Test: Nokia X1-01

Często ktoś pyta mnie o wybór nowego telefonu. Gdy pytam się, co musi mieć, w odpowiedzi często słyszę: „żeby fajnie grał”. Mimo, iż to jest tylko marna namiastka audio, a w sekcji przenośnej dedykowane odtwarzacze MP3 oferują zarówno lepszą głośność, jak i jakość dźwięku. Po co? Powód jest jednak bardzo prosty – nikt nie chce nosić dwóch osobnych urządzeń. Dlatego popularnością cały czas cieszą się muzyczne telefony. Kto jak kto, ale Nokia potrafi je robić, co udowodniła wieloma modelami z serii X. Przyznam szczerze, że po bardzo dobrze grającej X2, na testy X1-01 czekałem z niecierpliwością, mając mimo wszystko na uwadze niższe pozycjonowanie urządzenia. Czy więc najnowsza Nokia potrafi dobrze zagrać? Czy dobrze sprawdza się też jako przede wszystkim telefon? Postaram się na te pytania odpowiedzieć w tym teście.

Zestaw:

  • telefon Nokia X1-01
  • ładowarka sieciowa
  • słuchawki WH-102
  • instrukcja obsługi, karta gwarancyjna

Zestaw ubogi? Nie do końca. Pragnę przypomnieć, że telefon nie posiada pamięci wewnętrznej ani portu USB – więc kabel jest niepotrzebny. Skoro telefon obsługuje karty pamięci, wypadałoby jednak dołączyć choćby małej pojemności nośnik. W telefonie znajduje się jack 3.5 mm – dołączono więc słuchawki, te same, co do choćby E5 czy X3-02. Nie będę się nad nimi rozpisywał, więc w skrócie – słabo grające i w mojej opinii mocno niewygodne. Typowe najtańsze zestawowe „pchełki”. Ładowarka ładuje telefon w około 3,5 godziny. Spowodowane jest to i dosyć słabą wydajnością ładowarki (tylko 350 mA), jak i dużą pojemnością baterii – 1430 mAh w takim telefonie to bardzo dużo, o czym napiszę później.

Wygląd

Muszę przyznać, że jak na urządzenie z najniższej półki X1-01 cieszy oko atrakcyjnym i nowoczesnym wzornictwem. Z zewnątrz prezentuje się naprawdę dobrze – tylko czy z zewnątrz wszystko jest dopracowane? O tym później.

Przedni panel to żelazny wręcz układ dla urządzeń Nokii z serii 1xxx. Od góry widzimy głośnik do rozmów, logo producenta oraz, zgodnie z nową strategią, nazwę modelu. Pod nimi znajdziemy ekran o przekątnej 1,8 cala, wyświetlający obraz o rozdzielczości 128×160 punktów. Poniżej znajduje się blok przycisków funkcyjnych – dwa softkeye, klawisze zielonej i czerwonej słuchawki. Centralnie znajduje się manipulator kierunkowy, jednak środkowy obszar manipulatora nie jest przyciskiem, przez co zatwierdzać musimy zatwierdzać wybór lewym klawiszem funkcyjnym. Da się w sumie do tego przyzwyczaić, ale nie jest to naturalne i uprzykrza nieco życie – zaliczam więc to na poczet wad.

  

Poniżej umiejscowiono klawiaturę numeryczną, oddzieloną w rzędach. Mimo braku wyprofilowania, pisanie wiadomości na klawiaturze jest bardzo wygodne. Klawisze przyjemnie i idealnie twardo się wciskają oraz są odpowiednio duże. Przeszkadzać może co innego – o tym jednak w dziale o rozmowach i SMSach. Dodatkowo klawisz gwiazdki „*” przytrzymany dłużej wywołuje menu zarządzania opcjami DualSIM, co jest bardzo przydatnym i wygodnym rozwiązaniem. Rant poniżej klawiatury skrywa w sobie mikrofon oraz pokryty jest dodającym nowoczesności kropkowanym wzorem.

Tył telefonu wykonany jest z błyszczącego, śliskiego, ale dosyć odpornego na zarysowania plastiku. Z racji braku aparatu fotograficznego jest on dosyć ubogi – widnieje tam tylko głośnik do muzyki, logo producenta, a na samym dole napis „Nokia X1-01”. Po usunięciu pokrywy baterii oraz wyjęcia ogniwa naszym oczom ukażą się dwa sloty na kartę SIM, odpowiednio ponumerowane.

   

Górny bok telefonu skrywa w sobie złącza: minijack 3.5 mm oraz ładowania (niestety jest to niestandardowy, cienki port Nokii), a także diodową latarkę, uruchamianą tradycyjnie dla budżetowych Nokii przez dwukrotne naciśnięcie górnego przycisku D-pada.

