Test telefonu: LG Swift L9

LG Swift L9 to najnowsza propozycja koreańskiego producenta elektroniki użytkowej, która należy do docenionej serii telefonów L-Style. Sprzedaż smartfonów z tej serii w 2012 roku od chwili prezentacji pierwszego urządzenia w lutym wyniosła już ponad 10 milionów egzemplarzy, więc śmiało można powiedzieć, że użytkownicy docenili telefony należące do linii L-Style. Do tej pory przetestowaliśmy wszystkie modele należące do tej serii (test L3, L5 oraz L7). Dzisiaj mam okazję sprawdzić model L9, a więc telefon z najwyższej półki należący do owej serii. Zapraszam do lektury testu, w którym dowiecie się wszystkiego o najnowszym smartfonie z logo LG.

Zestaw sprzedażowy składa się z telefonu, baterii, kabla USB, zasilacza, zestawu słuchawek stereo oraz kompletu dokumentów. Wszystko jest zapakowane w dość małe pudełko, w które dość ciężko jest zapakować wszystkie akcesoria bez dokładnego zwinięcia przewodów. Nie dostaniemy w zestawie karty pamięci, ale telefon posiada 4 GB pamięci wbudowanej, więc nie można powiedzieć, że jest to wada. Patrząc na bardzo niską cenę telefonu zestaw oceniam jako kompletny.

Obudowa

Telefon L9 został wykonany z plastiku oraz szkła Gorilla Glass, które wykorzystano do zabezpieczenia dotykowego ekranu. Jakość użytych materiałów jest dobra, natomiast spasowanie – idealne, więc trzymając telefon mamy wrażenie, że urządzenie jest solidne i dopracowane. Telefon sprawia wrażenie bardzo lekkiego – waży 125 gram, ale jego obudowa jest plastikowa, więc odczucie wagi jest niewielkie. Zapewne wiele osób widząc w specyfikacji technicznej ekran o przekątnej 4,7” może powiedzieć, że telefon jest za duży i rozpoczną poszukiwania innego modelu. Cóż, telefon nie jest taki duży, jakby się to mogło wydawać. Gabaryty są bardzo zbliżone do LG L7, który ma ekran 4,3”. Największą różnicą jest długość urządzenia, która jest w przypadku L9 minimalnie większa. Telefon dobrze leży w dłoni, a jego chropowata powłoka na tylnej klapce sprawia, że urządzenie pewnie i wygodnie leży w dłoni. Docenić również muszę design telefonu, który jest konsekwentnie kontynuowany w każdym modelu LG serii L.

Przód modelu L9 zagospodarowany jest przez głośnik rozmów, wyświetlacz oraz jeden fizyczny przycisk Home. Dwa przyciski funkcyjne, a dokładniej wstecz oraz menu znalazły się poniżej ekranu dotykowego, a są one widoczne dopiero po podświetleniu wyświetlacza. Jak wspomniałem wcześniej, całość pokryta została odpornym szkłem Gorilla Glass.

Z tyłu urządzenia znajdziemy aparat, który został umieszczony w  górnej części obudowy oraz głośnik zewnętrzny, którego znajdziemy w dolnej części. Tył jest chropowaty, co jak wspomniałem wcześniej, jest dość sporą zaletą w postaci stabilności telefonu podczas trzymania w dłoni.

Po prawej stronie obudowy L9 znajdziemy klawisz służący do włączania oraz wybudzania urządzenia, co jest nowością w telefonach z serii L-Series, zapewne ze względu na gabaryty telefonu. Umieszczenie tego przycisku na górnej krawędzi znacznie utrudniłoby dostęp do blokowania ekranu.

Po przeciwnej stronie znajdują się klawisze regulacji głośności, pomiędzy którymi znalazł się niewielkich rozmiarów przycisk uruchamiający funkcję Quick Memo, o której napiszę nieco później. Klawisze są średnio wyczuwalne, aczkolwiek jest to bardziej kwestia przyzwyczajenia do innego telefonu.

Złącze ładowania w standardzie microUSB (służące również jako port do komunikacji z komputerem) znalazło się na dole urządzenia, zaś u góry znajdziemy gniazdo słuchawek w standardzie jack 3,5 mm. Rozmieszczenie portów uważam za jak najbardziej trafne. U góry również znajdziemy drugi, dedykowany mikrofon wykorzystywany do nagrań wideo z dźwiękiem stereo oraz redukcji szumów podczas rozmów telefonicznych.

Ekran L9 to wielki panel IPS oferujący wyświetlanie obrazów w rozdzielczości 540 x 960 pikseli na powierzchni 4,7”. Obraz generowany przez telefon zaskakuje, gdyż jego barwy są bardzo naturalne (w odróżnieniu od ekranów AMOLED, technologia IPS umożliwia wyświetlanie obrazów odwzorowując idealnie barwy rzeczywiste) – w końcu technologia IPS wykorzystywana jest do produkcji najwyższej klasy monitorów dla grafików. Wielkość wyświetlacza wręcz idealne nadaje się do przeglądania stron internetowych, czy też oglądania filmów (bez problemów L9 odtwarza wideo w rozdzielczości Full HD). Minimalnie gorzej od ekranów AMOLED wypadają kąty widzenia, które i tak zadowolą nawet najbardziej wymagające osoby. Czytelność ekranu na dworze jest średnia i głównie uwarunkowana od jasności podświetlenia, a to jest jedna z największych wad w testowanym L9. Niestety, dziwi mnie fakt, że firma LG nie postanowiła zastosować czujnika oświetlenia, który automatycznie sterowałby jasnością wyświetlacza w zależności od panujących warunków. To jest spora wada, zwłaszcza jak na flagowy model smartfona z wysokiej półki.

Interfejs  i aplikacje LG

Muszę przyznać, że nakładka w telefonach LG od dawna przypadła mi do gustu; uważam ją za najlepszą nakładkę na Androida, zaraz po Sense od HTC. Przede wszystkim menu telefonu jest proste, czytelne i szybkie; dostęp do najważniejszych funkcji jest naprawdę łatwy i szybki. Również spora możliwość personalizacji, jak chociażby edytowalny pasek powiadomień, na którym możemy wybrać skróty do najważniejszych ustawień telefonu zasługuje na wyróżnienie. Jeśli chodzi o szybkość i stabilność menu, nic nie mogę tutaj zarzucić testowanemu LG. Nowy smartfon oferuje całkiem wydajne podzespoły, takie jak dwurdzeniowy procesor 1 GHz i 1 GB pamięci RAM, co wymiernie przełożyło się na wydajność zasobożernych aplikacji (np. przeglądarka internetowa).

  

Na pochwałę zasługują autorskie aplikacje LG, które są wręcz przełomowe. Zacznę od najbardziej pożytecznej aplikacji, jaką niewątpliwie jest głośno reklamowana opcja Quick Translator. Po uruchomieniu tej aplikacji, wystarczy uchwycić w obiektywie aparatu fotograficznego słowo lub linijkę ze zdaniem do przetłumaczenia, by telefon wyświetlił nam przetłumaczony tekst z wielu języków. Działanie aplikacji oceniam pozytywnie, choć czasami aparat telefonu niezbyt dokładnie odczyta tekst do przetłumaczenia. Na pewno ta aplikacja przyda się podczas wyjazdu do innego kraju, aczkolwiek należy pamiętać o tym, że (jak większość aplikacji na Androida) wymaga ona połączenia z siecią Internet. Pożyteczną aplikacją może okazać się Remote Call Service, w której możemy opisać swój problem z telefonem i wysłać do pracownika firmy LG, który zdalnie pomoże nam doprowadzić naszego smartfona do stanu w pełni sprawnego. LG zapewnia pomoc również po upływie gwarancji, tak więc tutaj również należy się ukłon koreańskiej firmie. Ostatnią aplikacją, która przykuła moją uwagę jest Quick Memo. Program ten umożliwia zrobienia zrzutów ekranu, ale przed zapisaniem go możemy dowolnie edytować, np. dodać jakiś tekst bądź rysunek.

  

Połączenia i wiadomości

Tradycyjnie omawiając połączenia, największą uwagę poświęcę jakości rozmów. Rozmawianie przez LG L9 to czysta przyjemność. Dźwięk w słuchawce jest głośny, wyraźny i o przyjemnej barwie, natomiast dźwięk wysyłany z L9 do naszych rozmówców jest również świetnej jakości, nawet w głośnym otoczeniu. To wszystko dzięki zastosowanym dwóm mikrofonom i systemu redukcji szumów, które spisują się tutaj na medal. Najnowszy LG, podobnie jak mniejsze modele należące do tej serii posiada możliwość przeprowadzania rozmów w jakości HD Voice, które niestety dostępne jest na tę chwilę u dwóch operatorów w Polsce. Nie mam żadnych zastrzeżeń do zarządzania numerami zapisanymi w książce telefonicznej, jak i rejestrze. Funkcja Smart Dial ułatwia wyszukiwanie kontaktów prosto z klawiatury telefonu.

