Nowy Microsoft, nowy Windows, nowe rozdanie?

Microsoft chce zrobić z nowego Windowsa wspólną platformę dla wszystkich urządzeń. OK – to już wiemy. Ale mało kto zdaje sobie sprawę, jak taki pomysł może zmienić rynek. I w jednej chwili sprawić, że mobilny Windows będzie siłą porównywalną do Androida.

Tak, tak. Dobrze przeczytaliście. Microsoft ma wszystkie karty w ręku, pomysł na swój system i… rychłą jego realizację. Ale o co mu tak właściwie chodzi?

O to, by Windows zagościł na czym tylko się da. Niby oczywiste, ale jak to ma wyglądać? Prosty przykład.

Żeby nie trzeba było szukać daleko – tablety.

windows10rozdanie_1

Jeszcze nie tak dawno temu wyglądało to tak, że kupowało się iPada/tablet z Androidem, a reszta świata praktycznie nie istniała. Ktoś (bardzo mądry człowiek!) jednak wymyślił, że odchodzący segment netbooków można zastąpić konwertowalnymi 10-calowymi hybrydami. Pomysł nie jest nowy – stacja dokująca z klawiaturą pojawiła się już przy pierwszym Galaxy Tabie – ale przyjął się bardzo dobrze.

Dodajmy do tego coraz tańsze phablety i mamy… rok 2015.

Rok, w którym tablet istnieje nie tylko po to, żeby leżał sobie za łóżkiem, gdy chcemy sprawdzić wyniki NBA o 7 rano, ale także po to, by mieć pełnoprawny komputer, na którym bez problemu zrobimy większość rzeczy (w granicach mocy obliczeniowej), do których zazwyczaj używamy laptopa.

Nawet same tablety, bez dołączonej stacji, posiadają “komputerowego” Windowsa na pokładzie. Wątpliwa ergonomia – względem Androida, choć MS i tak w 8.1 dodał parę udogodnień – ustępuje miejsca większym możliwościom.

Głównie dlatego, że dla 95% użytkowników system operacyjny w komputerze to Windows.

windows10rozdanie_2

I teraz mamy sytuację, gdzie jest jeden Windows.

Jeden system (a przynajmniej warianty jednego systemu). Jeden sklep z aplikacjami. One love, one life…

Wreszcie jest opcja, by programiści nie mieli wymówek oraz problemów z Windows 10 dla smartfonów. Nie wiem, jak to zostanie rozwiązane, ale jestem za to pewien, że Microsoftowi niesamowicie zależy na tym, by te same aplikacje działały na smartfonach, tabletach i komputerach. W końcu jak zaczynać od początku, to z przemyślanym pomysłem. I chyba nikt nie oczekuje, że system będzie wyglądał tak samo na 4-calowym smartfonie i 15-calowym ekranie laptopa…

wpbrakprzyszlosci_1

Krążą plotki, że Samsung chce z powrotem wrócić do Windowsa, również w smartfonach.
Osobiście w to nie wierzę, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby zaczęli w niego inwestować inni. Z bardzo prostego powodu.

Oni wiedzą więcej.

Dużo więcej na temat nowego Windowsa, niż wiedzą dziennikarze, blogerzy i cała populacja ludzkości. Przecież to partnerzy biznesowi Microsoftu. I jeśli oni widzą w tym potencjał, to wejdą w to. Na 100 procent.

Nie tylko dlatego, że Android się wszystkim znudził. To też, ale to nie główny argument.

KAŻDY UŻYWA WINDOWSA.

Duże uproszczenie, ale w skali całego rynku użytkowników Mac OS i Linuxa pozwoliłem sobie pominąć.

Cały ekosystem Windows i jedne aplikacje dla różnych urządzeń to jest niesamowicie poważny argument, by:

  • wreszcie kto inny poza samym MS zaczął produkować smartfony z Windowsem
  • używający Androida przesiedli się na Windowsa (o ile znajdą tam taką samą ofertę aplikacji)
  • ludzie zaczęli używać usług Microsoftu – poczty Live, Binga…

Ludzie są leniwi. Niesamowicie. Czego jestem dobrym przykładem.

Mało kto szuka alternatyw. Smartfon? Z Androidem – wszyscy chwalą, są aplikacje… Mail? Oczywiście, że od Google’a – i tak potrzebuję go do Sklepu Play. Mapy? Od Google’a – od razu są w telefonie.

Wszystko od razu jest w telefonie. A na komputerze z pewnością nikt nie przesiada się na inną skrzynkę czy mapy od innego dostawcy 🙂

I Microsoft będzie chciał podążyć tym samym tropem. Żeby wszystko było w jednym miejscu. Telefon, tablet, hybryda, laptop, komputer. Nawyki. Narzędzia udostępniane przez Microsoft. I fakt, że niezależnie od urządzenia będzie się dało zachować ciągłość pracy – niezależnie czy tworzy się prezentację, czy przegląda koty w internetach.

Czego najlepszym dowodem jest sama zapowiedź Microsoftu – jutro ma zaprezentować “hybrydę smartfonu i laptopa”. Szalenie mnie to ciekawi – coś pokroju HTC z Windows Mobile? Coś w stylu Motoroli Atrix? Kolejna kategoria urządzenia?

Niezależnie od tego, co MS jutro zaprezentuje, przekaz jest prosty – dzięki Windowsowi zrobisz wszystko, co chcesz, niezależnie na jakim urządzeniu.

acer_windows_8

Tak byłem sceptyczny, tak dawałem upust swojej frustracji, że Windows Phone nie ma przyszłości.
I to zdanie podtrzymuję. W obecnej formie nie ma.

A wszystko to, co napisałem powyżej, wcale nie musi się wydarzyć.

Nie zmienia to faktu, że to raczej jedyna szansa dla Microsoftu, by wreszcie zagarnąć konkretny udział w rynku mobilnym. Tam, gdzie jest przyszłość, a gdzie rządzi rywal z innego stanu USA.

Wszystko jest możliwe, a nowe rozdanie jest dla Microsoftu wyjątkowo korzystne. Nie zaczyna od zera – musi tylko włączyć w szeregi “rodziny” Windowsa wszystkie jego odmiany.

Plan jest prosty. Realizacja? Niekoniecznie. To w końcu dalej Microsoft.

Choć wątpię, by ktokolwiek mógł taki pomysł zepsuć. “Nawet tacy goście jak oni”.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments