Pasqal powiada, czyli podsumowanie miesiąca – czerwiec 2009

Oto w ten huczny sposób rozpoczynam swoją działalność dziennikarską w Sieci (i właściwie póki co tylko w Sieci – na więcej się nie zanosi, na szczęście). Cieszę się, że PlusBlog ma zaszczyt gościć w swoich progach moją skromną osobę, a właściwie jej niebagatelną twórczość, która przesycona jest swoistego rodzaju niebanalnymi sformułowaniami, która sprawia, że tekst ów wydaje się być bardziej/mniej[1] poważny. Dobra, na razie koniec tego wstępu, teraz nieco bardziej do rzeczy.





Jak już wcześniej wspomniałem, niniejszym otwieram swój cykl piśmienniczy, w którym postaram się regularnie podsumowywać miesiące działalności sieci Plus, a także jej operatora, Polkomtel S.A., których teraz serdecznie pozdrawiam. Mam nadzieję, że napisane przeze mnie słowa nie spowodują załamania rynku, oraz że nie zniknie z niego Największa Sieć w Polsce – o kimże wtedy byłyby moje Feullietony (mniejsza o istotę funkcjonowania niniejszego Blogu)?

Taka moja natura, że rozwodzić się lubię, co jednak niestety nie zawsze jest wskazane. Mam nadzieję, drogi Czytelniku, że skoro dotrwałeś już do tego momentu, nie zwątpisz w moją wenę, a wręcz przeciwnie – dalej z zaciekawieniem będziesz czytać ten artykuł. Zatem – do dzieła!

Pod lupę wezmę w dniu dzisiejszym miesiąc czerwiec. Wprawdzie jest to pierwszy (niecały) miesiąc działania niniejszej witryny, jednak zdążył nam do tej pory przynieść wiele ciekawych wydarzeń. O każdym z nich znajdzie się tu na pewno co najmniej wspomnienie.

Na pewno do historii przeszedł ów sławetny Dzień Pański 12 czerwca 2009 roku – wtedy to właśnie na dobre ruszył PlusBlog (pozdrowienia dla Garjusza, a także pozostałych członków zaplecza, nie tylko technicznego!), na łamach którego śmiało możecie poszukiwać nowinek dotyczących sieci Plus. Innych spraw właściwie nie macie co tu szukać, bo byłoby to tzw. off-top’em, który jest zjawiskiem jak najmniej pożądanym we współczesnym świecie, w szczególności internetowym[2].

Słyszeliście o takim operatorze jak P4? Nie? Dziwi mnie to. Tak samo, jak pewnego karatekę, że nie mam jeszcze Play Fresh[3]. W każdym razie jestem pewien, że mogliście mieć okazję o nim nieco poczytać, i to nie tylko w gazecie, czy Internecie, ale (tak, właśnie!) w swoich telefonach (o ile jesteście abonentami/użytkownikami Plusa i Ten Czwarty Was wylosował). Szkoda tylko, że nie wszyscy musieli być tym zainteresowani, chociaż sprawa była dosyć nagłaśniana w mediach. Otóż chodziło niejakiemu Playowi o to, że można bez obaw umowę zerwać z Plusem i przejść sobie ot tak do ich sieci. Ciekawi mnie, tylko po co. Właściwie klientowi powinno być to obojętne, o ile nie łączy się to z wysokością opłat, co dla niejednego Polaka może mieć kluczowe znaczenie – takie wypadki jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Szkoda tylko, że SMS-y zachęcające do zmiany operatora dostawali także użytkownicy taryf MixPlus, którzy rozwiązać umowy bezkarnie nie mogli. A szkoda, że tego nie zrobili – mogliby wtedy sądzić się z Playem o wprowadzenie w błąd podczas kampanii informacyjnej. Ciekawe, jakie byłyby rozstrzygnięcia naszej władzy sądowniczej.

Lubicie zmiany kosmetyczne? Zapewne tak. Dlatego też Plus zdecydował się nieco odmienić wizerunek Muzodajni – serwisu, który umożliwia tani zakup w pełni legalnej muzyki. Szkoda tylko, że nie ma tam nieco ambitniejszych kawałków, tylko są właśnie raczej takie „tanie”. Cóż, oferta nie jest najwidoczniej skierowana do mnie (nie załapałem się w target, zdarza się), tylko do młodzików, którzy praktycznie od muzyki uzależnieni są. Na pochwałę natomiast zasługuje fakt, że muzyka w Sieci wcale nie musi być nielegalna i droga[4] – może odniesie to jakiś pozytywny skutek w świecie elektroniki wśród młodzieży, gdzie na legalność właściwie nie ma miejsca. Ot, co mnie boli.