 

Dół jest miejscem dla zaczepu na smycz i zatrzasku pokrywy baterii, która jest kolejną wadą. Zatrzask otwiera się bardzo opornie i jest małych rozmiarów, przez co dostanie się do wnętrza telefonu nie jest najłatwiejszym zadaniem.

  

Po lewej stronie urządzenia zamontowano przyciski sterowania odtwarzaczem muzycznym – które mają jednak, jak to później się dowiemy, ograniczoną funkcjonalność. Po prawo umiejscowiono jedynie slot kart pamięci, chroniony bardzo solidną zaślepką (co u Nokii ostatnio zdarza się bardzo często). Nośnik możemy umieścić bez potrzeby restartowania telefonu, może mieć on maksymalną pojemność aż 32 GB.

Telefon wyprodukowano w Indiach, co na początku nie napawa optymizmem co do jakości wykonania. Muszę jednak uprzedzić – jest przyzwoicie. Spasowanie jak na urządzenie z najniższej półki stoi na przeciętnym poziomie – do Samsungów z serii E mimo wszystko daleko, jednak starsze niskobudżetowe Nokie (np. 1209) potrafiły być gorzej wykonane. Wrażenie trochę psuje śliska tylna klapka – co jest ostatnio u Nokii bardzo częstym błędem. To ona także potrafi zaskrzypieć w okolicach dolnego prawego rogu telefonu (w końcu jest to duży jednolity kawałek plastiku).

Interfejs i aplikacje

Tak jak w wypadku starszych produkcji Nokii z niższego segmentu, X1-01 jest oparta na interfejsie S30, nieco unowocześnionym w stosunku do poprzednich wersji. Przede wszystkim zmieniły się ikonki w menu głównym – teraz są bardziej podobne do tych Symbianowych. Z racji trybu Dual SIM, na ekranie głównym wyświetlany jest zasięg obu sieci, a także ich nazwa. Skróty możemy przypisać pod prawy przycisk funkcyjny. Telefon dzięki zastosowaniu tak prostego oprogramowania pracuje wydajnie i się nie zawiesza (jeszcze by tego brakowało). Jako że wielu zmian w porównaniu do wcześniejszych modeli nie ma, na pewno każdy użytkownik odnajdzie się w obsłudze „iks-jedynki”.

   

Nokia wyposażyła X1-01 w pakiet prostych aplikacji. Znajdziemy tu takie pozycje jak stoper, minutnik, przypomnienia, kalkulator, kalendarz, arkusz kalkulacyjny (świetna rzecz dla lubiących mieć zorganizowane np. wydatki) czy konwerter lub prosty kompozytor dzwonków. Nie zapomniano także o rozrywce – oddano do dyspozycji 6 gier – Sudoku, Beach Rally, Snake Xenzia, Keyboard Master, Tone Wizard, Music League. Kilka narzędzi można uruchomić skrótami – mówiący zegar, menu Dual SIM czy też latarkę.

 

  

Zarządzanie dwoma kartami

Za ustawienia pracy Dual SIM odpowiada osobna zakładka w ustawieniach. Z jej poziomu możemy wybrać dowolną kartę SIM dla połączeń, dla wiadomości, każdej nadać osobną nazwę, a także szybko zmienić tryb działania z podwójnego na pojedynczy i odwrotnie. Gdy trwa połączenie na jednej karcie, osoba dzwoniąca na drugi numer usłyszy sygnał, iż osoba „znajduje się poza zasięgiem sieci lub ma wyłączony telefon” – karta jest po prostu w tym samym czasie wylogowywana z sieci.

 

Wiadomości, połączenia, książka telefoniczna

Co tutaj dużo pisać – w kwestii obsługi wiadomości i kontaktów mamy po prostu klasykę, i to w jeszcze lepszym wydaniu. Skrzynka odbiorcza pokazuje SMSy uszeregowane chronologicznie, nie jest dostępny tryb konwersacji (ale wcześniejsze 1xxx też tego nie miały…), wiadomości są wyświetlane pojedynczo. Przewijając wiadomość, mamy także dostęp do jej szczegółów. Oczywiście mamy także dostęp do pozycji wysłanych, a także zapisanych w pamięci telefonu jako kopie robocze. Menu wiadomości jest niezwykle proste, jak już pisałem – klasyka.

