Czy Symbian był taki zły jakim go malują?

Przypomniała mi się pewna dyskusja na temat systemów operacyjnych, w której swego czasu brałem czynny udział. Dotyczyła ona upadku Symbiana i sukcesu Androida. Wiele osób twierdzi, że system Google odniósł sukces ponieważ był dopracowany, szybki i stabilny. Natomiast Symbian był mułowaty i lubił się przywiesić. Nie mogę się z tym zgodzić.



Wróćmy do przeszłości: Apple wypuściło swojego iPhone. Był to telefon rewolucyjny jak na tamte czasy. Szybki, intuicyjny, z pojemnościowym ekranem oraz elegancką, dobrze wykonaną obudową. Już wtedy było wielu wiernych użytkowników marki Apple, więc w pierwszych dniach sprzedaż była olbrzymia. Razem z iPhone 3G wystartował AppStore. Nie sukces Apple jest jednak tematem tego felietonu, ale jego wpływ na konkurencję. Inni producenci musieli działać szybko i stworzyć coś, co byłoby lepsze. Pamiętacie chyba czasy tzw. “iPhone Killerów”? Producenci musieli znaleźć szybko jakąś wydajną, szybką, sprawną a przede wszystkim intuicyjną platformę. Windows Mobile system świetny, ale niezwykle toporny, średnio nadawał się do konkurencji z iOS. Symbian, system dopracowany, z dużą bazą aplikacji, modyfikacji wymagał jedynie interfejs. Miał jednak poważną wadę: Nokia stała się jego jedynym właścicielem i stosowała dosyć niezrozumiałą politykę wobec niego. Oraz Android. System młody, dziurawy, z ubogą bazą aplikacji i wykastrowany z wielu użytecznych funkcji. Jednak wolny, darmowy a Google było niezwykle otwarte na współpracę. Co do powszechnie rozpowiadanych mitów: nie, Symbian nie mulił. Problem stanowiła zbyt mała ilość RAM oraz to, że czerwona słuchawka minimalizowała aplikacje a nie wyłączała. Dodajmy do tego pełną wielozadaniowość (Android do dziś wbrew pozorom takiej nie ma) i mamy muła. Co do S60v5 uznanego za najgorszy system z rodziny Symbian: również jest to wina sprzętu, zbyt słabego sprzętu. Samsung Omnia HD na tym samym systemie działa jak złoto i do dziś może przyprawić o kompleksy swoim działaniem nawet takie telefony jak Gio czy Ace, że o multimedialności nie wspomnę. Co do samych tabletów to idea Tabletu internetowego na procesorze ARM jest znacznie starsza niż iPhone, a co dopiero iPad. I Nokia robiła jedne z lepszych. Cała seria NXXX to były Tablety na świetnym systemie (dystrybucja Linuxa oparta na Debianie) o olbrzymich jak na tamte czasy ekranach 4″. Niestety, Nokia marketingowo skrewiła. Podobnie wygląda sytuacja z telefonami dotykowymi. Urządzenia były przed iPhone, ale brzydkie, toporne, mulące. Wymagały dopracowania. Jakby Nokia nie zostawiała w połowie swojej roboty i nie wypuszczała niedokończonych urządzeń to nadal byłaby najpotężniejszym producentem. Uważam, że Android wszystko zawdzięcza głównie opieszałości Noki.





Komentarze

Written by: Maciej Bukała