O przeszłości (i przyszłości) mobilności

Definiowanie nowych trendów może być zbyt łatwo uznane za czynność niespecjalnie skomplikowaną, a przecież tylko pozornie wystarczy kilka interesujących faktów z rynków zagranicznych, trochę badań i atrakcyjnych sloganów. Ten mechanizm dotyczy także dyskusji o rozwiązaniach mobilnych. Dlatego czasem warto spojrzeć wstecz i sprawdzić, jak kiedyś pisano o telefonii komórkowej i możliwościach mobilnego dostępu do internetu. Wnioski wyciągnijmy sobie sami.

Zakreślmy najpierw odpowiednie tło do lektury dalszych komentarzy z przeszłości. Jest rok 1999, do internetu podłączonych jest w Polsce mniej niż 180 tys. komputerów: W społeczeństwie wciąż znikome jest zrozumienie znaczenia informacji i narzędzi do jej przetwarzania – takich jak Internet. Choć słowo “Internet” słyszał prawie każdy – np. z prasy czy telewizji – niewiele osób zdaje sobie sprawę, jakie tak naprawdę mogą być jego możliwości w zwykłym codziennym życiu. Tymczasem już dziś istnieje w polskim Internecie szereg serwisów dostarczających przydatne informacje, które są niedostępne lub trudno dostępne inną drogą (bardzo istotną zaletą Internetu jest łatwość dostępu do informacji i komunikowania się za jego pośrednictwem). Serwisy te powstają jednak bardzo wolno i wciąż stanowią odizolowane “wyspy” informacji, nie “pokrywające” całości potrzeb. Jeżeli potrzebuję jakiejkolwiek informacji na jakiś temat dotyczący życia w kraju, w regionie, w mieście, to prawdopodobieństwo, że poszukiwaną informację znajdę w Internecie, jest wciąż jeszcze niewielkie – taką sytuację można uważać za szczęśliwy traf(Jarosław Rafa, “Internet w Polsce – historia, stan obecny i perspektywy rozwoju”. Konferencja “Obywatele Internetu”, Trzebinia 29.06.1999).





Reklama telefonu komórkowego – 1996 rok

Przejdźmy jednak do telefonów komórkowych.  Według szacunków z tego roku, w Polsce w ciągu dwóch lat Polacy mieli mieć już ponad 6 mln. komórek (dziś tych urządzeń jest już więcej niż obywateli naszego kraju). Wprost w 1999 roku pisze o wykorzystaniu komórek do sprawdzania poczty elektronicznej: wszystkie dostępne na rynku modele telefonów mogą odbierać i wysyłać krótkie wiadomości tekstowe, tzw. SMS-y. Początkowo służyły one głównie do powiadamiania o czekających w skrzynce głosowej wiadomościach. Można otrzymywać w ten sposób także informacje o nadesłaniu faksów lub e-mailów. Po podłączeniu telefonu do komputera odbieramy je w miejscu, w którym się znajdujemy (Daniel Maciejewski,Gazeta telefoniczna, Wprost 38/1999 (877))

W roku 2002 sytuacja wygląda już zdecydowanie lepiej: Wcześniej niż GPRS wprowadzono WAP, technologię pozwalającą na dostęp z telefonów komórkowych do specjalnie przygotowywanych stron internetowych. Wymaga ona jednak specjalnego, droższego (nawet w promocji kosztującego kilkaset złotych w porównaniu z kilkoma czy kilkunastoma złotymi zwykłych telefonów przenośnych) modelu telefonu. Dzięki WAP możliwe jest na przykład sprawdzanie kursów akcji, zarządzanie kontem bankowych, przeglądanie krótkich aktualnych wiadomości. Wersje WAP-owe swych serwisów tworzą polskie portale internetowe i wiele innych serwisów. Technologia ta jednak bardzo powoli znajduje uznanie wśród użytkowników telefonów komórkowych, a ma zaledwie kilkuletnią przyszłość, do czasu pojawienia się UMTS, nowej generacji telefonów komórkowych z kolorowymi ekranami pozwalającymi na odbiór (i być może także wysyłanie) wideo, dźwięku dobrej jakości i interaktywny dostęp do Internetu. (Jarosław Zieliński, Telefony komórkowe wobec Internetu, 2.02.2002).

Serwis winter.pl (autorstwa Jarosława Zielińskiego) jest swoją drogą nieocenionym źródłem informacji o badaniach, przewidywaniach i dyskusjach dotyczących internetu i komórek, które przewijały się przez polską prasę pod koniec XX wieku i na początku wieku XXI. Dzięki lekturze serwisu poznać można na przykład profil polskiego internauty AD 1996Jak podaje opracowany przez firmę RUN raport z badania przeciętny polski użytkownik Internetu jest mężczyzną przed trzydziestką, legitymującym się wykształceniem wyższym o profilu ścisłym, pracującym na uczelni lub w instytucie naukowym, mieszkającym w mieście liczącym powyżej 500 tysięcy mieszkańców. Pierwszy kontakt przeciętnego użytkownika z Internetem miał miejsce w kraju.

Przytoczone wyżej fragmenty to tylko drobny ułamek dawnych dyskusji o medium, które jest dziś dla nas czymś zupełnie naturalnym i stało się integralnym elementem codzienności. Jeśli próbujemy wciąż budować teorie o kierunkach rozwoju internetu i przewidywać ewolucję pojęcia komunikacyjnej mobilności bądźmy pewni, że przyszłość zaskoczy nas na pewno nie raz.

Marcin Wilkowski

Wpis z blogu Mobilny Internet – http://mobilnyinternet.blox.pl/



Komentarze

Written by: Maciej Bukała