Ubezpieczyciel typu „smart”

Rozwój rynku smartfonów i mobilnych aplikacji umożliwia świadczenie usług zorientowanych na klienta w coraz szerszym zakresie. Szanse w ekspansji tego segmentu dostrzegli już m.in. ubezpieczyciele.

Rynek firmowych mobilnych aplikacji jest dopiero w powijakach, a już wróży się mu świetlaną przyszłość. I rzeczywiście, bo potencjał ma niemal nieograniczony, biorąc pod uwagę rozwój technologii i funkcjonalności naszych telefonów. Aplikacje mobilne pomagały już w bankowości internetowej, zakupach, geolokalizacji, a nawet przy zamawianiu pizzy. Ostatnio ich możliwości zaczęli wykorzystywać również krajowi ubezpieczyciele. Jednym z pierwszych był PZU i jego aplikacja PZU Pomoc. Została stworzona, aby dać kierowcom szansę na szybkie i efektywne wezwanie pomocy dla swojego auta, choćby w tak banalnych przypadkach jak zmiana koła czy pusty bak paliwa.

Jak działa ta i jej podobne aplikacje? Należy odwiedzić stronę swojego ubezpieczyciela lub tego, który już oferuje podobne usługi, a następnie pobrać program na naszą komórkę. Wezwanie pomocy w tym drugim przypadku będzie się jednak łączyło z poniesieniem przez nas kosztów asysty.

– Po zainstalowaniu pobranej aplikacji, nie musimy już nic więcej robić, aż do momentu, w którym będziemy chcieli wezwać pomoc – tłumaczy Grzegorz Goluch, dyrektor biura Assistance PZU S.A. – Wówczas wystarczy jeden przycisk, aby zgłoszenie o awarii, stłuczce czy innym naszym problemie zostało wysłane do centrum alarmowego wraz z precyzyjnym podaniem naszej lokalizacji. Da nam to 100 proc. pewność, że konsultant niezwłocznie się do nas zgłosi i zorganizuje potrzebną pomoc. Jest to o tyle ułatwione, że konsultanci od razu wiedzą gdzie znajduje się osoba potrzebująca asysty oraz pięciu najbliższych usługodawców – zachwala aplikację Grzegorz Goluch.

Rodzimi ubezpieczyciele zapowiadają, że wezwanie pomocy dla kierowców to dopiero początek tego, co będą chcieli zaoferować swoim klientom. Ich planom sprzyja rosnąca popularność smartfonów, które są naturalnym środowiskiem aplikacji. A ponieważ znaczenie telefonów typu smart wciąż rośnie (na koniec 2012 roku będzie to ok. 50 proc. rynku komórek) – firmy ubezpieczeniowe spodziewają się bardzo dynamicznego wzrostu znaczenia mobilnych produktów w ich biznesie.

Z potencjału aplikacji skorzystały już m.in. USA oraz kraje Unii Europejskiej, w których większość firm ubezpieczeniowych zapewnia już różnorodne aplikacje w ramach swoich usług. Rozwój tego segmentu w Polsce jest więc jedynie kwestią czasu.

Źródło: Ciszewski MSL

Written by: Mariusz Burski

No comments yet.

Leave Your Reply