 

Również obsługa wiadomości, a dokładniej wprowadzanie tekstu na tym urządzeniu zasługuje na pochwałę. Klawiatura jest przyjazna i wygodna, więc po chwili przyzwyczajenia możemy bardzo szybko i wygodnie pisać wiadomości, nawet bez funkcji korekty, która i tak spisuje się dobrze. Nie zabrakło, tradycyjnie dla platformy Android 4.0, możliwości dyktowania treści które ma wyświetlić nasz telefon, ale wymagane jest połączenie z Internetem. Wyświetlanie wiadomości w chmurkach jest bardzo czytelne i niewątpliwie ułatwia komunikację.

 

Internet

Standardowo w tym telefonie mamy do dyspozycji dwie przeglądarki. Pierwsza z nich jest charakterystyczna dla systemu Android, druga to znana i ceniona propozycja od Google – Chrome. Obie aplikacje na LG L9 działają bardzo wydajnie. Strony, które zawierają duże ilości treści są szybko ładowane, a także telefon nie wykazuje objaw spowalniania działania przy powiększaniu bądź przewijaniu witryn. Uważam, że L9 to doskonały telefon do przeglądania Internetu, wpływa na to zarówno doskonały wyświetlacz, jak i dobra specyfikacja: sporo pamięci RAM, wydajny procesor oraz rozbudowany pakiet łączności. Oprócz standardowej obsługi sieci 2G i 3G, otrzymujemy także moduł HSPA+ (wysyłanie do 21,6 Mbps i pobieranie do 5,76 Mbps),a także szybki dostęp do WiFi b/g/n. Omawiając łączność, nie można pominąć łączności Bluetooth oraz coraz bardziej popularnego NFC w telefonach z tej (i nieco niższej) półki. Pochwalić muszę przede wszystkim HSPA+, którego wiele smartfonów z lepszymi parametrami i dużo wyższą ceną może pozazdrościć.

Muzyka

LG Swift L9 oferuje dobrej jakości odtwarzacz plików MP3. Wygląd aplikacji nieco uległ zmianie względem starszych modeli, jednakże nawigacja po odtwarzaczu pozostała dalej wygodna i komfortowa. Do dyspozycji jest korektor dźwięku oferujący co prawda mało ustawień, lecz są one bardzo przydatne. Dźwięk na słuchawkach jest głośny  i charakteryzuje się wysoką jakością – po odpowiedniej konfiguracji odtwarzacza uzyskujemy głęboki i ciepły dźwięk. Znacznie gorzej prezentuje się jakość głośnika zewnętrznego, który oferuje płytki dźwięk. Nie zabrakło radia FM, które sprawuje się co prawda lepiej niż w modelu L7, ale do idealnej jakości odbioru mu daleko.

  

Aparat i kamera

Mając telefon L9 przy sobie, możemy wykonywać fotografie w rozdzielczości pięciu megapikseli, a w trudnych warunkach oświetleniowych możemy się wspomóc diodą LED. Nie zabrakło również funkcji autofocus. Największą wadą aparatu jest oczywiście brak dedykowanego, dwustopniowego przycisku do robienia zdjęć, ale pociesza fakt, że zdjęcia można robić klawiszami głośności. Jednak wadą tego rozwiązania jest to, żeby zrobić zdjęcie najwyższej jakości, musimy chwilę poczekać, aż telefon ustawi odpowiednią ostrość (lub stuknąć na ekran), a także uważać, by podczas wciskania przycisku trzymać telefon dość stabilnie. Jakość wykonanych zdjęć zaskoczyła mnie. Spodziewałem się jakości na poziomie telefonu L7, który ma aparat o tych samych parametrach. Zdjęcia z L9 prezentują się znacznie lepiej, natomiast nie jest to jakość flagowych modeli innych producentów. LG Swift L9 umożliwia nagrywanie filmów zachowując najwyższe parametry współczesnych smartfonów, czyli rozdzielczość Full HD z prędkością 30 klatek na sekundę i dźwiękiem stereo. Jakość klipów nagranych tym telefonem jest bardzo wysoka, co widać na poniższym, przykładowym nagraniu.