   

Pisanie również odbywa się intuicyjnie, gdyby nie… opóźnienie softu. Zaczynając jednak od początku. Jak napisałem w akapicie o wyglądzie, klawiatura, mimo iż nie wygląda na najwygodniejszą, jest w tym telefonie ogromną zaletą. Do tego dodajemy intuicyjny układ spacji, znaków specjalnych, emotek i przełączania trybu dużych/małych liter i w efekcie uzyskujemy wręcz maszynę typograficzną 😉 Jednak przy szybszym pisaniu wpisywanie liter odbywa się po prostu z opóźnieniem – zdążymy napisać zdanie, a ono się jeszcze nie wyświetli. Jest to denerwujące i mimo wszystko nie powinno mieć miejsca w tak prostym telefonie.

Książka telefoniczna także nie zmieniła się wiele. Obok każdego kontaktu wyświetla się piktogram informujący o tym, na której karcie SIM znajduje się wpis. Oprócz tego dostajemy rejestr połączeń z podziałem na odebrane/wybierane/nieodebrane – także i tutaj przy numerze wyświetla się ikona odpowiedniej karty. Z jego poziomu możemy także sprawdzić, jak długo rozmawialiśmy, a także ile wiadomości wysłaliśmy.

 

Gorzej jest jednak z najważniejszą rzeczą – jakością rozmów. W najprostszych telefonach to właśnie jakość rozmów, wygoda klawiatury oraz bateria powinny być najbardziej dopracowane. Przez Nokię X1-01 nie rozmawia się niestety najlepiej. Dźwięk jest przede wszystkim za cichy (przypominam tu o grupie docelowej, której sporą część będą stanowić osoby starsze), nawet na najwyższym poziomie. Jakość jest po prostu przeciętna. Głos jest mało wyraźny i brak mu głębi, dłuższa rozmowa po pewnym czasie po prostu męczy. Konkurencja pochodząca od Samsunga jest tu lepsza, niekiedy nawet sporo, do LG nie ma najmniejszego porównania. Warto także wspomnieć o stabilności zasięgu – tu X1-01 wypada bardzo dobrze, nawet w miejscach o dosyć słabym sygnale.

Muzyka

Czas na danie główne – X1-01 jest najbardziej zaawansowanym pod względem muzycznym modelem z absolutnie najniższego segmentu rynku. Zaczynając od jacka 3.5 mm przez możliwość odtwarzania MP3, także tych z karty pamięci do 32 GB, dedykowanych przyciskach muzycznych, a na głośniku zewnętrznym o głośności aż 106 fonów kończąc. Żaden telefon do 100 zł nie oferuje takiej funkcjonalności. Jednak posiadanie czegoś w specyfikacji, a dopracowanie tego to dwie różne rzeczy – co zresztą praktyka bardzo często pokazuje.

Pierwsze rozczarowanie przychodzi w chwili załadowania jakiegoś utworu. Nie da się go przewijać. Totalna pomyłka – nie rozumiem, jak można wypuszczać telefon z odtwarzaczem MP3, w którym nie da się przewijać piosenki. Klawisze na boku służą tylko do zmieniania kolejnych pozycji. Zaglądając jednak głębiej w menu, raczej nic nie brakuje (poza korektorem, ale za tą cenę?!). Można utwory odtwarzać losowo, a także organizować w listy. Są one także wyświetlane w widoku poszczególnych albumów. Obsługa jest (także i przez usunięcie „zbędnych” funkcji) dziecinnie wręcz prosta.

Dźwięk odtwarzany przez głośnik wzbudza mieszane uczucia. Z jednej strony jest bardzo głośno, z drugiej strony jakość pozostawia nieco do życzenia – ale tragedii nie ma. W porównaniu do choćby Sensation jest dwa razy czyściej i kilka razy głośniej. Dźwięk zadowala, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z telefonem.

Na słuchawkach sytuacja jest nieco inna. Może za dużo oczekiwałem w stosunku do najnowszej produkcji, mając w pamięci dźwięk z X2. X2 grała bardzo dobrze, X1-01 przeciętnie. Dźwięk jest umiarkowanie głośny, ale przede wszystkim mocno zbasowany, wręcz ciemny. Wszystko, co nie jest basem, jest schowane pod powłoką niskich tonów. Żeby chociaż był on soczysty, pneumatyczny, wręcz punktowy. Niestety jest on wręcz rozlazły – w utworach, gdzie nie mam problemu z wyodrębnieniem poszczególnych dźwięków gitary basowej tutaj wszystko zlewa się w jedną całość. Dynamiki tutaj za dużo nie uświadczymy. W muzycznym telefonie, na jaki wykreowano X1-01, jakość dźwięku do zalet raczej nie należy – ale czy jakiś inny telefon oferuje taką funkcjonalność?

