Nokia 808 PureView – test telefonu

Jak powszechnie wiadomo, świat IT opiera się na liczbach. Ciągle obserwujemy wyścig – kto da więcej rdzeni, wyższą częstotliwość taktowania procesora, więcej pamięci itd. W wypadku komórek ostatnio da się zauważyć trend rosnących przekątnych ekranu. Tylko że w każdym przypadku konkurenci podbijają stawkę o malutkie części – milimetry, dziesiąte cali… Podobnie z rozdzielczością matrycy – 12 megapikseli stało się wartością graniczną, standard to jednak „ósemka”. A tu Nokia postanowiła zagrać va banque – w efekcie oferowanych przez 808 PureView 41 megapikseli nikt nie będzie nawet próbował przeskoczyć. Oczywiście nie zabraknie różnych, najczęściej sceptycznych głosów na temat zastosowanej rozdzielczości.

Jednak smartfon to w dalszym ciągu przede wszystkim telefon – a z ich sprzedażą Nokia ma ostatnio coraz poważniejsze problemy. Wszyscy zwiastują rychły upadek Nokii – firmy z ogromnym doświadczeniem w produkcji telefonów komórkowych, która jednak na pewne wydarzenia na telekomunikacyjnym rynku zareagowała z opóźnieniem, w dodatku nie zawsze właściwie. Czy 808 może się dobrze sprzedać? Z pewnością – wiele osób „poleci” na reklamowane 41 Mpix. Lecz nie zawsze to, co się dobrze sprzedaje, jest dobre. Zachęcam więc do przeczytania testu Nokii 808, w którym poznacie mój werdykt na temat telefonu, który (przynajmniej teoretycznie) ma na zawsze zmienić oblicze mobilnej fotografii.

Zestaw

W charakterystyczne niebieskie pudełko oprócz smartfonu zapakowano dokumenty, kabel USB, ładowarkę z wejściem USB, słuchawki dokanałowe, komplet gumek do słuchawek i skórzany pasek na rękę. I na tym lista akcesoriów w zestawie się kończy – choć cieszy obecność paska, to pasowałoby dodać choćby przejściówkę z microHDMI na zwykłe HDMI czy też redukcję ze zwykłego USB na microUSB, przydatną z racji funkcji hosta USB. Niestety wszystkie dodatkowe akcesoria trzeba kupić samemu – nie przystoi to urządzeniu z takiej półki; starsza N8 w standardzie miała oba wymienione dodatki. Nie ma karty pamięci – ale jej też nie trzeba, bo pamięć wbudowana smartfonu wynosi 16 gigabajtów.

Wygląd

Od razu po wzięciu produktu Nokii do ręki czuje się, że mamy do czynienia bardziej z aparatem, a nie z telefonem. Duża masa, mocno wystający z bryły obiektyw (przez co telefon się na tym obiektywie niestety opiera) – widać, że moduł fotograficzny musi być czymś zasługującym na specjalną ochronę. Trzeba to jednak zestawić ze śmiałym wzornictwem – opływowe kształty i jaskrawoczerwona bryła raczej nie wyglądają dostojnie.

P1110320

P1110345

O co jak o co, ale o jakość wykonania w najnowszym produkcie Nokii nie trzeba się obawiać. Plastiki, zwłaszcza użyte na produkcję tylnej klapki są naprawdę wysokiej jakości i nie wyglądają przy tym tandetnie – są szorstkie, matowe, co dodatkowo pogłębia wrażenie solidności. Również ogromny kawał plastiku, jakim jest rzeczona klapka, może budzić obawy co do spasowania – tu znów można się miło zaskoczyć. Nic nie trzeszczy ani się nie ugina, łączenie z bryłą jest bardzo precyzyjne. Mniejsze zaufanie wzbudzają elementy bardziej błyszczące: pokrywa ekranu, którą tradycyjnie już zdążyłem zarysować, ale przede wszystkim plastikowa otoczka obiektywu w kolorze fortepianowej czerni. Optyka aparatu ma zapewnioną sporą ochronę. Oprócz szybki, która jednak z uwagi na kąty widzenia obiektywu nie może być zbytnio wgłębiona, dostajemy plastikową osłonę. Świetnym rozwiązaniem jest zastosowanie dwóch źródeł oświetlenia – ksenonowej lampy i diody LED. Ta ostatnia jednak nie posłuży nam podczas kręcenia filmów, wspomaga ona jedynie autofokusa. Oczywiście w fotograficznym telefonie nie mogło zabraknąć sprzętowego spustu migawki. Oprócz niego na bokach obudowy znajdziemy suwak blokady ekranu oraz klawisze regulacji głośności.

