Wymiana telefonu i te dylematy…

Prędzej czy później przychodzi taki moment, że musimy wymienić nasz dotychczasowy telefon. Dzieje się tak z różnych powodów, a głównym z nich jest przedłużenie umowy. W końcu jeśli i tak płacimy abonament to czemu nie wymienić naszej komórki na nową? Oczywiście jest jeszcze druga strona medalu, czyli kupno telefonu w wolnej sprzedaży. Tylko zawsze z wymianą czegokolwiek zawsze wiążą się pewne dylematy…





Nie skłamię jeśli powiem, że powstanie tego artykułu zawdzięczam faktu, że niebawem czeka mnie wymiana komórki, przez co sporo się zastanawiam jaki telefon wybrać. W chwili obecnej jestem posiadaczem Nexusa 4 od nieco ponad roku czasu. Telefon jest jak najbardziej wystarczający, ale skoro jest możliwość wymiany, to czemu by nie skorzystać?

I od tego pytania zaczęły się moje pierwsze dylematy. Na co bym się chciał przesiąść? Wszystkie flagowce na Androidzie nie robią na mnie ogromnego wrażenia głównie z powodu, że miałem z nimi do czynienia. Przez jakiś czas miałem przyjemność użytkować Samsunga Galaxy S5 i zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenia. Zwłaszcza jeśli połączymy go z Gear 2, to już w ogóle jest w stanie pozamiatać konkurencje. Jednak czy Samsung to marka na którą chcę się przesiąść? Niestety, niekoniecznie. Doceniam jego szybkość, funkcjonalność i genialny aparat, ale nie widzi mi się płacić aż tak dużo za Samsunga…

galaxy-s5-launch-hero_0
Teraz pora na HTC. One M7, czyli poprzednik obecnego flagowca zrobił na mnie piorunujące wrażenie i jest w moim TOP 3 pod każdym względem (poza aparatem). Niestety M8 już tak bardzo mi się nie podoba, został dość dziwnie wydłużony w stosunku do poprzednika i według mnie stracił przez to na uroku. Nie podważam faktów, że nowy One jest bardziej dopracowany i jeszcze szybszy, ale to niestety nie jest to. Inwestować w HTC One M7? Myślę, że to by nie było głupie, tylko podzespoły w nim zastosowane się powoli starzeją i nie są aż tak dobrze zoptymalizowane pod kątem zużycia baterii jak ich nowsze odpowiedniki . Tutaj jest ten największy ból, bo pomijając ten fakt M7 byłby jednym z głównych faworytów na dwuletnią kandydaturę w mojej kieszeni.

HTC-One-M8-vs-HTC-One-M7-001
Pojedynek trwa dalej, a więc nie mogło zabraknąć G3. Osobiście nie przepadałem nigdy za LG głównie za sprawą nakładki, na szczęście w najnowszym flagowcu się trochę zmieniło i już nie mam na co narzekać jeśli chodzi o wnętrze. Oczywiście podzespoły to absolutnie najwyższa półka, a do tego ekran QHD o przekątnej 5,5″ oraz 13 Mpix aparat z laserowym AF. Mówcie co chcecie, ale względem innych flagowców G3 zasługuje na dodatkowe punkty za innowacje. Oczywiście zastosowany w nim SnapDragon 801 za sprawą tak ogromnej rozdzielczości będzie mniej wydajny niż w urządzeniu z ekranem “jedynie” Full HD. Jednakże coś za coś. Nie będę podnosił tematu dotyczącego czy QHD jest w ogóle potrzebne, bo nie o tym tutaj mowa. W każdym bądź razie G3 jest przystępny cenowo i oferuje na prawdę sporo. Jedyne co mnie może tutaj odstraszyć to rozmiar, gdyż 5,5″ to całkiem wielki klocek, ale jak to mówią: “Do wszystkiego można się przyzwyczaić”.

lg-g3
Zostajemy przy LG, więc przyszła pora na Nexusa 5. Jeśli chociaż trochę siedzicie w temacie telefonów, to ta linia powinna być Wam znana. Piąte wcielenie telefonu Google tak jak swoi poprzednicy zaskakuje niską ceną i możliwościami. Jedne z najszybszych podzespołów na rynku w połączeniu z czystym Androidem są w stanie zapewnić godną podziwu prędkość działania. Do tego nie sposób zapomnieć o prawie dwuletnim wsparciu przez giganta z Mountain View pod względem aktualizacji oraz świetnym ekranie Full HD o rozmiarze prawie 5″. Tak jak wspomniałem w pierwszym akapicie jestem posiadaczem Nexusa 4 i jestem z niego bardzo zadowolony. Myślę, że po przesiadce na N5 na pewno bym się nie rozczarował, ale mały niedosyt spowodowany niewielką liczbą zmian mógłby pozostać. Być może trochę przesadzam, ale nie zmienia to faktu, że najnowszy Nexus jest jednym z głównych faworytów mojego rankingu.Nexus-5-zdjęcie-prasoweHuawei P7. Ten telefon urzekł mnie pod wieloma względami. Świetny design, genialna nakładka, płynność działania to trzy cechy, które w ogromnym skrócie opisują ten smartfon. Niestety nie ma róży bez kolców i nie jest już tak kolorowo z jakością ekranu, odpornością na zarysowania i aparatem. Ten ostatni mankament męczy mnie najbardziej, ponieważ 13 Mpix matryca Huaweia robi kiepskie zdjęcia, które mogą mocno rozczarować potencjalnego nabywce. W teście tego telefonu pisałem o poprawie poprzez aktualizację oprogramowania, nadal na to liczę, ale może to jeszcze trochę potrwać. Na atrakcyjność P7 przekłada się również jego niewygórowana cena, chociaż porównując go z chociażby wcześniej wspomnianym Nexusem 5, to wybrałbym właśnie LG z racji przywiązania do tej linii. Dlatego też pomimo tego, że jest to dobry telefon, to nie będzie on moim następnym “przyjacielem” 🙂

