Test telefonu: Huawei Honor U8860

Huawei Honor to pierwszy telefon chińskiego producenta elektroniki, który prezentuje nową politykę tej firmy. Marka Huawei w Polsce znana jest dzięki modemom USB, które są sprzedawane przez wszystkich polskich operatorów wraz z ofertami bezprzewodowego dostępu do Internetu, natomiast telefony Huawei są doskonale znane za dalekimi wschodnimi granicami. Nowa strategia Huawei w segmencie smartfonów zakłada, że nowe produkty tej firmy będą konkurowały z markowymi urządzeniami nie ceną, lecz jakością. Czy Huawei uda się zaistnieć na zachodnich rynkach, w tym na rynku polskim? Czy Huawei udało się zrealizować swoje założenia dotyczące nowej strategii konkurowania z innymi produktami? Zapraszam do lektury testu.

Na początku, dość nietypowo, zacznę od kilku słów o samej marce. Jest to nowość w Polsce, ponieważ osobiście muszę przyznać, że jeszcze nikogo nie widziałem z telefonem tego producenta. Jednakże pewien operator zaczyna wprowadzać na dobre do swojej oferty smartfony Huawei (i to raczej ze średniej i wysokiej półki, podobnie jak testowany przeze mnie Honor). Ten sam operator postanowił jakiś czas temu „oswoić” ludzi ze smartfonami, wypożyczając model U8500 Ideos na okres 2 tygodni praktycznie każdemu, kto chciał. No i niestety, Huawei U8500 dzięki bardzo słabemu procesorowi, małej ilości pamięci i starej wersji systemu Android raczej odpychał od smartfonów osoby korzystające z tej promocji, niż powodował chęć zakupu takiego telefonu przez osoby, które dotychczas korzystają z prostych modeli. Również wcześniejsze telefony w ofercie Plusa – Plusfon 401i (a dokładniej był to Huawei U120 produkowany specjalnie na zamówienie Plusa) nie powodował euforii wśród użytkowników.


Teraz, gdy Huawei zmienił strategię na rynku, do Polski został wprowadzony model U8860 Honor, czyli bohater tego testu. Telefon dostępny jest tylko i wyłącznie w wolnej sprzedaży, jego cena (sklepowa około 1100 PLN w chwili pisania tej recenzji) nie zapewni wielkiego sukcesu sprzedaży, ale jest to dobry model, aby wprowadzić się w nowy klimat telefonów firmy Huawei, które według mnie za jakiś czas będą popularne w Polsce. Zatem, Drodzy Czytelnicy, pora nauczyć się tego, w jaki sposób należy poprawnie wymawiać nazwę tego producenta 😉

Co w zestawie?

Testowy telefon przyjechał do mnie w eleganckim opakowaniu. Znalazłem w nim telefon U8860, baterię litowo-polimerową o pojemności od 1880 do 1930 mAh , zestaw słuchawkowy stereo, przewód USB oraz zasilacz. W zestawie nie znalazłem karty pamięci, ale Honor został wyposażony w 4 GB pamięci wewnętrznej, co w doskonały sposób rekompensuje brak karty w komplecie. Zestaw mogę ocenić więc jako wystarczający.

Obudowa

Patrząc na nowego Huawei, mam nieodparte wrażenie, że obudowa tego urządzenia jest wzorowana na modelu LG P970 Black. Powiem więcej, nawet w oprogramowaniu widzę sporo inspiracji koreańskimi telefonami LG, ale o tym opowiem nieco później. Teraz pora na opisanie wyglądu. Obudowa smartfona została wykonana z dobrej jakości plastiku w kolorze czarnym, co dodaje uroku temu modelowi. Design jest minimalistyczny, co powoduje, że osoby lubiące klasyczne telefony na pewno zwrócą uwagę na nową propozycję od Huawei.