P1110323

P1110329

P1110335

Góra telefonu jest miejscem dla wyjścia HDMI, portu microUSB i minijacka. Na zaczepie na smycz na dole obudowy kończy się zagospodarowanie bocznej przestrzeni. Trzy klawisze pod ekranem są fizyczne, a nie dotykowe, i odpowiadają odpowiednio za: odebranie połączenia, wyjście do pulpitu, zakończenie połączenia. Pod klapką kryje się bateria o pojemności 1400 mAh, a pod ogniwem sloty: kart pamięci i kart SIM w standardzie microSIM. Oba te rozwiązania muszę uznać jednak za wadę.

Ekran

W 2013 roku rozdzielczość ekranu wynosząca 640×360 pikseli budzi co najwyżej politowanie. Dodając do tego 4 cale przekątnej ekranu, uzyskujemy efekt może nie fatalny, ale widoczny. Ziarnisty tekst czy brzegi czcionek są zauważalne, ale moim zdaniem w niczym to nie przeszkadza. Zdecydowanie rekompensuje to niesamowity kontrast i AMOLEDowa perfekcyjna czerń. Na równie wysokim poziomie stoi jasność ekranu, dzięki której nie trzeba szukać ciemniejszego miejsca, by cokolwiek zobaczyć na ekranie. Kąty widzenia także nie wzbudzają żadnych zastrzeżeń. Reakcja panelu na dotyk jest wzorowa. Mniej cieszyć może odblaskowa powierzchnia chroniąca ekran. Nie trzeba też się specjalnie trudzić, by tą powłokę zarysować. Wady wyświetlacza na tym na szczęście się kończą. Choć rozdzielczość może odbiega od rynkowych standardów, to jednak ekran jest sporą zaletą 808-mki.

Z tego aparatu da się dzwonić?

Owszem, a nawet da się wysłać SMSa. Wiadomości szeregowane są w widoku konwersacji, a następnie dymków. Szczęśliwie Nokia oszczędziła użytkownikom kłopotów i cała wiadomość jest widoczna w poszczególnym dymku, dzięki czemu nie musimy otwierać osobno wiadomości. Klawiatura ekranowa zmieniła się po aktualizacji systemu Feature Pack 2. Teraz klawisze są przestawione względem siebie i mają komputerowy układ. Nie ma się co jednak spodziewać cudów, choć teraz klawiatura nie jest tak koszmarna jak w poprzednich edycjach systemu. Pisanie wiadomości na 808 jakoś specjalnie nie nastręcza problemów, lecz jak popatrzeć na taką Lumię 900 czy nawet Samsunga Galaxy Xcover albo LG L5… to Nokia ma sporo do poprawienia, jeśli chodzi o symbianową klawiaturę.

newscreenshotapp8 newscreenshotapp7 newscreenshotapp4

Przy wybieraniu telefonu do dyspozycji dostajemy bardzo przydatną, ale też będącą swoistym standardem, funkcję SmartDial. No właśnie – niby to standard, ale w Lumiach ani innych telefonach z Windows Phone tego nie znajdziemy, także i nie każdy smartfon z Androidem ma SmartDial na pokładzie. Trochę może przeszkadzać dość wąski pasek zatwierdzenia numeru i też jego wybrania, podobnie jest z wielkością klawiszy.
Jakość rozmów oferowana przez Nokię 808 zadowala. Dźwięk ma przyjemną barwę, nie jest metaliczny, jednocześnie odpowiednio zbasowany. Nieco gorzej jest z głośnością i przydałoby się kilka dodatkowych jej poziomów. Telefon obsługuje dźwięk w standardzie HD Voice.

newscreenshotapp11 newscreenshotapp10 newscreenshotapp9

Symbian do lamusa?