Bateria

Akumulator litowo-jonowy, który został zastosowany w L9 to bateria wykonana w technologii SiO+ o pojemności 2150 mAh. SiO+ to technologia, która umożliwia miniaturyzację baterii nie tracąc na ich pojemności, a także ma skrócić czas ładowania baterii i wydłużyć jej żywotność dzięki zastosowaniu tlenku krzemu. Ta technologia została opracowana przez firmę LG. W teście L7 pisałem, że bateria o pojemności 1700 mAh pozwalała na bardzo długi czas użytkowania telefonu bez konieczności jego ładowania, w tym modelu bateria jeszcze bardziej zaskakuje. Telefon ładowałem po 4 dniach dość intensywnego użytkowania, tj. godzina rozmów dziennie, 20 wiadomości SMS dziennie, a także zabawa z Internetem, odtwarzaczem, ustawieniami itd. Myślę, że przy mniejszym użytkowaniu, bateria wystarczyłaby na tydzień pracy urządzenia bez poważnego ograniczania użytkowania. Przy wykorzystywaniu funkcji internetowych, sporej ilości zrobionych zdjęć, czyli maksymalnej wydajności – telefon wytrzymał dwie doby. Ciężko będzie wyczerpać L9 w ciągu jednego dnia, więc Swift L9 to doskonała propozycja dla osób, które chcą mieć smartfon, ale nie chcą cierpieć z powodu bardzo słabej baterii. To jedna z największych zalet tego modelu.

LG Swift L9 w ofercie sieci Plus

Telefon Swift L9 jest dostępny w sieci Plus, w ofercie abonamentowej możemy dostać go za 1 zł wybierając ofertę z nielimitowanymi połączeniami do wszystkich krajowych sieci komórkowych i na numery stacjonarne za 129 zł przy umowie na 24 miesiące. Jeśli nie zależy nam na nielimitowanych połączeniach, warto zwrócić uwagę na abonament Rozmowna 99,90, w którym testowany telefon można dostać za 49 złotych.

Podsumowanie

LG Swift L9 to smartfon, o którym można powiedzieć, że oferuje tak wiele, za tak niewiele. Ceny nowych egzemplarzy na popularnej platformie handlowej zaczynają się od mniej niż 900 złotych. Za te pieniądze dostajemy smartfon, który nie odstaje od flagowych konstrukcji innych producentów, za które musimy zazwyczaj zapłacić przynajmniej 500 złotych więcej. LG to firma, która kolejny raz udowodniła, że potrafi zrobić tanie urządzenie, które oferuje możliwości i specyfikację telefonów z najwyższej półki, zaś nie ma to żadnego odbicia na jakości – zarówno użytych podzespołów, jak i materiałów użytych do produkcji obudowy. Za to od dawna cenię tę markę. L9 to też smartfon, który wnosi coś nowego na rynek. Przede wszystkim, firma LG oferuje swoim klientom telefon, który jest stosunkowo mały i wyjątkowo lekki jak na tę wielkość wyświetlacza, a także oferuje bezkonkurencyjny czas pracy na baterii, czy też autorskie aplikacje jak QuickTranslator czy Remote Call Service. Największą wadą w L9 to brak czujnika oświetlenia. Na poczet wad również mogę zaliczyć brak aktualizacji do najnowszego Androida, którego użytkownicy L9 zapewne nie zobaczą w swoich telefonach. LG to firma, która skupia się na jakości swoich produktów, a nie ilości. Dowodem na to jest seria L-Style, która oferuje smartfony dla każdego – zaczynając od prostego i taniego modelu L3, kończąc na propozycji z najwyższej półki – Swift L9, którego właśnie skończyłem opisywać. Długo zastanawiałem się także nad alternatywą dla L9. Na tę chwilę nie przypomina mi się żaden telefon, który za kwotę mniejszą niż tysiąc złotych oferowałby takie parametry, jak przede wszystkim 4,7” ekran IPS. Rezygnując z ekranu 4,7” na rzecz dużo mniejszego, 4,0” za te pieniądze można kupić HTC Desire X, który prezentuje się bardzo ciekawie. Uważam, że propozycja od LG jest dopracowanym modelem, a moja ocena końcowa to 9+/10. Mam nadzieję, że przyszły rok przyniesie nową generację smartfonów L-Style, które będą podążały nadal tym samym trendem: jak największy wyświetlacz i stylowa obudowa za niewygórowaną cenę. Zdecydowanie polecam.

Wady:

  • Brak automatycznej regulacji jasności wyświetlacza
  • Słabszy zasięg sieci komórkowej względem modelu L7
  • Brak zapewnionej aktualizacji do nowszej wersji systemu

Zalety:

  • Rewelacyjny stosunek ceny do jakości
  • Mnogość przydatnych aplikacji autorstwa LG
  • Przyjemny i wygodny w obsłudze interfejs
  • Wydajność
  • Dobrej jakości odtwarzacz muzyki i aparat
  • Niespotykana dotąd wydajność baterii w smartfonie z tej półki
  • Elegancki design, dobrej jakości materiału użyte do produkcji obudowy, która jest świetnie spasowana i wyjątkowo lekka
  • Duży, dobrej jakości ekran IPS
  • Wysoka jakość połączeń telefonicznych