  

Przód telefonu skrywa w sobie głośniczek służący do prowadzenia rozmów telefonicznych, po jego lewej stronie została ukryta (pod szybą) dioda powiadomień, zaś po przeciwnej stronie czujniki (światła, zbliżeniowy) oraz przednia kamerka. Poniżej głośniczka znajdziemy nazwę producenta i czterocalowy wyświetlacz. Na dole zastosowano cztery przyciski funkcyjne (menu, home, wstecz oraz wyszukaj), które są w pełni dotykowe. Całość została otoczona ramką, która nieco wystaje z obudowy. Przyznam szczerze, że pierwszego dnia owa ramka drażniła mnie (tylko podczas trzymania telefonu przy uchu), ale już następnego dnia nie zwracałem na nią uwagi.
Tył telefonu został wykonany z chropowatego plastiku, który jest, jak wspomniałem wcześniej, dobrej jakości. Całe szczęście, że tył telefonu nie został wykonany ze śliskiego, świecącego się panelu, ponieważ wtedy byłby podatny na zarysowania i stosunkowo łatwo mógłby wyślizgiwać się z dłoni. Na tym panelu znajdziemy oko aparatu fotograficznego wraz z diodą LED, drugi mikrofon (wchodzący w skład systemu oczyszczania głosu podczas rozmowy, czy też nagrywania filmów z dźwiękiem dwukanałowym – stereo). Nie zabrakło tutaj także zewnętrznego głośnika, logo producenta, a także napisu „with Google™”.

 

Na dolnej krawędzi producent umieścił mikrofon oraz złącze microUSB (ładowanie i transfer danych w jednym), zaś na górze znajdziemy złącze jack 3,5 mm oraz klawisz służący do uruchamiania telefonu oraz do wybudzania go ze stanu spoczynku. Lewa krawędź kryje w sobie przyciski służące do regulacji natężenia dźwięku. Zapewne nikogo nie zdziwi fakt, że w tym miejscu znowu trochę pomarudzę na brak fizycznego klawisza spustu migawki aparatu… No niestety, producenci telefonów z systemem Google Android nie kwapią się do stosowania takich rozwiązań, póki co poza jednym producentem, jakim niewątpliwie jest Sony (Ericsson do niedawna 😉 ). Odnośnie przycisków fizycznych, na pewno mogę powiedzieć o nich, ze są doskonale wyczuwalne i dość mocno wystają z obudowy, co czyni je wygodnymi w użyciu. Całość waży 140 gramów, co jest dość sporą wagą, aczkolwiek plastikowa obudowa sprawia, że waga nie jest tak bardzo wyczuwalna, jak to ma miejsce w przypadku metalowych obudów.

 

Wspomniałem wcześniej, że obudowa jest wykonana z dobrej jakości plastiku. Tak, to prawda, od tej strony nic złego powiedzieć nie mogę. Powiem nawet więcej, niektóre telefony takich firm jak choćby Samsung mają znacznie gorszej jakości plastiki składające się na obudowy niekiedy flagowych propozycji, które powinny raczej oferować, poza wysoką ceną, także wysoką jakość. Od strony spasowania Huawei również mnie dość pozytywnie zaskoczył, ponieważ tylna klapka dość mocno przylega do pozostałych elementów, a podczas normalnego użytkowania możemy zapomnieć o nieprzyjemnym skrzypieniu. Owe skrzypienie, choć bardzo ciche, możemy usłyszeć podczas bardzo mocnego ściskania obudowy, ale chyba nikt nie zamierza kupić telefonu po to, aby go niemiłosiernie ściskać… Ogólnie obudowa zaskakuje jak najbardziej pozytywnie, ale na szczęście to nie koniec zalet testowanego modelu, to dopiero dobry wstęp.

 

Wyświetlacz

W testowanym telefonie znajdziemy wyświetlacz o przekątnej 4”, który jest wykonany w technologii LTPS (TFT), wyświetlający maksymalnie 16 milionów kolorów na rozdzielczości 480 x 854 pikseli. Patrząc na same parametry można powiedzieć, że wyświetlacz powinien oferować dobrej jakości obraz, ale tak naprawdę w obecnych czasach już same parametry nie przesądzają o jakości obrazów wyświetlanych przez te panele, tylko też tutaj dużo zależy od kwestii czysto ekonomicznych, które mogą spowodować odbicie się na jakości produkowanych paneli pomimo dobrych parametrów. Wydawałoby się, że taka firma jak Huawei jest nastawiona tylko na zysk, więc zrobili elegancki telefon, z dobrą specyfikacją, ale jakość podzespołów może dawać wiele do życzenia. Od razu powiem, że tutaj tak nie jest. Wyświetlacz należy do jednych z ładniejszych, z jakimi miałem do czynienia. Przede wszystkim został wykonany w dość unikalnej technologii LTPS. Czym jest ta technologia? Otóż jest to technologia produkcji wysokiej klasy matryc ciekłokrystalicznych. Jest ona stosowana do produkcji wyświetlaczy dla urządzeń mobilnych, a produkcja paneli odbywa się w niskich temperaturach, dzięki czemu układy sterujące matrycą są zintegrowane w szkle. Tak przynajmniej ową technologię definiuje słowniczek pojęć, natomiast dla potencjalnych klientów jest ważne to, co zyskujemy mając taki wyświetlacz. Po prostu wyświetlacze LTPS charakteryzują się wysoką rozdzielczością i jasnością, a także o blisko 40 procent mniejszym zużyciem energii. W rzeczywistości wyświetlacz potrafi zachwycić jakością, gdyż jest wystarczająco jasny, kolor czarny w prawidłowy sposób jest wyświetlany (to niestety nie jest „normą” przy zwykłych wyświetlaczach TFT), pozostałe kolory są bardzo nasycone, naturalne i czytelne, a także wyświetlacz Honora oferuje doskonałą czytelność w pełnym słońcu. Całość została pokryta szkłem. To chyba wystarczające argumenty, aby móc w pełni pozytywnie ocenić wyświetlacz w tym modelu.

 

System Android + nakładka Huawei

Na początku przybliżę trochę danych technicznych. Huawei zastosował w tym modelu procesor 1,4 GHz Scorpion Qualcomm MSM8255T Snapdragon, 512 MB RAM oraz układ graficzny Adreno 205. Testowany egzemplarz działał w oparciu o platformę Android 2.3.6. Dobry procesor, pomimo jednego rdzenia zapewnia szybkie działanie telefonu, ale 512 MB pamięci RAM nie jest dużą ilością, patrząc na najnowsze propozycje innych producentów. Natomiast jeśli patrząc na całość, warto zwrócić uwagę na nakładkę Huawei, która jest, mówiąc kolokwialnie, po prostu goła. Interfejs jest bardzo prosty, wyjątkowo szybki (ciężko jest mi przypomnieć sobie telefon z Androidem szybszy w codziennym użytkowaniu), ale także atrakcyjny wizualnie. Pytanie, czy aby to nie jest przepis na idealną nakładkę? Mnie się wydaje, że tak, dlatego telefony Huawei powinny znaleźć dość szybko zwolenników. Nakładka bardzo przypomina mi tę, którą można znaleźć w telefonach LG. Menu jest szybkie, stabilne i przejrzyste. Podczas testów nie odnotowałem nawet chwilowych spowolnień podczas działania interfejsu, ani widocznych powodów do restartów systemu. Również nie mogę nic złego powiedzieć o tym, żeby jakaś aplikacja czy też gra miała problemy z działaniem na tym urządzeniu. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się tego, żeby firma ze stosunkowo małym doświadczeniem w produkcji smartfonów zrobiła tak dopracowaną nakładkę, z wieloma funkcjami (w standardzie znajdziemy np. menadżer plików, co wśród innych nakładek jest naprawdę rzadkością), ale także potrafiła tak doskonale zoptymalizować system, aby telefon mógł działać bez przerwy szybko i nie restartował się raz na jakiś czas. Liczę, że następne smartfony Huawei będą równie dobrze zoptymalizowane, jak i będą oferować tak wysoki komfort obsługi.

 

Połączenia

Jakość połączeń, którą zapewnia Huawei Honor stoi na dobrym poziomie. Dźwięk ma naturalną barwę, nie jest ani zbyt płytki, ani nadmiernie głęboki. Jego głośność stoi na dobrym poziomie (w większości przypadków nie odnotowałem problemów z usłyszeniem rozmówcy w głośnym otoczeniu). Podobnie wygląda kwestia słyszalności naszego głosu przez rozmówcę. Mikrofon dość dobrze zbiera dźwięk, a z tyłu obudowy znajduje się drugi mikrofon, który jest niezbędny do poprawnego działania systemu czystości głosu. W tym miejscu wspomnę także o bardzo wygodnej obsłudze zakładki telefon, która przypadnie wielu osobom do gustu, co doskonale widać na screenach. Oczywiście, jak wspomniałem wcześniej, wiele rozwiązań jest zaczerpniętych z nakładki LG, co mnie osobiście bardzo się spodobało.

  

Wiadomości

Wiadomości wyświetlane są w standardowy sposób, czyli w wygodnym układzie dialogu. Aplikacja służąca do obsługi wiadomości jest czytelna, bardzo szybka i wygodna w obsłudze. Innowacyjnym rozwiązaniem, które można w ten sposób przedstawić, to klawiatura TouchPal. Może klawiatura nie jest tak doskonała, jak klawiatura systemu Android w wersji 4.0 Ice Cream Sandwich (można ją pobrać z Google Play), aczkolwiek jej obsługa zapewnia wysoki komfort wprowadzania tekstu. Poza standardowym słownikiem, bardzo ciekawie rozwiązano wprowadzanie wielkich liter oraz symboli. Już teraz możemy zapomnieć o przełączaniu trybów klawiatury na symbole czy też cyfry. Aby wprowadzić dużą literę, wystarczy przesunąć palcem po wybranym znaku w górę, podobnie aby wprowadzić znak specjalny (cyfrę lub też myślnik, znak zapytania itd.) wystarczy przesunąć palcem po odpowiednym przycisku w dół. Znacznie usprawnia to wprowadzanie tekstu za pomocą tego telefonu. Jednakże, z kwestii przyzwyczajenia zainstalowałem klawiaturę z wersji systemu ICS i muszę tutaj przyznać, że za pomocą Huawei Honor wysłałem sporo wiadomości i robiłem to z wielką przyjemnością. Na pochwałę zasługuje tutaj również szybki interfejs, który otwiera listę wiadomości w błyskawiczny sposób.

 
 

Aparat

Do dyspozycji mamy aparat oferujący przechwytywanie zdjęć o maksymalnej rozdzielczości 8 megapikseli. Nie zabrakło diody LED i autofocusa, więc od strony technicznej nic nie można zarzucić temu modelowi. Najbardziej brakowało mi tutaj przycisku spustu aparatu, który znacznie ułatwia robienie zdjęć. Telefon w szybki sposób ustawia ostrość oraz zapisuje zrobione zdjęcia, a sama aplikacja oferuje prosty interfejs wraz z podstawowymi, najważniejszymi ustawieniami. Jakość oferowanych zdjęć mogę ocenić jako bardzo dobrą. Co prawda Samsung Galaxy S 2 oferował nieco lepszą jakość wykonanych fotografii, aczkolwiek Huawei Honor prezentuje całkiem niezły poziom. Zresztą, sami oceńcie:

  
  
  
  
  

Filmy

Huawei Honor również ma możliwość nagrywania filmów w rozdzielczości HD. Ujęcia są rejestrowane w rozdzielczości 720p przy prędkości zapisu 30 klatek na sekundę. Wszystko to przekłada się na dobrą jakość nagrań wideo. Nie mam żadnych uwag odnośnie płynności zapisywanych obrazów, jak i samej rozdzielczości.

Test wideo: Huawei Honor U8860 from PlusBlog on Vimeo

Internet

Przeglądarka internetowa, którą znajdziemy na pokładzie Honora, działa bardzo dobrze. Strony wczytywane są błyskawicznie, nawigacja po stronach nie powoduje żadnych problemów, a także wyświetlanie stron z dużą ilością danych nie stanowią dla tego modelu większego wyzwania. Przeglądarka wspiera technologię Flash, więc praktycznie każda strona zostanie wyświetlona w całości poprawnie na tym urządzeniu. Do dyspozycji mamy moduł WiFi 802.11 b/g/n, technologię DLNA, tradycyjnie hot-spot WiFi oraz HSPA (HSDPA do 14,4 Mbps, HSUPA do 5,76 Mbps). Wszystko to sprawia, że przeglądanie stron internetowych na Huawei Honor jest naprawdę wygodne.

 

Odtwarzacz MP3

Dźwięk oferowany przez U8860 dość pozytywnie zaskoczył mnie swoją jakością. Dzięki dobremu korektorowi, w prosty sposób ustawimy brzmienie dźwięku w zależności od naszych upodobań. Po wybraniu odpowiednich dla nas ustawień equalizera możemy cieszyć się bardzo dobrej jakości dźwiękiem, który jest głęboki i ma bardzo przyjemną barwę. Niestety, obowiązkowym zakupem będą porządne słuchawki, ponieważ zestawowe nie nadają się do niczego innego, niż do prowadzenia rozmów telefonicznych. Zestawowe słuchawki oferują bardzo cichy i płytki dźwięk, który może przyprawić o ból głowy. Ponadto, podczas słuchania muzyki z odtwarzacza, nie można wcisnąć wtyczki standardowych słuchawek do końca gniazda, ponieważ wtedy dźwięk znacząco traci na jakości i głośności. Wracając do samej aplikacji, warto wspomnieć, że jest ona bogata we wszystkie podstawowe ustawienia i tryby, do których przyzwyczaili nas producenci telefonów. Znajdziemy tutaj, poza korektorem, opcję zapętlania utworów, powtarzania słuchanego utworu, odtwarzania plików z wybranych folderów itd. Obsługa jest banalnie wręcz prosta. Warto jeszcze napisać kilka słów o głośniku, który co prawda jest bardzo głośny, aczkolwiek nie oferuje on wysokiej jakości.

Radio

Odbiornik fal radiowych nie rozczarowuje swoim działaniem. Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze, czułość modułu radiowego jest dobra, ale nie znalazłem opcji wyświetlania informacji RDS. Wygląd owej aplikacji bardzo przypomina tą, którą można spotkać w telefonach HTC, chyba to za sprawą wyświetlania wskaźniku zasięgu stacji, co było dostępne od dawna w urządzeniach tajwańskiego producenta. Jakość dźwięku jest dobra. Dźwięk ma przyjemną barwę oraz odpowiednią głębię, podobnie jak przy odtwarzaniu plików muzycznych z pamięci telefonu.

Bateria

Zastosowane ogniwo w Honorze jest o pojemności około 1900 mAh i wykonane zostało w technologii litowo-polimerowej. Parametry baterii przedstawiają się zachęcająco, w rzeczywistości jest lepiej, niż bym się spodziewał. Do tej pory telefon z systemem Android kojarzył mi się z codziennym ładowaniem. Tutaj nie ma raczej takiej możliwości, aby ładować ten telefon co wieczór (chyba, że cały dzień byłby używany bez przerwy 😉 ). Najgorszy wynik Huawei Honor to 2 pełne doby – wtedy, kiedy dość intensywnie korzystałem z Internetu przez sieć 3G, dużo rozmawiałem, bawiłem się aplikacjami, grami i poznawałem telefon.Gdy wyłączyłem Internet i rozmawiałem dziennie około godzinę, wysłałem na dobę od 50 do 100 wiadomości SMS oraz miałem ustawione podświetlenie na maksymalną wartość, telefon ładowałem co 4 lub nawet co 5 dni. To jest naprawdę dobry wynik, aby baterię ocenić jako bezkonkurencyjną w tej klasie telefonów. Przynajmniej ja nie znam telefonu z Androidem, który pozwoliłby mi zapomnieć na tyle dni o ładowarce przy takim użytkowaniu.

