Mobilny Blog: iPad, czyli ewangelia mobilnego świata według Steve’a Jobsa

425Emocje po “objawieniu” przez Steve Jobsa wyczekiwanego iPada długo jeszcze nie opadną. Nie opadną póki trwać będzie “wielka dekonstrukcja” funkcjonalności tego urządzenia i odkrywania jego “właściwych” zastosowań. Ekstatyczna dyskusja, która z siłą supernowej wybuchła w internecie, chwilę po tym jak Jobs zakończył swoją prezentację ukazuje częściową, a momentami zupełną bezradność w zrozumieniu, do czego właściwie ma służyć ten tablet.
Wstępny remanent odbył się sprawnie i wiemy już, że iPad nie ma kamery, nie obsługuje flasha, nie ma multitaskingu, czyli jedną aplikację w danej chwili, nie ma wejść USB, wejść na karty zewnętrzne. Ma za to multitouch, wysokiej jakości wyświetlacz, pracuje przez 10h, miesiąc w trybie standby, wyposażony w pamięć flash (od 16GB – do 64GB), GPS, obsługuje aplikacje dostępne dla iPhone, ma wirtualną klawiaturę i to różną w zależności od uruchomionego programu.  Kto się uprze zrobi z iPada “normalny” choć nie tani komputer, dokupując myszkę i klawiaturę. A za 29.90 $ uzyska nielimitowany dostęp do Sieci.





Steve Jobs pokazał, że na drabince produktów między iPhonem a Macbookiem istnieje wolne miejsce na produkt pośredni i niektórzy widzą w tym miejscu netbooka. Ale dla netbooków Jobs zostawił wyłącznie miażdżącą krytykę: mają słaby wyświetlacz, są wolne i mają pecetowy soft. Ich ewentualnym plusem jest wyłącznie niższa cena. I co w związku z tym?  Zatem Apple stworzył produkt w nowej czwartej kategorii. Choć tablet nie jest nową formą istnienia komputera to w wydaniu Apple’a nabierze on zupełnie nowych cech. Chociaż należałoby powiedzieć, że to ewolucyjny krok wprzód oparty o doświadczenia w korzystaniu i funkcjonalności z iPoda Touch i iPhone’a.

Steve Jobs opowiadając o doskonałych wynikach finansowych (50mld dolarów przychodu w 2008r.) wymienił 3 główne źródła tego sukcesu: iPod, iPhone, oraz Macbooki, bo z komputerów najwięcej sprzedaje laptopów. I dodał, że biorąc pod uwagę przychody Apple jest obecnie największą firmą mobilną na świecie. I wydaje się, że z tej pozycji Apple patrzy na swój produkt, który ma być uniwersalnym urządzeniem mobilnym, które najlepiej sprawdzi się w drodze, na kanapie, w knajpie i w innych , nowych zastosowaniach, które się dopiero pojawią (tysiące aplikacji na iPhone’a, zyska na większym iPadzie) ale także np. czytaniu tradycyjnej prasy w jej e-wydaniu.

Bowiem iPad budził największe emocje w kontekście potencjalnej roli jaką ma odegrać dla tradycyjnej prasy. Czy oprócz swoich rozlicznych zastowań będzie pełnił rolę koła ratunkowego dla prasy. Pojawiały się informacje, że to dla Jobsa ważne w kontekście ideologicznym, bo silna prasa to element zdrowej demokracji itd.

Czy iPad będzie takim kołem ratunkowym?  Zaprezentowana aplikacja stworzona na potrzeby New York Timesa ukazuje tradycyjny papierowy układ gazety z możliwością zmiany i powiększania czcionki, powiększania zdjęć i oglądania zaembedowanego video, kartkowania stron, ale jako, że iPada można wziąć do ręki, usiąść na kanapie i trzymać tak jak się trzyma gazetę, ma zatem dawać odczucia zbliżone do interakcji z papierowym grzbietem. Czy tak będzie wyglądać multimedialna przyszłość prasy w internecie? Musimy poczekać na reakcję rynku prasy.

I jeszcze jedna chwila dla słowa drukowanego, czyli iBooks. Apple rzuca wyzwanie Amazonowi, przypominając, że to firma Jeffa  Bezosa była pionierem na rynku e-ksią żek, jednak Apple nie zawaha się stanać na jego ramionach i sięgnać znacznie wyżej. Książki z iBook Store będą sprzedawane w otwartym formacie, a Apple ulożył się już z kilkoma wydawnictami i stworzył przejrzysty model płatności. Jednak kto będzie czytał książki na ekranie LCD i czy jest w stanie rzeczywiście konkurować w tej kategorii z Kindlem.

Dotychczasowa strategia Apple’a się sprawdzała; nowe, mocne i rewolucyjne produkty odnosiły sukces. Czy pozycja firmy z Cupertino, silna jak nigdy wcześniej, daje możliwość wykreowania zupełnie nowego segmentu produktów, tymbardziej, że będzie on funkcjonował w istniejącym już ekosystemie usług Apple’a, a nawet go wzmacnia poprzez iBooks, czy e-wydania gazet. Obserwując jak zmieniają się przyzwyczajenia, nawyki w korzystaniu z internetu, czytania książek (nikt nie sądził, że Kindle odniesie taki sukces) w iPadzie zawarta jest obietnica, lepszego, mobilnego świata.

Marek Ścibior

Wpis pochodzi z bloga Mobilny internet,  którego Partnerem  jest iPlus – Zapraszamy do czytania





Komentarze

Written by: Maciej Bukała