Microsoft (ponownie) nie zostawia low-endów bez wsparcia

Windows Phone jest znany z dwóch rzeczy: nie wymaga do sprawnego działania supermocnych podzespołów, a także jego wsparcie przez Microsoft jest zaskakująco dobre. Nowa odsłona Windowsa ma tego nie zmienić – ponieważ nawet najtańsze urządzenia dostaną wersję testową 10-tki!

Ma się ona ukazać rzekomo już niedługo (to kwestia najbliższych dni), za to na pewno również dla smartfonów z 512 MB RAM. Czyli większości low-endowych Lumii z WP8: przez 520, 620 po chociażby nowszą generację, np. 630-tkę.

Liczba “512” stała się już w świecie WP legendarna i obrosło wokół niej sporo stereotypów. Najczęściej nieprawdziwych. Sam przez długi czas myślałem, że 512 MB pamięci operacyjnej to w systemie Microsoftu spore ograniczenie. Naczytałem się o tym sporo, ale prawda nie jest taka straszna, jak ją malują.

Tak naprawdę niekompatybilne ze smartfonami z 512 MB RAMu są jedynie najbardziej wymagające graficznie gry. Czyli typu N.O.V.A, seria FIFA czy podobne wysokobudżetowe (?) tytuły. Odsetek aplikacji/gier niedziałających na smartfonach z 512 MB RAM to jest około 0,5% oferty sklepu Marketplace. Dla 256 MB RAM ten odsetek wynosi około 2,5-3 procent.

I te ograniczenia da się – co prawda nieoficjalnymi metodami – obejść. W większości wypadków nie będzie jednak takiej potrzeby – i nie ma problemu 🙂

win10wszedzie_4

Sam fakt aktualizacji najtańszych smartfonów z WP dostarcza kilka wniosków.

Po pierwsze – nie dla fragmentacji. Odkrycie Ameryki.

Po szumnych zapowiedziach Microsoftu, że Windows 10 będzie łączył wszystkie możliwe urządzenia, pominięcie słabszych urządzeń byłoby strzałem w stopę i zaprzeczeniem tego, co naobiecywał we wcześniejszych zapowiedziach.
Najpierw niby “uniwersalny ekosystem”, a później okazałoby się, że większość (najpopularniejsze smartfony z WP to właśnie low-endy) urządzeń zostanie na starej wersji. Kłamaliśmy. Sorry, to nie nasz problem.

Po drugie – to jest dowód na to, że Windows 10 sam nie zmieni się szczególnie, co najwyżej w smartfonie pełniąc rolę łącznika z innym urządzeniem. 512 MB RAMu wystarczy do płynnego działania systemu, a różne aplikacje? Być będą, ale ich działanie to inna sprawa 🙂 Jeśli aplikacje mają być uniwersalne, to te bardziej zaawansowane mogą działać… i na “byle działaniu się skończy”. Wsparcie będzie pełne, oczywiście – ale szybkość to inna broszka.

W każdym razie Microsoft nie chce tworzyć sztucznych barier i to mu się chwali. No i informacja o aktualizacji dotyczy wersji testowej – ale wątpię, by wersja oficjalna nagle z jakichś powodów miałaby być niedostępna.

Po trzecie, jak już pisałem: Microsoft chce podtrzymać “tradycję” długiego wsparcia i równego traktowania low-endów. Taka zachęta w stronę posiadaczy androidowych vis-a-vis: “Hej, my swoje najtańsze urządzenia aktualizujemy, nie to co u was!”. Prztyczek w nos Google’owi, co jest aż nadto widoczne.

win10tansze1

Po raz kolejny widać, że Microsoftowi bardzo zależy na unifikacji systemu i urządzeń pod jego kontrolą pracujących. Chce uniknąć fragmentacji znanej z Androida i – jak już parokrotnie o Windows 10 pisałem – sprawić, by wreszcie posiadanie smartfonu z Windows przynosiło korzyści dla użytkowników innych urządzeń z systemu Microsoftu.

Czyli tak naprawdę wszystkich, bo: KAŻDY UŻYWA WINDOWSA 😉

Dbanie o najtańsze urządzenia jest więc przejawem poważnego podejścia do… konsumentów. Pokazania: zależy nam na was, nie oszukujemy, możecie zostać z nami na dłużej. Czegoś rzadko spotykanego.

W końcu czego jak czego, ale satysfakcji i zaufania klientów po nieudanym eksperymencie “Windows Phone” Microsoft potrzebuje teraz najbardziej.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments