chyba jakiś amator...
  15. jondro 31-07-2014 |
    Opera mini normalnie działa, skończcie dupiny gadać. U mnie wersja 4.5 działa jak ta lala. Jakość połączeń głosowych jest bardzo dobra. Ogółem telefon jest znakomity :)

Leave Your Reply