Oprócz MP3, radości słuchania może nam także dostarczyć radio. Telefon bardzo dobrze radzi sobie z odbiorem fal, dodatkowo jakość i głośność są lepsze (!) niż w wypadku MP3 – dźwięk ma więcej sopranu i zwłaszcza audycji, gdzie mniej jest śpiewu, a więcej po prostu mowy, słucha się z niekłamaną przyjemnością.

Bateria

W tym miejscu Nokii należą się same pochwały – jak na tak prosty telefon, nawet działający na dwie karty SIM, pojemność 1430 mAh to bardzo, ale to bardzo dużo (a do takiej Lumii 710 dają 1300…). W trybie czuwania z dwoma kartami SIM ciągle zalogowanymi do sieci, dwa tygodnie są jak najbardziej osiągalne. Jeśli zaczniemy korzystać z wiadomości i połączeń (tylko na jednej karcie), i tak za ładowarką będziemy musieli się rozglądać gdzieś po tygodniu. Nawet jeśli do tego dołożymy około 2 godziny muzyki dziennie, 3-4 dni nie są żadnym problemem. Bateria jest tu ogromną zaletą, chyba największą w tym telefonie.

Podsumowanie

Od samochodu się nie oczekuje, że będzie latać. Od smartfonu nie oczekuje się baterii trzymającej tydzień. Od najprostszego telefonu wymaga się jeszcze mniej – tym lepiej więc, że X1-01 posiada funkcję odtwarzania MP3. Tylko, że posiadanie funkcji, a jej dopracowanie to dwie różne rzeczy…

Nie potrafię znaleźć wyraźnego zastosowania dla X1-01. Zapowiadało się świetnie, wyszło… niestety jak widać. Jak na swoją półkę dobrze, że telefon w ogóle gra – jakość i głośność na słuchawkach jednak nie zadowalają, a głośnikowi zdecydowanie brakuje jakości. Prosty telefon do rozmów? Daleko od X1-01 – przez ten telefon nie rozmawia się najlepiej. Sytuację ratują jednak bardzo wygodna klawiatura i rewelacyjna (a nawet lepiej) bateria. Rozumiem, że nie ma czego oczekiwać za tą cenę, ale lepiej, by w prostym urządzeniu (w sumie i w każdym) funkcji było mniej, ale były bardziej dopracowane. A właśnie, cena. 150 zł to mimo wszystko za dużo, nawet za nowy egzemplarz. Za tą cenę, a nawet i mniejszą można nabyć telefon może starszy, może uboższy w funkcje… Ale przede wszystkim lepiej sprawdzający się w codziennym użytkowaniu.

Dla kogo więc polecam X1-01? Przede wszystkim dla osób nie korzystających wiele z telefonu, a jak już, to do podstawowych czynności i rzadko muzyki. W każdym innym wypadku lepiej kupić coś innego. A do muzyki wspomniany na samym początku odtwarzacz MP3.

Zalety:

  • wygodna klawiatura
  • rewelacyjna bateria
  • dobre trzymanie zasięgu
  • prosta obsługa
  • odtwarzacz MP3 ze złączem jack 3.5 mm
  • slot kart pamięci
  • donośny głośnik zewnętrzny

Wady: 

  • brak środkowego przycisku manipulatora
  • słaba jakość rozmów
  • denerwujące opóźnienia przy wpisywaniu wiadomości
  • tylko jedna aktywna karta SIM podczas rozmowy
  • niezbyt dobra jakość dźwięku
  • brak regulacji podświetlenia
  • zbyt droga w stosunku do jakości
  • przeciętna jakość wykonania
  • brak przewijania utworów w odtwarzaczu
  • standardowy port Nokii z cienkim złączem

Ocena poszczególnych elementów (oceny w skali szkolnej 1-6):

  • Jakość wykonania obudowy: 3-
  • Intuicyjność i wygoda obsługi: 3
  • Stabilność i szybkość interfejsu: 4-
  • Wiadomości: 3
  • Jakość połączeń: 2
  • Czas pracy baterii: 6
  • Odtwarzacz muzyki: 3-
  • Stosunek ceny do jakości: 2

Średnia: 3,14 (dostateczny) Autor: Jakub Stypułkowski (Oscypek)

Written by: Kuba Stypułkowski

Na niczym się nie zna, a zawsze ma najwięcej do powiedzenia - na każdy temat. Lubi Windows Phone i phablety, również te androidowe. Nie rozstaje się ze słuchawkami (jeśli znów ich nie zniszczył), klawiaturą i piłką do koszykówki. Ceni dobrą jakość dźwięku. Przyszły teksańczyk. W internetach pod nickiem @stypulkovski.

No comments yet.

Leave Your Reply