Pierwsze wrażenia: Nokia Lumia 710

Wczoraj przyjechała do mnie Nokia Lumia 710. Jest to pierwszy telefon działający na platformie Windows, którego mam przyjemność testować. Lumia 710 to jeden z dwóch pierwszych telefonów Nokii, który został wypuszczony na polski rynek z tym systemem. Zapraszam do przeczytania pierwszych wrażeń z chwili zabawy Nokią 710.





Do pierwszych zalet, które mogę przypisać Lumii 710 jest na pewno bardzo dobrej jakości (i w ogóle nie męczący wzroku) ekran, dobrej jakości obudowa i całkiem nowy, przyjemny w obsłudze interfejs… Telefon pracuje w oparciu o platformę Windows Phone 7.5 Mango, o której nieco więcej napiszę w osobnym artykule (w którym m.in. porównam ten system do innych systemów mobilnych). Do zalet mogę zaliczyć całkiem przyjemną cenę, czego nie spodziewałem się po Nokii, ani tym bardziej po jednym z pierwszych telefonów z Windows Phone.

Już w pierwszej chwili odkryłem trzy poważne wady Nokii 710. Jest to slot kart micro SIM (dla mnie bezsensowne rozwiązanie – dlaczego producenci z uporem maniaka montują takie sloty w najnowszych telefonach?), brak kart microSD (jesteśmy skazani na 8 GB pamięci wewnętrznej) oraz… Bateria. Akumulator mieści w sobie maksymalnie 1300 mAh energii, więc dość mało, jak na telefon z tej półki. Nowiutki telefon po odpakowaniu miał 55% energii, a już po 2 godzinach niezbyt intensywnej pracy bateria uległa wyczerpaniu (2 godziny pracy + 5 godzin czuwania). Po całonocnym ładowaniu, gdy sprawdziłem pocztę i odwiedziłem kilka stron www oraz pobrałem 200 MB baz danych nawigacji przez WiFi – bateria wskazywała poziom 80%. Na pewno telefon ten nie wytrzyma nawet jednej, pełnej doby przy swobodnym korzystaniu z Internetu, aparatu oraz rozmów telefonicznych – zatem Lumię 710 na pewno będzie trzeba ładować co wieczór. Szkoda, ponieważ o ile przy Androidzie jestem w stanie to wytłumaczyć poprzez ciągłe sesje internetowe, o tyle w przypadku Windowsa nie potrafię wytłumaczyć tak szybkiego rozładowywania baterii w żaden sposób – oby w przyszłości pojawiły się aktualizacje poprawiające zarządzanie energią.

Mimo wszystko, Nokia Lumia to całkiem przyjemny w użyciu telefon, z którego korzysta się w sposób szybki i wygodny. Niska cena zachęca do zakupu nowego produktu Nokii, ale czy aby na pewno warto zainwestować w ten telefon? Na te pytanie odpowiem w teście, który powinien pojawić się za około 2 tygodnie.





Komentarze

Written by: Piotr Kowalik