Po opublikowaniu specyfikacji 808-mki wiele osób się zdziwiło, że smartfon ten będzie pracował pod kontrolą systemu Symbian Belle, a nie na przykład stosowanego w Lumiach Windows Phone, zwłaszcza że niedawno Nokia oficjalnie wycofała się ze wsparcia Symbiana.
System Nokii względem tego z N8 upodobnił się nieco do Androida – znajdziemy górną belkę powiadomień, kilka ekranów głównych niepodzielonych na segmenty. Niektórzy są może i zmęczeni wszechobecnym „Robotem” czy też iOS, jednak moim zdaniem oba te systemy są zdecydowanie wygodniejsze w obsłudze od Symbiana. Ten ostatni jest zdecydowanie bardziej ociężały, personalizacja ograniczona, nie mówiąc już o ofercie aplikacji – bo tutaj jest prawdziwa przepaść. Zaczynając od niewielu, często także i płatnych, aplikacji użytkowych (na przykład zamiennik odtwarzacza muzycznego), poprzez archaiczne gry przenoszące nas kilka lat wstecz… Symbian jest martwy. Trzeba jednak zauważyć, że gdyby zastosowano tu choćby Windows Phone, wiązałoby się to z licznymi ograniczeniami zarówno systemu, jak i sprzętowymi. Nie bez znaczenia są też dodatkowe aplikacje w standardzie, takie jak program do obsługi Office’a czy nawigacja. Jednak nawet jeśli ktoś nie ceni sobie dodatkowych aplikacji, a chce 808 po prostu używać, to i tutaj może się on rozczarować. O ile szybkość nie pozostawia nic do życzenia, o tyle często zdarzały mi się niespodziewane restarty bądź wyłączenie się telefonu.

newscreenshotapp2 newscreenshotapp3

newscreenshotapp18 newscreenshotapp31

Internet – czyli stary dobry Symbian

Wielu osobom Symbian kojarzy się też z nieintuicyjną przeglądarką internetową. A to właśnie wygoda dostępu do Internetu jest dla wielu decydującym czynnikiem przy wyborze telefonu/systemu. I niestety muszę potwierdzić obiegową opinię. Przeglądarka z Androida, która niby niczym się nie wyróżnia, przy tej zastosowanej w Nokii 808 jest wręcz programistycznym cudem. Dawno nie miałem do czynienia z tak koszmarnie działającą przeglądarką. Renderowanie strony trwa wieki, mimo szybkiego połączenia, ba – często strony nie są w ogóle wyświetlane. Jeśli uda nam się załadować jakąś stronę, czeka nas uciążliwa nawigacja i zoomowanie. Szkoda – bo większość osób nawet nie zagląda do sklepu z dodatkowymi aplikacjami. A warto, bo wymiana przeglądarki to konieczność, by można było przeglądać zasoby internetu w jakikolwiek wygodny sposób.

newscreenshotapp15

Multimedia

Nokia reklamuje swój produkt jako smartfon nastawiony przede wszystkim na multimedia właśnie. I co by nie mówić na 808-mkę, to ich obsługa jest wyjątkowo wygodna, podobnie z ich tworzeniem. Ale po kolei.
Niepozorna Nokia chyba nikomu nie będzie się kojarzyć jako świetny sprzęt do oglądania filmów. Na rynku pod tym względem rządzą flagowe urządzenia Samsunga z różnistymi certyfikatami. Po prostu zgrywamy film w dowolnej rozdzielczości i oglądamy. Tym większe było też moje zdziwienie, gdy z 7 testowych filmów płynnie odtwarzały się wszystkie – niezależnie od rozdzielczości (przez SD po FullHD), formatu, w tym i egzotycznym MKV i rozmiaru pliku. Czasami zdarzały się problemy z przewijaniem, jednak bardziej spowodowane ograniczeniami sprzętowymi urządzenia. Oprócz tego ekran AMOLED o piorunującym kontraście, dobrej jakości dźwięk (z możliwością emulacji dźwięku przestrzennego) i spora pamięć wewnętrzna sprawiły, że bardzo często wykorzystywałem 808 jako odtwarzacz wideo.

