Meizu w Polsce to dopiero początek chińskiej ekspansji

O chińskich smartfonach mówi się dużo. Relatywnie niska cena za podzespoły z najwyższej półki przyciągają wielu odbiorców. Do Polski wchodzi Meizu ze swoim modelem MX4 – i robi w tym momencie pierwszy krok do ekspansji i przeciera szlak innym chińskim producentom.




Smartfon Meizu ma wszystko, czym mógłby walczyć z markowymi konkurentami + kilka istotnych przewag niedostępnych u takiego Samsunga.

Zdecydowanie high-endowy segment: 5,36″ ekran 1920×1152 z Gorilla Glass, 2 GB RAMu, ośmiordzeniowy układ MediaTek MT6595, 16/32 GB pamięci wewnętrznej (czytnika pamięci kart niet – spory problem, choć nie dla każdego), 20,7 megapikselowy sensor od Sony (1/2,3″, ten sam co w Z3 czy Z3 Compact) zdolny nagrywać filmy 4K, z baterią 3300 mAh i LTE.

Całość uzupełnia aluminiowa obudowa, przystająca bardziej do standardów HTC niż Samsunga, a także Flyme OS, czyli bazujący na Androidzie 4.4.4 wariant Androida bez przesadnych słodkości. A wszystko to za ile? Za 1299 złotych za nówkę w stacjonarnym sklepie – za coś takiego w wersji bardziej renomowanego producenta trzeba by było zapłacić pewnie 2 razy tyle.

Właśnie z powodu niskiej ceny za high-endową specyfikację o flagship-killerach mówi się w Polsce bardzo dużo – ale co z tego, skoro ich oficjalna (oficjalna – kluczowe słowo 🙂 ) dystrybucja była utrudniona. Do teraz. Smartfon dostępny jest w sklepach internetowych Euro/Redcoon/Komputronik/Morele.net.

meizuwpolsce

MX4 znajdzie w tej cenie solidne grono nabywców. 1299 złotych za takie urządzenie – nowe! – to prawdziwa kradzież. Rozbój w biały dzień. I co najważniejsze – Meizu nie zamierza pewnie na tym poprzestać. 

Podobnie jak inni producenci. Coraz lepsza oficjalna dystrybucja chińskich smartfonów to tylko kwestia czasu, bo opłaca się to wszystkim stronom – klientowi, pośrednikom, dystrybutorowi i samemu producentowi.

W tym czasie ktoś mógłby powiedzieć: po co mam kupować jakiś niewiadomego pochodzenia chiński szit, skoro mogę kupić LG/Samsunga/Sony czy co innego?

Krótko: wewnątrz jest to i tak to samo 🙂 To nie jest 2009-2010, gdzie smartfon z logo Huawei/ZTE wzbudzał szok i obawy co do jakości. Temu pierwszemu i tak dosyć szybko udało się przekonać konsumentów do wyboru. I Meizu ma wszystkie atuty, by zrobić to samo – głównie w postaci niższej ceny, którą można wykorzystać jako konkretną przewagę w walce z konkurentami.

meizuwpolsce_3

Kiedyś pisałem, że rok chińskiego smoka nadejdzie i to już niedługo. To dzieje się na naszych oczach – i wreszcie sprawia, że zobaczymy więcej innowacji i walki na jakość i cenę. Już teraz są popularne urządzenia Xiaomi – nie tylko smartfony, popularny Mi Powerbank na zdjęciu powyżej – które są zamawiane drogą internetową, choć niekoniecznie w 100% legalną.

Nikt przepłacać nie lubi, a w tym momencie Meizu ze swoim flagowcem stwarza poważną konkurencję dla “tradycyjnych” producentów. Ma wszystko, co potrzebne do zyskania sympatii klientów – a to dopiero początek.





Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

1 Comment Added

Join Discussion
  1. Pingback: Tegoroczna edycja ma być najlepsza od lat – czyli co zobaczymy na #MWC15 | Plus Blog 01-03-2015

    […] Meizu MX4 – zwróciłbym na to większą uwagę, gdyby nie to, że ten model jest już od niedawna w Polsce. Na MWC zobaczymy po prostu kolejny wariant z innym systemem. Nie będę się więc rozpisywał o tym smartfonie – zamiast tego odeślę was do wcześniejszego wpisu. […]

Leave Your Reply