Podsumowanie

Przyznam szczerze, że osobiście dość sceptycznie podchodziłem do produktów firm typowo chińskich, takich jak Huawei czy ZTE. Huawei Honor całkowicie odmienił mój punkt widzenia tej marki. Odpowiadając na pytanie, które zadałem na początku testu, śmiało można wywnioskować, że firma Huawei doskonale zrealizowała swoje założenia. Testowany telefon nie jest w wyjątkowo atrakcyjnej cenie, ale oferuje bardzo wysoką jakość i przemyślane rozwiązania, które ułatwiają obsługę telefonu. Również ogromnym atutem Honora jest bateria, która wystarczała mi na 4 dni korzystania (dość intensywnego) z telefonu. Większość testowanych telefonów ładowałbym codziennie lub w połowie kolejnego dnia. Na pochwałę zasługuje nakładka, która bardzo przypomina mi nakładkę LG. Jest ona bardzo prosta, łatwa i stabilna. Mimo, że Huawei nie ma takiego doświadczenia jak Samsung, zaprezentował telefon, który śmiało może konkurować jakością z produktami koreańskiego giganta. Myślę, że jeśli Huawei nadal będzie robił tak udane smartfony, a polscy operatorzy będą wprowadzać je do swojej oferty, to niedługo być może widok Huawei będzie częstszy, niż widok nowych Nokii z Windows Phone… Warto też podkreślić, dlaczego ten telefon w Polsce nie jest tak popularny. Powód jest prosty. Żaden z operatorów nie ma go w ofercie (i raczej mieć nie będzie), zatem można potraktować Honora jako dobrą rozgrzewkę przed wielkim uderzeniem Huawei na nasz rynek. Czy warto kupić Honora? Z pewnością tak, aczkolwiek patrząc na cenę na popularnym portalu Allegro, za Huawei’a trzeba zapłacić w chwili obecnej około 1100 PLN (czyli cena podobna do ceny sklepowej), natomiast największy konkurent – czyli LG Black – można kupić już za około 800 złotych (oczywiście mowa o nowych egzemplarzach), czyli mogę polecić ten telefon osobom, które chcą kupić telefon za około tysiąc złotych, ale nadal boją kupować się przez Internet.

Sprawdź ceny w sklepach internetowych:

Wady:

  • Nieco zbyt wysoka cena (patrząc, że jest to debiut Huawei na naszym rynku)
  • Brak fizycznego przycisku spustu migawki aparatu fotograficznego
  • Niskiej jakości zestawowe słuchawki

Zalety:

  • Elegancki design, wysokiej jakości obudowa
  • Wyśmienita bateria
  • Bardzo dobrej jakości, duży i czytelny w pełnym słońcu wyświetlacz
  • Doskonała nakładka, która jest bardzo lekka i ładna
  • Znakomita stabilność działania systemu Android
  • Zapewniona aktualizacja do systemu Android 4.0 ICS
  • Dobra jakość rozmów
  • Duża ilość pamięci wbudowanej (4 GB)
  • Dobrej jakości aparat fotograficzny i odtwarzacz muzyki
  • Dioda powiadomień o nowym zdarzeniu (nieodebrane połączenie, nowa wiadomość)

Ocena poszczególnych elementów (oceny w skali szkolnej 1-6):

  • Jakość wykonania obudowy: 5
  • Intuicyjność i wygoda obsługi: 6
  • Stabilność i szybkość interfejsu: 6
  • Wiadomości: 6
  • Jakość połączeń: 6
  • Czas pracy baterii: 6
  • Aparat: 5
  • Odtwarzacz muzyki: 5
  • Wyświetlacz: 6
  • Internet: 5+
  • Stosunek ceny do jakości: 4+

Średnia: 5,55 (celujący)
Autor: Piotr Kowalik (kowcio)

Written by: Piotr Kowalik

2 Comments Added

Join Discussion
  1. pelotalota 23-08-2012 |
    mam ten telefon :) z Media Markt. Jestem bardzo zadowolona.
  2. Klimczyk Adam 27-08-2012 |
    Nie byłem przekonany co do producenta huawei, ale widzę, że to na czym mi najbardziej zależy - obudowie jest tutaj całkiem całkiem... Jaka cena w Plusie?

Leave Your Reply