Jak powszechnie wiadomo, potknięcia zdarzają się każdemu, nawet tym najlepszym. Człowiek jest tylko człowiekiem, a maszyna – maszyną. Stąd też zapewne wziął się dosyć dotkliwy problem dla użytkowników nowszych taryf pre-paid i Mix, którzy przez pewien okres nie mogli doładować swojego konta (o zgrozo!). Choć sama usterka była naprawiana dosyć długo, Operator przyznał się do błędu[5]. Całe szczęście, że poszkodowani otrzymali rekompensatę w postaci pakietu 30 minut wewnątrz sieci. Sam byłbym z tego rad[6].

Na pochwałę zasługują działania Polkomtelu na rzecz bezpieczeństwa – zdecydowanie popieram akcje wspierania służb ratowniczych WOPR-u i GOPR-u, choć Plus bardziej skupił się ostatnio na promowaniu zdrowego rozsądku nad wodą. Lepiej wyglądają takie akcje, które mogą pomóc innym osobom w niebezpieczeństwie, niż bezmyślne[7] promowanie swoich usług w Internecie, prasie, radiu, czy telewizji, które właściwie do niczego nie prowadzi poza tym, że da się zarobić innym mediom.

Jak ostatnimi czasy można było zauważyć, Plus oferuje regularnie bonusy do doładowań przez Internet. Zawsze 20% więcej jest czymś lepszym, niż standardowe nic-gratis. Liczy się również to, że dodatkowe złotówki mogą być wykorzystane na dowolne usługi, nie tylko połączenia wewnątrzsieciowe. Wprawdzie mogłaby się trafić czasem nieco większa promocja, żeby docenić lojalnych klientów, jeśli jednak miałoby się odbić to kosztem niższej jakości, albo usług niewykraczających poza sieć, to zdecydowanie lepiej by było, gdyby zostało tak, jak teraz jest.

Uff, ale żem się był rozpisał. Mam nadzieję, że chociaż 90% z Was dotarło tutaj razem ze mną[8], a z kolei 100% z nich nie żałują, że tego dokonali. Jeśli dla kogoś jednak to był zbyt duży wysiłek – spokojnie, macie na przeczytanie tego artykułu spokojnie cały lipiec, dopóki się nie pojawi kolejny z tego cyklu. Tymczasem – gonię dziś do szkoły[9], odebrać wreszcie trzeba wyniki swoich wypocin maturalnych. Następne dni przeznaczyć na proces rekrutacji na uczelnię, a potem, nieco na rozluźnienie, zaliczyć egzamin na prawko. Oj, będzie się działo w lipcu, nie tylko na rynku telekomunikacyjnym. 😉 Liczę na to, że w przyszłym miesiącu zbierze się ciekawy materiał do omówienia.

W tym miejscu chciałbym życzyć wszystkim udanego wypoczynku wakacyjnego, a jeśli nie wypoczynku, to lekkiej i przyjemnej pracy, a PlusBlogowi dalszego rozwoju. Ciekawe, kiedy stanie się ten swoisty vortal nieco popularniejszy? Mam nadzieję, że już niedługo.


[1] Niepotrzebne skreślić.
[2] Ja wcale nie twierdzę, że działam zgodnie z tą regułą. A dano mi posadę moderatora…
[3] A skąd on to wie? Czyżby miał mechanizmy lepiej funkcjonujące niż SB?
[4] Zwracam tu szczególną uwagę na użycie przeze mnie koniunkcji.
[5] I chwała mu za to. Może być również i chałwa.
[6] Ja z kolei zacząłem doceniać w tej sytuacji abonament – od ładnych paru lat nie mam z nim problemów.
[7] No, prawie bezmyślne. Zazwyczaj reklamy są nastawione czysto na zysk.
[8] No, właściwie to po mnie, bo ja już ten tekst zaliczyłem jako pierwszy.
[9] Nie, wcale nie jestem masochistą.





Komentarze

Written by: Maciej Bukała