20140818_144058

I chociaż nie jest to ostatni telefon w tym zestawieniu to postanowiłem wprowadzić nieco egzotyki i porozmawiać, a właściwie przeprowadzić monolog o OnePlus One. Słyszeliście kiedyś o nim? Jeśli tak, to dobrze, jeśli nie to słuchajcie. Jest to telefon zaprojektowany przez osoby swego czasu pracujące w firmie zajmującej się platformą CyanogenMod (W ogromnym skrócie jest to zmieniony Android, jego alternatywa. Coś jak Linux/Windows). Telefon ten z racji małej popularności nie mógł kosztować dużo pieniędzy, bo nikt by go nie kupił, dlatego za 1200 złotych dostajemy: 5,5″ wyświetlacz o rozdzielczości FullHD, czterordzeniowy procesor Snapdragon 801 o taktowaniu 2,5 GHz, grafikę Adreno 330, 13 Mpix aparat (Video 4K), 3 GB RAM, 16 GB pamięci wbudowanej, standard 4G LTE i 3100 mAh baterię. OnePlus One jest również nieźle wykonany, a dostarczany jest w ciekawie wyglądającym pudełeczku. Teoretycznie mamy pełen komplet jeśli chodzi o wymagania smartfonowe, a praktycznie? Tu was zaskoczę, praktycznie też! Poza jednym małym incydentem – jedynie 12 miesięczną gwarancją producenta, która patrząc przez pryzmat nowego gracza na rynku wydaje się być bardzo krótka. Problemem może być też serwisowanie po gwarancji, z powodu słabej dostępności części. Zapomniałbym dodać. Oczywiście OnePlus One pracuje pod kontrolą CyanogenModa, co może być małą odskocznią od Androida. Niby niedużo się zmienia, ale zawsze coś. Egzotyków do 1300 złotych mógłbym wymienić jeszcze co najmniej kilka, albo kilkanaście, ale to właśnie ten powyżej przykuł moją uwagę najbardziej i tylko on zagrzeje miejsce wśród reszty moich faworytów.

nexusae0_023Ostatnim telefon dzisiejszego zestawienia nad którym się bardzo poważnie zastanawiam jest iPhone 5S. Mam możliwość kupić nową, 16 GB sztukę za niewygórowane pieniądze przez co mocno mi ten model siedzi w głowie. Chyba iPhone’a nie muszę nikomu przedstawiać. Nie będę się rozpisywał na temat specyfikacji, bo doskonale wiadomo, że nie odgrywa ona tak ważnej roli jak w przypadku Androida, ale wtrącę troszkę o systemie iOS. Sam osobiście nigdy nie miałem okazji używać tej platformy przez dłuższy okres niż paręnaście minut. Jednak chęć zupełnego oderwania się od zielonego robocika jest na prawdę ogromna i myślę, że iOS mógłby mi to zapewnić. Zwłaszcza zwracając uwagę na to, że system Apple staje się coraz bardziej przemyślany, funkcjonalny i “otwarty”. Dlatego też przesiadka z innej platformy może być przyjemnością, a nie udręką. Do zakupu 5S’a skłania mnie jeszcze jedna, istotna sprawa. Do końca roku planuję zmienić wysłużony komputer i wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że będzie to jeden z MacBook’ów. Dlatego też wydaję mi się, że kupno iPhone’a byłoby nie tylko zmianą środowiska i chwilową zachcianką, ale też patrząc w przyszłość całkiem przemyślanym wyborem. Mam na myśli sprawność działania i synchronizacji dwóch lub większej liczby urządzeń spod znaku nadgryzionego jabłka między sobą.

  topic_iphone_5s
Pominięcie Sony i linii Z oraz telefonów na platformie Windows nie jest kwestią zapomnienia, lecz ani jednego, ani drugiego nie uwzględniam jako następce Nexusa 4. Po prostu Z2 mnie nie powala, Z3 będzie bardzo droga, a czekać kilka miesięcy na spadek cen mi się nie widzi. Co do WP, to po prostu nie jestem fanem tego systemu i chyba już nigdy nie będę 🙂

Podsumowując. Na polu bitwy pozostały następujące telefony: Apple iPhone 5S, Nexus 5, One Plus One, LG G3. Przez zdrowy rozsądek i ewentualne problemy serwisowania muszę odrzucić One Plus One. W takim razie pozostaje albo związać się marką Apple, albo zostać przy LG.

Co Wy o tym myślicie? Jaką Wy podjęlibyście decyzję? Czekam na odpowiedzi w komentarzach! 🙂





Komentarze

Written by: Radosław Dominiak

W redakcji PlusBloga od ponad 2 lat. Uwielbia absolutnie wszystko co ma mobilny system na pokładzie i często poświęca temu zbyt dużo czasu niż powinien. Za wzór dobrze prowadzonej firmy w branży technologicznej uważa Apple. Oprócz technologii wielki miłośnik motoryzacji, podróży, muzyki, sportu i dobrych filmów.