newscreenshotapp23 newscreenshotapp27

newscreenshotapp30

W różnych recenzjach pojawiały się wzmianki o znakomitej jakości dźwięku. Cóż, moim zdaniem nie jest perfekcyjnie, ale trudno narzekać pod tym względem na 808. Brzmienie jest dynamiczne, choć podbite są krańcowe częstotliwości kosztem średnicy, co niektórym może bardzo przeszkadzać. W różnego rodzaju muzyce rockowej i metalowej smartfon Nokii potrafi się niekiedy zgubić, a wszystkie instrumenty złączyć w mało strawną całość. Inaczej jest z głośnością, która jest bardzo duża, co powinno zadowolić zdecydowaną większość osób. Nie zabrakło na szczęście radia FM z funkcją transmitera. Z jednej strony sama jego obecność jest ogromną zaletą, lecz jego działanie pozostawia wiele do życzenia. Jego zasięg nie jest zbyt duży, co może stwarzać pewne problemy. Oprócz tego został aparat fotograficzny – ale on zasługuje na osobny opis.

A imię jego czterdzieści i jeden – aparat fotograficzny

„Megapiksele, megapiksele, megapiksele, ciągły wyścig na cyferki” – po premierze Nokii 808 było mnóstwo podobnych głosów na temat wręcz absurdalnej rozdzielczości matrycy. Jak się jednak okazuje, takie działanie ma sens – przedstawię to w wielkim skrócie.
Oprócz rozdzielczości matrycy, spore znaczenie ma jej fizyczny rozmiar. Co nie znaczy, że rozdzielczość nie jest ważna – zbyt mała to niedostatek szczegółów, zbyt wielka to szumy. Większa fizycznie matryca to większa ilość światła dla pikseli – dzięki czemu nie trzeba stosować lampy błyskowej czy zwiększonej czułości. Sensor zastosowany w 808 ma kilkukrotnie większą powierzchnię niż w innych wysokiej klasy smartfonach. Gęstość upakowania pikseli i ich fizyczna wielkość dorównuje tym z zaawansowanych kompaktów – czyli krótko mówiąc, taka rozdzielczość ma sens. Matryca ma 41 Mpix rozdzielczości, jednak efektywnie jest wykorzystywane tylko 38 w trybie 4:3 lub 34 w trybie panoramicznym.
Nie trzeba być z zawodu fotografem, by zauważyć największą zaletę stosowania takiej rozdzielczości. Jest nią oczywiście ilość detali i możliwość używania zoomu cyfrowego praktycznie bezstratnie. Fotografie w pełnej rozdzielczości obfitują w szczegóły. Przybliżanie kadrów i szukanie kolejnych niuansów sprawia niesamowitą przyjemność. Jednak jak powszechnie wiadomo, do domowych zastosowań wystarczy niższa rozdzielczość. Z pomocą przychodzi nam technologia PureView, przy wykorzystaniu której zdjęcia możemy robić w maksymalnej rozdzielczości 8 Mpx, składając piksele obok siebie razem, dzięki czemu fotografie nie tracą na detalach, a zdjęcie ma mniejszy, bardziej użyteczny rozmiar. Zdjęcie w pełnej rozdzielczości 38 Mpx ma rozmiar około 8-10 MB.

Nokia 808 Sensor

nokia-808-sensor

Tyle z teorii. W praktyce zdjęcia są naprawdę dobrej jakości. Mnóstwo szczegółów, dobra ostrość (bez przeostrzeń, z czym często mam do czynienia). Oprócz rozmaitych korzyści wynikającej z pełnej rozdzielczości opisanych wyżej, jest parę dodatków, które warto opisać. Kąt widzenia obiektywu w trybie panoramicznym jest niesamowicie wręcz szeroki. Nowatorskim rozwiązaniem w mobilnej fotografii jest filtr szary, pochłaniający część światła, dzięki któremu możemy uzyskać mniejszy kontrast między jasną a ciemniejszą częścią kadru. O szumach czy też wadach optyki możemy zapomnieć.
Jednak nie obyło się bez wad. Przede wszystkim przy braku światła czar pryska i widać, że to cały czas zdjęcia z telefonu. No i tryb makro – żeby w rzekomo fotograficznym telefonie minimalna odległość ostrzenia wynosiła 15-20 centymetrów? Oczywiście Nokia powie, że po to są megapiksele, by wyciąć obiekt z mniejszego kadru bądź użyć zoomu cyfrowego, ale nie o to tu przecież chodzi. Czasami niemożliwe jest też złapanie ostrości, ale to już są raczej rzadkie przypadki.

Przykładowe zdjęcia wykonane Nokią 808 PureView:

1 2 3

4 5 6

7 8 9

10 11 12

Jakość filmów jest doskonała. Najlepsza w świecie telefonii komórkowej. Świetny dźwięk, ogromna ilość detali (nawet podczas używania 4-krotnego cyfrowego zoomu), przez co pliki mają wysoki bitrate, jasny obiektyw… To jest zdecydowanie najlepszy telefon do kręcenia filmów.


Bateria

1400 mAh i najpotężniejsze wnętrzności w historii Symbiana? Z jednej strony system Nokii był znany jako energooszczędny, z drugiej strony duży ekran i wysoko taktowany procesor mogą zrobić swoje. I robią. Telefon wytrzymuje około 30 godzin użytkowania, na które składało się: kilkanaście SMSów, kilkanaście minut rozmów, około pół godziny muzyki i podobny czas odtwarzania filmów i przeglądania Internetu. Wynik trochę rozczarowuje – telefon nie był, jak zresztą widać, specjalnie męczony. Dodatkowo trzeba się pilnować, czy prądu nie pochłaniają jakieś procesy stale aktywne w tle.

Podsumowanie

Drażnią mnie wszelkiego rodzaju złowrogie plotki na temat Nokii i jej najbliższej przyszłości. Jakoś mam do tego producenta sentyment, większy niż do firm, które niedawno zaczęły grać pierwsze skrzypce na rynku. Takie dziwne przyzwyczajenie. Po testach Nokii 808 PureView nie dziwię się jednak, dlaczego Nokia ma problemy.
Tak naprawdę 808 to aparat z funkcją telefonu. Oczywiście nikt nie obrazi się za najlepszą w świecie smartfonów jakość zdjęć. Tyle że poza jakością fotografii nowa Nokia ma mało do zaoferowania. Przede wszystkim system – o ile uważam, że Symbian to najlepszy system dla niedotykowych, klasycznych telefonów (typu brick czy też bar), o tyle cieszę się, że Nokia planuje porzucić dotykowego Symbiana. Toporny, nieintuicyjny, niestabilny interfejs (choć szybki), znikoma oferta aplikacji czy też ograniczone ilości personalizacji – w Nokii 808 jest to codzienność. Przeglądarka internetowa jest fatalna, najgorsza, z jaką miałem do czynienia. Idealny przykład, jak przeglądarek nie robić. Poza tym źle nie jest – ale właśnie system wszystko psuje.
Warto jednak pochwalić dobrą jakość rozmów, przyzwoite brzmienie odtwarzacza muzycznego czy też świetny ekran (choć rozdzielczość nie jest najlepsza) oraz jakość wykonania. Wszystko to jednak powinno być w tej cenie standardem. W cenie… 1550 zł. Przyznam, że byłem w szoku, gdy zobaczyłem, ile kosztuje ten telefon. Stosunek ceny do jakości jest niekorzystny i warto w tej cenie wybrać coś innego – a propozycji w tym segmencie cenowym zdecydowanie nie brakuje. One X, SIII, Xperia T… Można się jednak zdecydować na produkt Nokii, jeśli Symbian będzie odpowiadał potrzebom użytkownika, a na pierwszym miejscu stawia się multimedia. Moja ocena końcowa tego smartfonu to 4+/10.