Written by: Piotr Kowalik

10 Comments Added

Join Discussion
  1. Adam 22-12-2012 |
    Mam konkretne pytanie dotyczące obsługi tego jak i innych modeli telefonów na Androidzie....W regulaminie jest zapis o przeglądarce Opera że łączenie poprzez nią powoduje naliczanie kosztów ze względów na rozwiązania technologiczne...czy to znaczy że każde otwarcie tej aplikacji spowoduje koszty??? Chodzi o adres plusa konkretnie a co z innymi ...w Nokii używam od lat tej Przeglądarki i nie mogę ustawić tylko sobie YOU TUBE ale reszta działa idealnie bez kosztów. proszę o wyjaśnienie zwłaszcza że w tym LG9 ta aplikacja jest jako główna tak tu się otwiera
  2. Piotr Kowalik 22-12-2012 |
    W tym telefonie raczej nie będzie można za darmo korzystać ze strony Plusa bez pakietu, bo telefony na Androidzie po włączeniu transmisji danych są cały czas online, a taka Nokia łączyła się z Internetem tylko na żądanie przeglądarki, wczytała daną stronę i na tym koniec. Tutaj raczej tak się nie da zrobić, taki urok Androida...
  3. Adam 22-12-2012 |
    ...głównie to chodziło mi o to że w regulaminie umowy jest o przeglądarce Opera i jej rozwiązaniach technicznych usługa jest zakupiona oczywiście z pakietem internetowym....problem się sam rozwiązał w tym modelu jest Chrom zainstalowany...choć to nie to samo ...kwestia przyzwyczajenia ...tak czy owak dziękuje za odpowiedz...Adam
  4. Piotr Kowalik 23-12-2012 |
    Zawsze Operę w wersji Mini lub Mobile można pobrać z Google Play, zaś przyznam, że kiedyś korzystałem w telefonach wyłącznie z Opery (jeszcze czasy Symbiana), zaś odkąd zacząłem używać telefonów z Androidem ze średniej półki, to od razu jakoś przestawiłem się na Chrome, który działa wg mnie znacznie sprawniej od Opery Mobile.
  5. Jakub 06-01-2013 |
    Cześć, mam pytanie, który telefon jest lepszy, L9 właśnie, czy Lumia 820 od Nokii? W L9 właśnie przeszkadza mi brak aktualizacji, a przy tym do teraz nie pojawił się żaden custom rom pod to urządzenie, a w WP8 jest to zapewnione przez jakiś czas... ale L9 ma lepsze bebechy i większy ekran. Co polecasz?
  6. Piotr Kowalik 06-01-2013 |
    Jakub: 820 miałem też na testach i mnie ten telefon odepchnął od siebie wagą, strasznie słabą baterią, jakością rozmów i wybitnie słabym zasięgiem. Wybrałbym L9 ze względu na to, że ma dopracowane opcje telefoniczne. Nokia chyba lepsze zdjęcia robi. No i inny ma system - prostszy, ale może nie do końca tak funkcjonalny jak Android - to juz co kto lubi. Ja bym wybrał LG, bo nie lubię latać wszędzie z ładowarką, domyślać się co kto mówi jak rozmawiam, lub 10 razy powtarzać do kogoś co mówię ;) A co do aktualizacji, to zapewne będzie aktualizacja do 4.1 (tak ostatnio czytałem plotki na różnych serwisach internetowych) i dalej juz pewnie nie będzie wspierany. Myślę, że LG nie dopuści, by flagowiec nie dostał 4.1... Także na więcej niż 4.1 bym nie liczył i to zapewne bedzie trzeba jeszcze dłuuugoo poczekać za nowszym Androidem.
  7. Fan systemu Android 07-01-2013 |
    Jak dla mnie ten telefon byłby doskonały, gdyby LG nie zapomniało o czymś tak prostym, jak wyjście na TV - obojętnie czy MHL, czy HDMI, a tu tego zdaje się brak :(
  8. Piotr Kowalik 08-01-2013 |
    No niestety, pozostaje jedynie zabawa w DLNA, ale do tego też trzeba mieć odpowiedni telewizor (z Wi-Fi)
  9. tytan15 09-04-2013 |
    w opisie jest informacja, że brak jest aktualizacji do Androida 4.1. Ta aktualizacja jest już dostępna.
  10. Kasia 16-04-2013 |
    Najważniejsza dla mnie kwestia - czy można w tym modelu zapisywać aplikacje na karcie SD?

Leave Your Reply