Zalety:

  • bardzo dobra jakość wykonania
  • świetnej jakości ekran
  • najlepsza na rynku jakość zdjęć i filmów
  • bardzo wygodna obsługa odtwarzacza wideo
  • dopracowane funkcje telefoniczne i dobra jakość rozmów
  • darmowa nawigacja offline w standardzie
  • dobra jakość dźwięku

Wady:

  • toporny, będący daleko za konkurentami interfejs
  • niewygodna klawiatura ekranowa
  • słaba bateria
  • bardzo niewielka baza oprogramowania
  • niestabilny soft
  • dosyć spora masa i grubość urządzenia
  • slot kart pamięci pod pokrywą baterii
  • karty w standardzie microSIM

Autor: Jakub Stypułkowski

Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

3 Comments Added

Join Discussion
  1. xxx 05-02-2013 |
    Oława !:D
  2. pureviewclub 25-08-2014 |
    Jako posiadacz 808, ktory dzisiaj rano znalazl ten artykul smiem twierdzic: 1) Interfejs toporny? No tak. Bez miliona efektow przejsc i graficznych wodotryskow jest zly. DOkladnie. 2) Klawiatura w pozycji vertykalnej i horyzontalnej nie jest zla. dalbym jej pionowo 7/10 , poziomo 9/10 3) Bateria? A przepraszam ile wytrzymuja FLAGOWCE innych firm? zagrasz, posluchasz, posurfujesz i juz ladujesz. A tutaj nie. Tu trzyma nawet 2,3 dni. 4) Baza oprogramowania. Sa rozne for a internetowe i jest tam wiele przydatnych programow. A nie million androidowych pisanych na szybko. Jednak owszem Symbian juz nie jest wspierany. 5) Soft. Tak. czasami lubi sfiksowac. ALe androidowe cacka takze maja to do siebie ze ktos dzwoni a ty nie mozesz przesunac suwaka ktory sie zwyczajnie zablokowal 6) Grubosc? No coz. JA lubie wiedziec ze trzymam fona w rece. Ciezki tez nie jest. Nie bez powodu mowi sie ze faceci niewiescieja. Troszke ciezszy telefon i juz lapka nie utrzyma. 7) Slot karty pamieci pod bateria. OK. to moze przeszkadzac. Zalezy od sytuacji. szybko nie wyjmiesz ale tez ktos inny ci szybko nie wyjmie. 8)micro sim. mi nie przeszkadzalo. wymienilem karte ze starego fona i juz. nie szukajmy problemow na sile.
  3. Kuba Stypułkowski 25-08-2014 |
    OK, to jedziemy. 1) Nie ma możliwości personalizacji jak Android, nie oferuje takich widżetów, jest trudniejszy w obsłudze. Graficzne wodotryski swoją drogą. Wygląd nie jest zły, ale używa się go gorzej niż Androida. 2) Oj, w porównaniu do konkurencji jest sporo gorzej, tu nie ma żadnych wątpliwości. Na innych sprzętach tylu literówek nie poprawiałem. A palce podczas przejścia na inny sprzęt magicznie się nie powiększały ;) 3) Po części fakt, ale nawet porównując do flagowców (a tak właśnie oceniałem 808mkę, w końcu kosztował podczas testów 1,5K PLN), nie jest wcale dobrze. 4) Nie jest wspierany. No i tak, mając w ręku telefon i skrót do sklepu z aplikacjami, jak w każdym wiodącym systemie, każdemu będzie się chciało szukać w internetach aplikacji :) 5) Mają to do siebie, ale głównie dotyczy to low-endów. Z S4, Note3, high-endowymi tabletami nie miałem takich jajec jak z 808PV. Nie wyłączały się same ani nie restartowały. 6) Pojechałeś teraz :) Cięższy od innych flagowców (to wina obiektywu, ale dostajesz jakość zdjęć, więc trochę 50-50) - to jest fakt i nie ma co z tym dyskutować. "Lubię wiedzieć, że trzymam telefon w ręce." - ja nie lubię wiedzieć, że trzymam kamień w kieszeni. 7) Ale to jest wada. Można to było zrobić inaczej. 8) Wtedy wada. Teraz już dużo mniejsza - kwestia tego, że microSIM już upowszechniło się w większym stopniu.

Leave Your Reply